Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nova Kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nova Kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 października 2016

Targi Natura Food & beEco w Łodzi - Relacja + Nowości

Witajcie!
W miniony weekend miałam przyjemność pojechać na targi Natura Food & beEco, które odbyły się w Hali Expo w Łodzi. Rok temu także uczestniczyłam w targach, bardzo mi się podobało więc i teraz nie ominęłam tego wydarzenia. Zapraszam na moją relację oraz pokaz kilku nowości, które przybyły ze mną do domu :)
*
Targi Natura Food & beEco to idealna okazja do poznania polskich oraz zagranicznych wystawców oferujących produkty wysokiej jakości, zarówno żywnościowe, kosmetyczne i nie tylko. Zapewne zdajecie sobie sprawę, że moja obecność na targach była spowodowana chęcią poznania marek produkujących naturalne kosmetyki, zobaczenia nowości :). Ale nabyłam także sporo zdrowych przekąsek, idealnych na uczelnię.
Pierwszym stoiskiem jakie odwiedziłam należało do firmy, której do tej pory osobiście nie poznałam. Bioline to kosmetyki wolne od środków syntetycznych, zawierające naturalne kosmetyki. Z bogatej oferty produktów zaciekawiły mnie najbardziej hydrolaty. W przyszłości chcę się zapoznać z większą ilością kosmetyków tej marki.
*
***
Odwiedziłam stoisko Vianek, Biovalen oraz Sylveco, które było połączone w jedną całość. Piękne zapachy kosmetyków sprawiały, że nie miałam ochoty stamtąd odchodzić. Można było sprawdzić testery różnych produktów oraz kupić wszystko co nam się spodobało. Oczywiście nie mogłam ominąć takiej okazji :)
*
Zaciekawiło mnie także stoisko marki Lavera. Nigdy nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami, nie byłabym sobą gdybym czegoś dla siebie nie kupiła :). Kosmetyki Lavera są naturalne, posiadają certyfikaty, a składniki roślinne pochodzą z certyfikowanych upraw. 
*
Tak jak w zeszłym roku i w tym nie mogło mnie zabraknąć u Nova Kosmetyki! Produkty Go Cranberry bardzo lubię. Wypróbowałam już peeling, płyn micelarny, obecnie używam także krem pod oczy :). Dzięki Nova Kosmetyki posiadałam zaproszenie na targi, dzięki któremu nie płaciłam za wstęp. 
Zapoznałam się także wizualnie z kosmetykami Mikkolo, jest to seria  przeznaczona do pielęgnacji całej rodziny, dzieci oraz dorosłych, którzy posiadają skórę przesuszoną, wrażliwą, a także podrażnioną :). 
*
Kosmetyki Tess nie były mi do niedzieli w ogóle znane. Polska, rodzinna firma zajmuje się tworzeniem produktów składających się z najdelikatniejszych składników. W ofercie posiadają kosmetyki wegetariańskie oraz wegańskie: żele do higieny intymnej, pianki do oczyszczania twarzy, a także mydła. 
*
***
Spa Domowe to sklep, w których znajdziemy produkty różnych marek. Znajdziemy tam naturalne kosmetyki do pielęgnacji, a także makijażu takich firm jak: Make Me Bio, Biotanic, Bio IQ.
Na targach podjęłam współpracę z marką Tess. Zaciekawiła mnie pianka do mycia twarzy i demakijażu z przywrotnikiem. Mam nadzieję, że się u mnie się sprawdzi :).
*
Hydrolat Bioline to był mój pierwszy łup. Obecnie już go używam i pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Niesamowicie podoba mi się wizualnie :).
*
Dzięki Spa Domowe mam okazję wypróbować organiczny olej z baobabu. Z Biotanic stosuję olej arganowy i jest bardzo zadowolona.
Lavera kusiła mnie nieznanymi dotąd kosmetykami. Zdecydowałam się na wygładzający żel peelingujący do mycia ciała. Do tego otrzymałam świetną torbę, długopis i masę próbek :).
*
Nova Kosmetyki i przemiły Pan sprawili, że zapragnęłam wypróbować aktywnie oczyszczający peeling do twarzy GoCranberry, który pięknie pachnie. Olejek do demakijażu był czystą zachcianką :D.
*
Zakupiłam (planowany od dawna!) peeling marki Vianek. Dostałam w gratisie ukochaną peelingującą pomadkę Sylveco,a także próbki innych wersji peelingów Vianek :).
*
Na stoisku Plants for Beauty zapoznałam się wstępnie z naturalnymi kosmetykami do makijażu marki Uoga Uoga. Dzięki uprzejmości Pań opowiadających mi o tych produktach mam możliwość wypróbowania dwóch odcieni podkładu mineralnego. Zapraszam do zajrzenia na stronę internetową - sklepu w 100% naturalnego. Kupon rabatowy na 5%: BEEKO <3.
Oczywiście to nie wszystkie skarby, które ze sobą przywiozłam. Pokazałam Wam część kosmetyczną. Wcześniej na FP Natura Food udało mi się wygrać torbę pełną liofilizowanych owoców oraz suplementów diety z shakerem. Na targach kupiłam dużo batonów, między innymi firm Zmiany Zmiany bądź Dr Light.
Znacie wyżej zaprezentowane kosmetyki? Z jakimi markami mieliście do czynienia? Co sądzicie o naturalnych kosmetykach? :)

piątek, 23 października 2015

Chillbox! plus Zapowiedź

Hej Wszystkim! :*
Piątek, 23 października. Co to oznacza? A to, że mam już weekend i jutro jadę na Konferencję MeetBeuty! Z kim się spotkam? 
Dzisiaj chcę Wam pokazać zawartość październikowego ChillBoxa, który dotarł do mnie wczoraj. Zawartość mieliście okazję obejrzeć na moim Instagramie, a także FanPage'u bloga KLIK. Zapraszam :).
*
W moim drugim Chillboxie znalazło się sporo różnorodnych produktów:
- płyn micelarny GoCranberry, Nova Kosmetyki
- żel aloesowy Aubrey
- crystal peeling Skin79
- zaparzacz do herbaty
- herbata EarlGrey
- książka "Krwawy Blues" Massimo Carlotto
- zniżki: Zalando 40zł, Triny 10zł <3, Zo-Han 20%
- próbki kremów do twarzy i szyi od GoCranberry
Przejdźmy do bardziej szczegółowego opisu. Skoro już wiecie co znalazło się w pudełeczku, czas abym się wypowiedziała o tej zawartości :). Na pierwszy ogień idą produkty niekosmetyczne. 
Ależ mnie ucieszył ten zaparzacz! Nigdy nie miałam takiego gadżetu, szczególnie w tak genialnym designie :). Do zestawu herbata - idealna na chłodne, jesienne wieczory. Do poczytania książka - po opisie, w którym dowiedziałam się, że będzie motyw zabójstwa, nie pozostaje mi nic innego jak wierzyć, że bardzo mi się spodoba ;).
*
Możecie powiedzieć: Zwariowała! Narzeka, że ma wielkie zapasy a i tak kupuje różne boxy, wydaje pieniądze i zbiera kosmetyki. I mielibyście rację :D. Ale prawda jest taka, że Chillbox naprawdę relaksuje, a kosmetyki, które się w nim znajdują nie zawsze są łatwo dostępne. Z pielęgnacyjnej strony: wiedziałam, że w boxie znajdzie się produkt GoCranberry! Nie wiedziałam dokładnie jaki, liczyłam na uniwersalność i się nie przeliczyłam. Płyny micelarne bardzo lubię, są podstawą w moim demakijażu dlatego jestem zadowolona z tego produktu. Crystal Peeling Gel to dla mnie nowość, ale nie pierwszy produkt tej firmy. Jak pamiętacie w poprzedniej edycji ChillBoxa znalazła się maska różana, o której napiszę recenzję :) Mam także krem BB. Jestem niesamowicie ciekawa działania tego kosmetyku i mam nadzieję, że się z nim polubię.
I ostatni produkt w pudełku, zaskoczenie, nie przeczę - nawilżająco-łagodzący żel pielęgnacyjny z czystego Aloesu (98%). Przynosi ukojenie suchej i poparzonej skórze... Hmm, taki produkt powinien się raczej znaleźć w lipcowej edycji boxa, a nie w październikowej ;). Ale nie ma tego złego - taki produkt jest bardzo przydatny, jego data ważności sięga 2018 roku więc na pewno się nie zmarnuje!
Dzięki 5% rabatowi mogłam zakupić to pudełko w cenie 84,55zł. Na urodziny, które będę mieć w listopadzie dostałam od rodziców 3-miesięczną subskrypcję ChillBoxa więc można napisać, że moja przygoda z tym pudełkiem rozpoczęła się na dobrze. Znając pierwsze podpowiedzi odnośnie listopadowego boxa wiem, że nie będę żałować. No dobrze, mam taką wielką nadzieję! ;)
Uwaga! Chciałabym Wam zaprezentować, książkę, która jest już dostępna w sprzedaży. 
"Trzynaście powodów" to Bestseller "New York Times'a". Zaciekawieni? Zapoznajcie się z opisem:
'Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i na przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwa jasnością dociera do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości…'
A Wy? "Bawicie" się w pudełka? Jakie jest Wasze ulubione?
Dziewczyny, w co się ubieracie na Konferencję MeetBeuty? :D Błagam, nie piszcie, że w sukienki :D.
Zainteresowani książką Jay Asher'a?
Dajcie znać w komentarzu!

poniedziałek, 5 października 2015

Targi Natura Food & be ECO plus KONKURS!

Hej wszystkim!
Dzisiaj opowiem Wam trochę o Targach Natura Food & be ECO, które odbywały się w dniach 2-4 października. Miałam przyjemność pojechać na targi w sobotę razem z mamą i chłopakiem. Chłopak po kwadransie wrócił się do Sukcesji - nowo otwartego centrum handlowego w Łodzi, natomiast my z mamą spędziłyśmy przy stoiskach ponad trzy godziny. 
Na targach byli dostawcy ekologicznej żywności, kosmetyków, środków do higieny i wielu innych. Oczywiście najbardziej interesowali mnie dwaj pierwsi ;). Każdy wystawca zadbał o swoje stoisko - były degustacje, testy. Niestety nie wszyscy byli przygotowani na sprzedaż, co w kilku przypadkach mnie zmartwiło. 
Podczas trwania  targów miałam także do odebrania nagrody, które wygrałam podczas trwania konkursów na fanpagach Natura Food, a także be ECO.
Udało mi się wygrać płyn micelarny Sylveco natomiast pomadkę peelingującą kupiłam sama. 
*
Dwie konfitury: truskawkowa i malinowa imbir chilli zostały ufundowane przez Piwniczkę Babuni. Jeszcze żadnej nie próbowałam ale malinową otworzę pierwszą bo bardzo mnie ciekawi jej smak ;)
*
Trzy błonniki od firmy Pharmovit: jabłkowy, żytni i z gorzkiej pomarańczy.
*
Podczas targów mogłam zrealizować bon na zakupy, który wygrałam na Fp Nova Kosmetyki. Obecnie używam serum żurawinowe GoCranberry, którym jestem zachwycona. Wybrałam krem pod oczy, natomiast dla mamy wzięłam krem do pielęgnacji szyi i dekoltu. Zobaczymy jak się spiszą :).
*
Podczas targów nawiązałam także współpracę z marką Gentle Day KLIK.
Tutaj możecie więcej przeczytać na temat produktów tej firmy: klik. Wiem, że wiele z Was miało okazję je poznać. Jestem ciekawa czy jesteście zadowolone :).
*
Razem z mamą kupiłyśmy także suplement zawierający spirulinę, chlorellę oraz zielony jęczmień. Co prawda nie bardzo wierzę w działanie takich specyfików, ale zobaczymy ;).
*
Kupiłam także kilka batonów firmy Celiko - Frupp chrupiące owoce. Są to batony składające się z liofilizowanych owoców. Idealne jak złapie ochota na coś słodkiego :D.
*
Kosmetyki LaToille to organiczne, naturalne kosmetyki wykonane ręcznie. Na stoisku kremy bardzo intensywnie pachniały. Wszystko za sprawą olejków eterycznych. Otrzymałam próbkę kremu do cery trądzikowej. 
Od Biotanic dostałam próbkę ich nowości - oleju z baobabu. W Chillboxie otrzymałam olej arganowy tej marki, więc jestem ciekawa czy i ten polubię.
*
Dodatkowo za czynny udział w konkursach dostałam mąkę kokosową oraz zmielone siemię lniane :).
*
Mama kupiła mi pyszne batony, które będę zabierać na uczelnię. W opakowaniu znajduje się ich 6, każdy ma tylko 94kcal, a smakują pysznie. Dodatkowo są słodzone stewią, nie cukrem, a także nie zawierają oleju palmowego :).
Myślę, że na Targach Natura Food & be ECO można spokojnie spędzić cały dzień, a nawet trzy. Stoisk jest niesamowicie dużo i nie sposób jest w kilka godzin wszystko ogarnąć :). Jestem bardzo zadowolona, że tam pojechałam i na pewno udam się na targi za rok.
Byliście na tym wydarzeniu? Jestem ciekawa czy znacie jakieś produkty, które zaprezentowałam wyżej :).
UWAGA! Ogłaszam mały konkurs :).
Pierwsza osoba, której uda się złapać 111 111 wyświetleń mojego bloga i wyśle print screen na mojego maila: bizarre.case@onet.eu otrzyma zestaw kosmetyków Yves Rocher :). 
Zapraszam do zabawy!