Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lavera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lavera. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 marca 2017

Recenzja Lavera - Żel Peeling do ciała

Kochane!
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić bardzo ciekawy kosmetyk, którego skład na pewno zachwyci nie jedną z Was :). Zapraszam do czytania!
*
Lavera, Wygładzający Żel Peelingujący

Od producenta + skład:
*
*
Z marką Lavera nie mam dużego doświadczenia. Żel peelingujący jest produktem, który otworzył moją znajomość z tą firmą. Czy jej początki były udane? :)
Żel otrzymujemy w plastikowej tubie oprawionej w ładną, miłą dla oka grafikę. Informacje w języku polskim znajdują się na naklejce.
Otwarcie na klik działa bez zarzutu.
Żel ma dosyć lejącą się konsystencję dlatego należy uważać by nie wycisnąć zbyt dużo produktu.
Kosmetyk o przyjemnym, ziołowym zapachu zawiera w sobie naturalne drobinki, których zadaniem jest starcie martwego naskórka z naszego ciała, czyli nic innego jak speelingowanie go.
Żel stosowałam na lekko zwilżoną skórę i masowałam. Pestki nie rozpuszczają się dzięki czemu zabieg może trwać dłużej.
Żel peelingujący dobrze oczyszcza ciało, a przy jego stosowaniu można się zrelaksować. Podczas masowania drobinki pobudzają krążenie w skórze, poprawiają jej dotlenienie.
Żel peelingujący może być przyjemnym dodatkiem do naszej pielęgnacji. Produkt marki Lavera zadowolił mnie swoim działaniem.
Jego koszt to około 20zł za 250g kosmetyku. Cena w porównaniu do wydajności nie jest niska ale warto pamiętać o składzie produktu, który w 100% jest naturalny, a także działaniu :). Polecam wypróbować!
Znacie kosmetyki tej firmy? Ja mam przyjemność używać obecnie jeszcze kremu do pielęgnacji i również jestem zadowolona!
Przypominam, że do końca dzisiejszego dnia trwa konkurs, w którym można wygrać kosmetyki marki Vianek, Sylveco oraz Nacomi :) Szczegóły TUTAJ.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Nowości: The Body Shop, Victoria VYNN, Lavera, Claresa, L'Biotica Biovax, Kerabione, Veera!

Święta, Święta!
Kochani, mam nadzieję, że spędzacie miło czas w gronie rodziny (na zdjęciu ja i mój brat ;*), że odpoczywacie i cieszycie się atmosferą i (jeśli byliście grzeczni ;)) również prezentami! Dzisiaj publikuję dla Was lekki post z nowościami z listopada, grudnia, a także niektórymi moimi prezentami, które znalazłam pod choinką. Muszę się przyznać, że chyba byłam bardzo grzeczna w tym roku! Zapraszam do oglądania i czytania :).
Na urodziny dostałam mnóstwo cudownych prezentów. Wśród nich znalazł się zestaw kosmetyków The Body Shop: cukrowy peeling Spiced Apple, balsam do ust Frosted Berries oraz krem do rąk z tej samej serii.Kosmetyki pachną bosko i mam zamiar zacząć je używać tuż po nowym roku. Coś czuję, że będzie miłość!
*
Podczas wielkich promocji w The Body Shop skusiłam się na żel Fuji Green Tea za 10zł oraz Aloe Soothing Gel w podobnej cenie. Cudaczki czekają na swoją kolej :D.
*

Marka Victoria VYNN przemiło zaskoczyła mnie prezentem na Mikołajki. Cudny Silver Scyscraper zagości w dniu dzisiejszym na moich paznokciach! Hybrydy tej marki bardzo lubię, może poczytać o nich Tutaj i Tutaj.
*
Znacie stronę KarmimyPsiaki? Już jakiś czas temu wypełniałam ankietę, a na początku grudnia dostałam niespodziewaną paczuszkę ze smaczkiem dla Leosia. Otworzył się Sklep Karmimy Psiaki, w którym można kupić karmę, smaczki oraz różne akcesoria dla naszych czworonogów! Ale to nie wszystko, Kochani. Pieniążki wydane w sklepie w 100% trafiają na pomoc bezdomnym psiakom! Ja już zrobiłam zamówienie i mój Leoś dostał znalazł je w postaci prezentu pod choinką. Zachęcam wszystkich do zrobienia tam zakupów! KLIK
*
Tyle wspaniałości, które nie zmieściły się na jednym zdjęciu otrzymałam w cudnej kosmetyczce od Atiny! Kliknijcie w zdjęcia by je powiększyć ;) Wygrałam u Niej rozdanie, a zawartość paczuszki zaskoczyła mnie niesamowicie. W środku pachnące woski, świeczki w kształcie serca, innowacyjne gumki do włosów Popband, masełko Soap Glory oraz peeling, tanning lotion St. Tropez, dwa lakiery Ciate i do tego cudne perełki, zapach Kenzo oraz kapsułkę Neom. Same nieznane mi cuda! Dziękuję <3
*
Aby pomóc fundacyjnym uszakom oraz sprawić moim osobistym prezent pod choinkę zamówiłam PaczUszkę z Fundacji Przygarnij Królika KLIK. Zawartość PaczUszki niesamowita, różnorodne smakołyki, nowe sianko do spróbowania, mały upominek dla mnie :). Dostaliśmy dyplom ale Mikołaj uznał Tofi za chłopaka i przechrzcił na Tofiego :D. Wybaczamy <3
*
Na Mikołajki otrzymałam także przemiłą niespodziankę od portalu Only You! Pamiętacie Box Only You Dookoła Włosów KLIK? Odżywczy Oleo-Krem pomoże mi jeszcze bardziej zadbać o włosy :). Dziękuję!
*
Pod choinką znalazłam prezent, który także ma za zadanie zadbać o moje włosy. Kerabione to suplement, który biorę od końca listopada i muszę przyznać, że efekty są widoczne! Mikołaj wie co dla mnie dobre ;)
*
Kosmetycznych prezentów ciąg dalszy! Cudna hybryda 104 Grey Crocodile marki Claresa oraz krem pielęgnacyjny z masłem shea i olejem ze słodkich migdałów Lavera. Do tego cudowna bransoletka. Ostatnio tylko takie noszę <3. 
*
Niesamowity case na telefon dostałam od młodego Mikołaja :D. Ucieszyłam się niesamowicie, pasuje i wygląda po prostu przesłodko. Do tego nowa szybka na ekran i telefon wygląda cudownie :).
*
W tym roku Mikołaj postawił na doping. Dostałam dużo akcesoriów do biegania. Miedzy innymi opaskę na ramię na telefon, która ma kilka trybów świecenia bym była widoczna podczas biegania po ciemku. Do tego saszetka z miejscem na bidon oraz bidon i... Nie mogę doczekać się wiosny i biegania w terenie! Ciepłe skarpety z reniferami to must have każdej zimy, są boskie :)
*
Marzyły mi się rękawiczki z palcami do pisania na telefonie. Nie napisałam tego w liście, a je dostałam. To się nazywa telepatia? ;) Oprócz tego słoik na napój, cały czerwony! Dodany do kolekcji będzie idealny na letnie spotkania z przyjaciółkami.
Przed Świętami nawiązałam także współpracę z marką Veera KLIK. Do testów wybrałam czarne podkolanówki oraz rajstopy. Już mogę Wam napisać, że testy rozpoczęłam i jestem naprawdę zaskoczona zarówno samymi produktami jak i wrażeniami podczas ich noszenia. Więcej niebawem! :)

Uf! Ale się rozpisałam. Wytrzymaliście do końca?
Co uważacie o moich nowościach? Co znacie, a o czym chcielibyście więcej poczytać? :)
Pochwalcie się co na Was czekało pod choinką! :*

czwartek, 13 października 2016

Targi Natura Food & beEco w Łodzi - Relacja + Nowości

Witajcie!
W miniony weekend miałam przyjemność pojechać na targi Natura Food & beEco, które odbyły się w Hali Expo w Łodzi. Rok temu także uczestniczyłam w targach, bardzo mi się podobało więc i teraz nie ominęłam tego wydarzenia. Zapraszam na moją relację oraz pokaz kilku nowości, które przybyły ze mną do domu :)
*
Targi Natura Food & beEco to idealna okazja do poznania polskich oraz zagranicznych wystawców oferujących produkty wysokiej jakości, zarówno żywnościowe, kosmetyczne i nie tylko. Zapewne zdajecie sobie sprawę, że moja obecność na targach była spowodowana chęcią poznania marek produkujących naturalne kosmetyki, zobaczenia nowości :). Ale nabyłam także sporo zdrowych przekąsek, idealnych na uczelnię.
Pierwszym stoiskiem jakie odwiedziłam należało do firmy, której do tej pory osobiście nie poznałam. Bioline to kosmetyki wolne od środków syntetycznych, zawierające naturalne kosmetyki. Z bogatej oferty produktów zaciekawiły mnie najbardziej hydrolaty. W przyszłości chcę się zapoznać z większą ilością kosmetyków tej marki.
*
***
Odwiedziłam stoisko Vianek, Biovalen oraz Sylveco, które było połączone w jedną całość. Piękne zapachy kosmetyków sprawiały, że nie miałam ochoty stamtąd odchodzić. Można było sprawdzić testery różnych produktów oraz kupić wszystko co nam się spodobało. Oczywiście nie mogłam ominąć takiej okazji :)
*
Zaciekawiło mnie także stoisko marki Lavera. Nigdy nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami, nie byłabym sobą gdybym czegoś dla siebie nie kupiła :). Kosmetyki Lavera są naturalne, posiadają certyfikaty, a składniki roślinne pochodzą z certyfikowanych upraw. 
*
Tak jak w zeszłym roku i w tym nie mogło mnie zabraknąć u Nova Kosmetyki! Produkty Go Cranberry bardzo lubię. Wypróbowałam już peeling, płyn micelarny, obecnie używam także krem pod oczy :). Dzięki Nova Kosmetyki posiadałam zaproszenie na targi, dzięki któremu nie płaciłam za wstęp. 
Zapoznałam się także wizualnie z kosmetykami Mikkolo, jest to seria  przeznaczona do pielęgnacji całej rodziny, dzieci oraz dorosłych, którzy posiadają skórę przesuszoną, wrażliwą, a także podrażnioną :). 
*
Kosmetyki Tess nie były mi do niedzieli w ogóle znane. Polska, rodzinna firma zajmuje się tworzeniem produktów składających się z najdelikatniejszych składników. W ofercie posiadają kosmetyki wegetariańskie oraz wegańskie: żele do higieny intymnej, pianki do oczyszczania twarzy, a także mydła. 
*
***
Spa Domowe to sklep, w których znajdziemy produkty różnych marek. Znajdziemy tam naturalne kosmetyki do pielęgnacji, a także makijażu takich firm jak: Make Me Bio, Biotanic, Bio IQ.
Na targach podjęłam współpracę z marką Tess. Zaciekawiła mnie pianka do mycia twarzy i demakijażu z przywrotnikiem. Mam nadzieję, że się u mnie się sprawdzi :).
*
Hydrolat Bioline to był mój pierwszy łup. Obecnie już go używam i pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Niesamowicie podoba mi się wizualnie :).
*
Dzięki Spa Domowe mam okazję wypróbować organiczny olej z baobabu. Z Biotanic stosuję olej arganowy i jest bardzo zadowolona.
Lavera kusiła mnie nieznanymi dotąd kosmetykami. Zdecydowałam się na wygładzający żel peelingujący do mycia ciała. Do tego otrzymałam świetną torbę, długopis i masę próbek :).
*
Nova Kosmetyki i przemiły Pan sprawili, że zapragnęłam wypróbować aktywnie oczyszczający peeling do twarzy GoCranberry, który pięknie pachnie. Olejek do demakijażu był czystą zachcianką :D.
*
Zakupiłam (planowany od dawna!) peeling marki Vianek. Dostałam w gratisie ukochaną peelingującą pomadkę Sylveco,a także próbki innych wersji peelingów Vianek :).
*
Na stoisku Plants for Beauty zapoznałam się wstępnie z naturalnymi kosmetykami do makijażu marki Uoga Uoga. Dzięki uprzejmości Pań opowiadających mi o tych produktach mam możliwość wypróbowania dwóch odcieni podkładu mineralnego. Zapraszam do zajrzenia na stronę internetową - sklepu w 100% naturalnego. Kupon rabatowy na 5%: BEEKO <3.
Oczywiście to nie wszystkie skarby, które ze sobą przywiozłam. Pokazałam Wam część kosmetyczną. Wcześniej na FP Natura Food udało mi się wygrać torbę pełną liofilizowanych owoców oraz suplementów diety z shakerem. Na targach kupiłam dużo batonów, między innymi firm Zmiany Zmiany bądź Dr Light.
Znacie wyżej zaprezentowane kosmetyki? Z jakimi markami mieliście do czynienia? Co sądzicie o naturalnych kosmetykach? :)