Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2015

Konferencja Meet Beauty w Warszawie

Witajcie! 
Dzisiejszy post będzie w całości poświęcony Konferencji dla Blogerów Urodowych z całej Polski, w której miałam możliwość uczestniczyć w sobotę 24 października. Opowiem Wam trochę o tym co się działo, jakie są moje wrażenia i co nieco pokażę :).
*
Żeby dojechać na miejsce chwilę po 9:00, wyjechałam z domu około 7:20. Trochę pognałam autostradą, pod Warszawą włączyłam GPS i bez problemu dotarłam na miejsce znajdując dobre miejsce do zaparkowania :D. Konferencja odbywała się w budynku "Babka". Po wejściu do środka poszłam do rejestracji by potwierdzić swoją obecność i odebrać plakietkę z imieniem, nazwiskiem oraz nazwą bloga. Po chwili spotkałam znajomą Magdę i razem poszłyśmy do stoiska marki Pilomax
Z kosmetykami Pilomax nie miałam nigdy do czynienia. Skorzystałam z możliwości przebadania skóry głowy oraz włosów. Dowiedziałam się, że mimo, iż moje włosy są cienkie to jest ich bardzo dużo, a także, że przetłuszcza mi się skóra głowy. Każda osoba, która miała przeprowadzone badanie otrzymała produkty do pielęgnacji włosów dobrane odpowiednio do ich potrzeb. Dostałam łagodny szampon do codziennego stosowania, a także odżywkę. 
Bez dwóch zdań badanie robiło furorę i kolejka do stoiska Pilomax zawsze była bardzo długa. 
*
Następnie udałam się do stoiska marki Golden Rose. Dwie Panie rozmawiały z uczestniczkami na temat produktów firmy, czy preferują kosmetyki do makijażu czy bardziej interesują ich paznokcie. Z powodu mojej ogromnej kolekcji lakierów do paznokci wyraziłam chęć zapoznania się z produktami do makijażu. Otrzymałam eyeliner w kolorze brązowym i matujący primer, a także malutki lakier w kolorze, który bardzo mi się spodobał. Już gości na moich paznokciach. 
Podczas trwania Konferencji odbywały się warsztaty: makijażowy, włosowy, a także paznokciowy. Oprócz tego był panel główny z wykładami dla wszystkich chętnych. Na warsztaty trzeba było odpowiednio wcześniej się zapisać. Pierwsze warsztaty, w których uczestniczyłam prowadziły dwie Panie pracujące w firmie Pierre Rene. Poznałyśmy produkty marki, ich bestsellery i nowości. Mam ochotę wypróbować ich hybrydy :).
Dla uczestników warsztatów przygotowane były upomknki: otrzymałam mascarę i błyszczyk Pierre Rene:
*
Po tej prezentacji udałam się na parter (na piętrze odbywały się prezentacje i warsztaty) żeby coś zjeść. Przez cały czas dostępne były jabłka przygotowane przez Radio Kolor, od rana bułki słodkie, natomiast od godziny 14 "zimny obiad" w formie szwedzkiego stołu składający się z koreczków, kanapek oraz słodkich i słonych babeczek.
Od godziny 15:00 uczestniczyłam w warsztatach paznokciowych prowadzących przez markę NeoNail. Był pokaz wykonywania manicure hybrydowego z użyciem syreniego pyłu, a także drobinkami - diamencikami. Po zakończeniu prezentacji firma przekazała uczestniczkom upominki, które pozwalają na wykonanie własnego manicure hybrydowego. 
*
Ostatnie warsztaty, w których brałam udział to prezentacja produktów Remington prowadzona przez przedstawicieli firmy oraz fryzjera, który poprosił Olę by była modelką i mógł zaprezentować na jej włosach działanie prostownicy. 
*
Jeśli miałabym ocenić organizację Konferencji - organizatorom nie mam nic do zarzucenia! Mimo, że ludzi na dość niewielkiej powierzchni było sporo i nie udało mi się do wszystkich dotrzeć i chociaż chwilę porozmawiać, to jestem bardzo zadowolona, że mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu. Wszystko odbywało się zgodnie z harmonogramem, atmosfera była bardzo pozytywna. Jedyne co bym zmieniła to nazwę dwóch warsztatów z makijażowych i włosowych na 'Prezentacja marki... i jej produktów'. 
Pozdrawiam wszystkich z którymi udało mi się porozmawiać, a także tych, do których nie udało mi się dotrzeć :) mam nadzieję, że będzie jeszcze inna okazja by się spotkać! 
Przyszedł też czas na prezentację upominków, które otrzymał każdy uczestnik Konferencji. 
Firma NeoNail prócz zestawu do robienia hybryd dla uczestniczek warsztatów przygotowała upominki, które dostał każdy. Znajdowały się w nim pomiędzy innymi: baza, lakier hybrydowy oraz top. 
Tak przedstawia się zestaw produktów, które otrzymałam od marki Neonail. W tym tygodniu planuję wypróbować kilka z nich :).
Konferencja Meet Beauty była po prostu świetna :). Organizatorzy spisali się na medal. 
Mam nadzieję, że będę mogła uczestniczyć w następnych edycjach! 

sobota, 23 sierpnia 2014

Zakupy Kosmetyczne

Hej wszystkim!
Dzisiaj kolejny post z zakupowej serii. I na razie ostatni! Postanowione, muszę trochę przystopować. Przynajmniej z zakupami kosmetyków w Polsce ;).
Nazbierało się tego dużo, za dużo, ale co poradzić. Będę miała co zużywać. Już sobie wymyśliłam czym będę się dzielić z mamą by szybciej dawać sobie radę z zapasami :D.
Jeśli macie ochotę obejrzeć co stoi w moich szafkach i czeka na wypróbowanie to zapraszam dalej.
*
- Avon, peeling: zapach ma cudny, jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi w praktyce. Kosmetyki tej firmy są dla mnie nowością. Kupiłam je nad morzem, na stoisku konsultantki. Peeling kosztował 7 zł.
Avon, nawilżająca mgiełka: ten produkt bardzo mnie zainteresował. Planuję go zabrać na kolejny wyjazd więc mam nadzieję, że doczeka się recenzji. Peeling i tą mgiełkę kupił mi chłopak. Również kosztowała 7zł.
- Avon, balsam: kupiła mi go mama, spodobał nam się zapach. Zobaczymy czy będzie w ogóle nawilżał. Cena: 5 zł.
*
- Ziaja, krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc: musi troszkę poczekać na swoją kolej. Chcę zacząć go używać kiedy już nie będzie tak ciepło. Mam nadzieję, że troszkę mi pomoże z przebarwieniami... Zapłaciłam za niego 11,50zł. Produkty kupiłam na stoisku Ziaji.
- Ziaja, pasta oczyszczająca: czytałam dużo pozytywnych opinii na jej temat. Zobaczymy czy u mnie cokolwiek zdziała. Kosztowała 8,50zł
- Ziaja, peeeeełno próbek: Pani, bardzo miła swoją drogą, dała mi garść pełną próbek. Jestem bardzo zadowolona bo przydadzą mi się podczas wyjazdu.
*
- Garnier, odżywczy krem-balsam: kupiłam wszystkie kremy z tej serii Garniera. Wiem, że poszalałam. Dwa z nich nie są praktycznie przeznaczone do mojej cery ale nie wykluczone, że znajdą nowych właścicieli. Ten krem ma za zadanie odżywić i łagodzić. Koszt jednego kremu: 5zł w Biedronce!
- Garnier, łagodzący lekki krem: przeznaczony do cery normalnej i suchej, podobno równoważy i wygładza ;).
- Garnier, dynamizujący krem-żel: kremik bardzo mnie ciekawi. Ma budzić i rozświetlać - zdecydowanie coś dla mnie. Zobaczymy czy się sprawdzi.
Garnier, matujący i odświeżający krem-sorbet: ten produkt będę używać osobiście, jestem tego pewna. Jestem ciekawa czy moja skóra go polubi.
*
- Perfecta, masło do ciała: jak wiecie, posiadam już Jagodową Muffinkę. Tata sprezentował mi Pina Coladę. Jestem bardzo ciekawa zapachu i tego, jak się sprawdzi. Masełko kosztowało niecałe 12zł :).
- Garnier, płyn micelarny: może nie uwierzycie, ale dorwałam go w mojej Biedronce :D. Stał sobie samotny i czekał na nowego właściciela. Przygarnęłam. Co miałam zrobić... Zapłaciłam niecałe 11,89zł. Okazja, prawda? To już mój drugi egzemplarz. Ciągle czekają na swoją kolej.
*
- Soraya, krem przeciwzmarszczkowy regenerujący: wpadłam ostatnio do Rossmanna. Gdy zobaczyłam cenę tego kremu to padłam i aż nie mogłam uwierzyć. Spytałam nawet obsługę, czy cena jest prawidłowa. Tak. Kosztował dokładnie: 6,29zł. Mam pełno kremów, wiem. Ale czy mogłam go tam zostawić? :D
- Soraya, regenerujący olejek do twarzy: jego skład niesamowicie mi się podoba. Był akurat na promocji, zapłaciłam: 10,79zł.
*
Oeparol, płyny micelarne: nie wiem czy pamiętacie ale już kiedyś kupowałam podobny zestaw. Znów kupiłam. Wszystko przez promocje! Dwa w cenie jednego... i jak tu nie zwariować :(. Kosztował 17,19zł.
- Bioderma, żel do mycia twarzy: to mój pierwszy produkt tej firmy. Skusiłam się na 100ml opakowanie bo mam zamiar zabrać go na wyjazd. Nie kosztował mnie 9,90zł a 7,63zł. Jeśli mi się spodoba - kupię większe opakowanie.
*
- Sally Hansen, lakier do paznokci: mój pierwszy lakier z tej firmy. Dorwałam go na wielkiej promocji w Naturze. Jestem ciekawa czy przypadnie mi do gustu. Cena: 8,99zł.
- Essence, zestaw do robienia stempli: płytka i stempel. Do tej pory miałam tylko jedną płytkę, teraz mam dwie i stempel. Muszę w końcu wypróbować tą metodę zdobienia. Zestaw był przeceniony, zapłaciłam: 9,99zł.
- Kobo, pigmenty: z tej firmy nie miałam ani cieni ani innych kosmetyków. Zobaczyłam te pigmenty i wiedziałam, że muszę je mieć. Za każdy zapłaciłam 3,99zł na promocji.
*
- Isana, żel pod prysznic: skusiłam się na ten żel bo był w promocji i do tego w ofercie limitowanej. Zapłaciłam niecałe 2,50zł. Więc musicie przyznać, że oferta świetna :).
- Rimmel, lakier do paznokci: mój trzeci egzemplarz z tej serii. Oczywiście cena obniżona więc trafił w moje łapki. Był ze mną przez długi czas nad morzem. Kosztował niecałe 8zł.
- Isana, zmywacz do paznokci: bardzo lubię zmywacze z tej firmy. Bez różnicy dla mnie czy jest zielony czy różowy. Był chyba na promocji więc go kupiłam. Niestety nie pamiętam już ile za niego zapłaciłam.
Znacie te kosmetyki? Przypadło Wam coś do gustu?
Jestem ciekawa czy Wy również macie szafki pełne kosmetyków :)
Czekam na Wasze komentarze!