Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Palmer's. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Palmer's. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lipca 2017

Upominki z Meet Beauty Conference: Bielenda, Delia, Pierre Rene, Soraya, Palmer's, Lirene, Eveline Cosmetics, Cosnature i nie tylko!

Przyszedł w końcu czas na prezentację upominków, które przywiozłam ze sobą z Meet Beauty Conference. Uprzedzam, jest tego bardzo dużo! 
Zapraszam do oglądania :).
*
Maska do włosów Palmers spisała się świetnie! Włosy po jej użyciu były niesamowicie miękkie i wygładzone. Do tego pięknie pachniała kokosem. Oczywiście wypróbowałam ją już następnego dnia po Konferencji :). Oprócz maski otrzymałam balsam do ciała oraz kokosowy balsam do ust.
*
Marka Eveline Cosmetics obdarowała uczestniczki masą kosmetyków. Obecnie stosuję bogate-regenerujące serum-żel oraz maseczkę oczyszczającą. Wstępnie jestem bardzo zadowolona z tych produktów! Odżywka do paznokcie zawsze się przyda, remodelująca maska antycellulitowa to dla mnie strzał w 10! Multiodżywczy balsam do ciała to super regeneracja dla ciała wysuszonego od kąpieli zarówno wodnych jak i słonecznym :).
*
Niemieckie kosmetyki Cosnature to dla mnie kompletna nowość. JEstem bardzo ciekawa masła do ciała oraz maski do włosów awokado & migdał :). Kosmetki Conature można kupić np. w Hebe. 
Kązda z uczestniczek otrzymała szampon do włosów marki Biovalen oraz krem do rąk marki Vianek :). Najbardziej cieszę się z szamponu. 
*
Krem do pielęgnacji biustu i przeciw rozstępom marki Mamas zawsze się przydadzą :). Płatki pod oczy GlySkinCare wykorzystam przed większym wyjściem. Recenzję suplementu Regital od Diagnosis mogłyście przeczytać tutaj: KLIK. Płyn micelarny 3 w 1 od NovaClear stosuję i jestem zadowolona z jego działania. Dobrze zmywa makijaż i pozostawia delikatną warstwę na twarzy, która zapobiega wysuszeniu. 
*
Marka Annabelle Minerals przekazała dla każdej uczestniczki cienie do powiek. Takie kosmetyki uwielbiam! :) Nowość - kosmetyki z Morza Martwego to Alma K. Kremik do rąk dobrze się sprawdza ale z bardzo suchymi dłońmi sobie niestety nie poradzi. Idealny do torebki, do codziennego stosowania. 
*
Kosmetyki od marki Soraya z serii Ideal Beuaty to również kosmetyki dotąd mi nieznane. Mam nadzieję, że polubię zarówno kremy jak i balsamy. 
*
Z kosmetyków od marki Bielenda bardzo zaciekawił mnie oczyszczający żel węglowy i jest następny w kolejce do testowania. Bazę chętnie wykorzystam bo osobiście nie miałam okazji jej użyć. Fluid matujący się przyda, a  esencja pojedzie ze mną na wakacje.
Od Pierre Rene otrzymałam kosmetyki do makijażu. Szminki bardzo przypadły mi do gustu, a reszta produktów czeka na swoją kolej :)
*
W upominkach znalazła się także męska szczoteczka Jordan, nitki do zębów oraz szczoteczka dla dziecka. 
*
Marka Eyelure dla uczestniczek szkolenia ufundowała po dwa egzemplarze sztucznych rzęs. Są świetne i nadają się na wielkie wyjścia :). 
*
Kosmetyki Cashmere poznałam na Meet Beauty i od razu mi się spodobały. Wcześniej nie przywiązywałam większej wagi do konturowania twarzy. Produkty Cashmere są bardzo proste w użyciu i to mi się w nich podoba. W konkursie wygrałam dwa kosmetyki oraz zestaw pędzli :)
*
Tołpa! Tonik oraz żel marki są już w użyciu. Mogę Wam napisać, że żel w ogóle się nie pieni, a tonik-serum bardzo fajnie działa na cerę. Na pewno będzie recenzja tego duetu! :)
*
Przy rejestracji na Targi uczestniczki Meet Beauty mogły odebrać paczkę od marki Delia. Pełno wspaniałości: kremy do rąk, zmywacze do paznokci, żel do usuwania skórek oraz olejek. Dłonie dzięki tym produktom będą w świetnym stanie :)
*
A na koniec moja ulubiona brązująca mgiełka od Lirene, która została moim ulubieńcem! Oprócz tego otrzymałam fluid oraz skoncentrowane serum. Jestem ciekawa czy przypadną mi do gustu :).
Uf! Kto dotarł do końca?
Za dużo tych kosmetyków! Ledwo zmieściły mi się w szafkach :D
Co Wam się najbardziej spodobało? O czym chcecie poczytać?
W następnym poście również pokażę Wam kosmetyczne nowości :)

sobota, 4 czerwca 2016

Recenzja Palmer's - Nawilżający Balsam do ciała

Witajcie!
Dzisiaj mam ogromną przyjemność opowiedzieć Wam o produkcie, który zachwycił mnie od momentu, w którym go powąchałam. Kosmetyk otrzymałam do testów podczas II edycji Meet Beauty. Marka Palmer's była już mi wcześniej znana za sprawą kremu do biustu, który zrecenzowałam tutaj > KLIK
Zapraszam do zapoznania się z moją opinią na temat kolejnego produktu tejże marki.
Palmer's, Nawilżający Balsam do Ciała Coconut Oil Formula

Od producenta + Skład:

*
Jestem fanką wszelkich pachnących balsamów, kremów do skóry. Nie od dziś wiadomo także, że jestem fanką kokosowego zapachu. Do czasu Konferencjii Meet Beauty wiedziałam, że marka Palmer's ma w swojej ofercie produkty z masłem kakaowym, nie spotkałam się wcześniej z linią kokosową. 
Balsam do ciała znajduje się w kształtnej, plastikowej buteleczce.Otwieranie na klik nie sprawia problemu, funkcjonuje prawidłowo. Na opakowaniu znajdują się wszystkie potrzebne informacje takie jak: opis produktu, skład, powiadomienie, że balsam nie zawiera parabenów, a także (SUPER!) informację, że marka Palmer's jest przeciwko testom na zwierzętach. Wielki plus :).
Sam balsam jest koloru białego. Ma dosyć zbitą konsystencję, nie rozlewa się i nie przecieka przez palce. Nie ma problemu z rozprowadzeniem go na skórze, szybko się wchłania. Skóra po jego użyciu jest nawilżona, gładka i pachnąca! Zapach kokosa, choć nie tak intensywny jak zaraz po aplikacji, utrzymuje się na skórze przez kilka następnych godzin. Dla mnie jest cudowny :).
Balsam nie bieli skóry, jest bardzo wydajny. Jako fanka zapachu kokosowego i produktów, które dobrze nawilżają jestem nim zachwycona i polecam każdemu, kto ma podobny gust do mojego. 
Kosmetyk nie zawiera w swoim składzie parafiny, za to znajdziemy w nim mnóstwo świetnych składników takich jak: masło Shea, olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów czy sok z aloe vera.
Za opakowanie tego balsamu, które ma pojemność 250ml zapłacimy około 20zł. Polecam wypróbować! :)
*Fakt, iż otrzymałam ten produkt od marki Palmer's nie wpłynął na moją ocenę. Recenzja jest napisana zgodnie z moimi osobistymi odczuciami.
Znacie produkty Palmer's?
Kochacie tak jak ja zapach kokosa? 
Jestem ciekawa czy używaliście produkty tej marki :)

środa, 1 czerwca 2016

Ulubieńcy Maja

Witajcie!
Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować Wam Ulubieńców Maja. Będzie to pierwszy tego typu post na moim blogu. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i znajdziecie coś dla siebie :)
Posty z ulubieńcami od zawsze podobały mi się na innych blogach. W końcu dojrzałam do decyzji, że chcę publikować posty o moich comiesięcznych ulubieńcach. Dzisiaj skromnie, tylko o 5 wspaniałych. Czwórka to produkty kosmetyczne, a jeden jest suplementem. Zapraszam do czytania.
*
Suplement diety Green Trio marki TopNatur zawiera w swoim składzie spirulinę, chlorellę i zielony jęczmień. Dzienne dawkowanie: dwa razy po 3 tabletki przed posiłkiem, popić dużą ilością wody. Chlorella ma właściwości detoksykujące, spirulina jest bogata w białko i witaminę B12, zielony jęczmień działa antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie, dostarcza witamin z grupy B. 
W moim plastikowym słoiczku znajduje się dawka na 3 miesiące stosowania. Green Trio zaczęłam brać na początku maja. Czy zauważyłam jakieś efekty? Tak, przede wszystkim poprawił mi się metabolizm co ma związek z działaniem detoksykującym. Na twarzy zaobserwowałam zmniejszoną liczbę wyprysków, co nie wiązało się z pielęgnacją, której nie zmieniałam. 
Mimo, że nie jestem fanką suplementów i nie mam nawyku sięgania po takie produkty, to Green Trio bardzo przypadło mi do gustu. Tabletki są małe, łatwe w połknięciu na raz, nie mają złego smaku. Opakowanie kupiłam na targach BeEco w Łodzi. Mam nadzieję, że i w tym roku targi się odbędą :).
*
Asortyment produktów marki Indigo jest bardzo wszechstronny. Hybrydy, akcesoria do zdobień, balsamy, lakiery, mgiełki zapachowe... Produkt, który znalazł się w moich ulubieńcach to odżywka-lakier Nail Therapy. Zagościła na moich paznokciach po ściągnięciu hybryd i ani myśli gdzieś się wybierać ;). Mimo krótkiego czasu używania jestem z niej bardzo zadowolona. Czas schnięcia pierwszej warstwy wynosi około 5 minut, druga schnie mniej więcej tyle samo. Wielkim plusem tego produktu jest dla mnie fakt, że nie odpryskuje na końcach paznokci. Dzięki hybrydom miałam szansę zapuścić paznokcie. Odżywka Indigo sprawia, że moja naturalna płytka jest mocna i nie boję się, że dojdzie do złamania paznokcia. Jej delikatny różowy kolor delikatnie podkreśla płytkę paznokciową. Jestem z niej bardzo zadowolona!
*
Wypiekany cień Terracotta do powiek marki Glazel Visage nie spełnia u mnie swojej tradycyjnej funkcji. Dzięki swojemu delikatnemu różowemu kolorowi, a także błyszczącym drobinkom zachwycił mnie jako róż do policzków. Nakładam go bez problemu pędzlem do róży. Cień się nie osypuje, jest bardzo trwały i nadaje policzkom delikatny blask. Mój zdecydowany must have jeśli chodzi o delikatny makijaż i rozświetlenie twarzy.
*
Przyszła kolej na mojego ulubieńca jeśli chodzi o makijaż oczu. Jest nim eyeliner Golden Rose o numerze 06. Kolor eyelinera to ciemny brąz, powiedziałabym nawet, wpadający lekko w ciemną szarość. Na powiece szybko wysycha i jest niesamowicie trwały. Wytrzymuje cały dzień, bądź cały wieczór, noc, mimo imprezowych szaleństw ;). Nie posiada świecących drobinek. Aplikator w formie pędzelka jest bardzo wygodny i precyzyjny. Jest to najlepszy eyeliner jaki do tej pory miałam okazję używać.
*
Nie byłabym sobą gdybym nie wyróżniła produktu do pielęgnacji ciała. O tym kosmetyku przeczytacie pełną recenzję już na dniach. Mogę Wam zdradzić, że Nawilżający Balsam do Ciała marki Palmer's zachwycił mnie swoim działaniem i zapachem! :)
Oto moi Majowi Ulubieńcy. Jestem ciekawa czy znacie te produkty. Dajcie znać jak się u Was spisują!
Wszystkim, którzy czują się jeszcze dziećmi i obchodzą ten dzień - Wszystkiego Najlepszego :). Dla mnie dzisiaj największym prezentem była wiadomość o zdanym egzaminie z Metodologii, który był ciężki. Buziaki!

środa, 27 kwietnia 2016

Meet Beauty - Kosmetyczne Szaleństwo!

Nadszedł czas! Oczywiście czas na pokazanie wszystkich wspaniałości, które przybyły ze mną ze stolicy. Druga Konferencja Meet Beauty zachwyciła mnie różnorodnością marek, które przygotowały się na przybycie około 300 Blogerów i Vlogerów Urodowych z całej Polski. To na pewno nie było łatwe zadanie ale wszyscy poradzili sobie, według mnie, znakomicie. Przedstawiciele marek odpowiadali pytania, prezentowali nowości, a uśmiech nie schodził im z ust.
Kochani, zapraszam na prezentację kosmetycznych nowości, które cieszę me oczy odkąd przyjechałam z Konferencji :).
Zdjęcie produktów, które każda z nas otrzymała od Indigo chciałam zostawić na sam koniec ale stwierdziłam, że post trzeba rozpocząć z przytupem!
Każda z nas, niezależnie od tego czy brała udział w warsztatach o tematyce 'Paznokcie' czy nie, otrzymała złotą torbę z cudowną zawartością. W mojej znalazło się 5 lakierów w różnych odcieniach nude - Nude Nail Polish Set, krem do rąk Matrioshka, balsam do ciała Pop Sugar, które przepięknie pachną, mgiełka z rozświetlającymi drobinkami Argan&Almond Oil, dwa lakiery do paznokci: bladoróżowy Nail Teraphy oraz przezroczysty wpadający w biel - Nano Ceramic. Oprócz tego w cudnym woreczku znalazły się trzy próbki perfum: Pop Sugar, Second Skin, Intoxicated, a w drugim masa próbek, idealna do zabrania w podróż. Dwa zapachy do auta - jeden z nich już wisi w moim samochodzie; olejek-serum do paznokci Mirra Nail Serum i cudny krem do rąk Love Story Indigo idealnie nadający się do torebki. A najlepsze... Masełko Shea o zapachu Sunset Beach i polerka, potrzebne do wykonania manicure z masłem Shea! 
*
Marka Palmer's przygotowała dla każdej blogerki zestaw dwóch próbek: balsamu brązującego, który mam zamiar wypróbować jak tylko zrobi się troszkę cieplej by móc odsłonić trochę nogi oraz balsamu nawilżającego. Do testów otrzymałam balsam nawilżający Palmer's o cudownym kokosowych zapachu. Od razu mnie zachwycił!
*
Przemiłe Panie ze stanowiska Eveline Cosmetics dobrały dla mnie peeling do ciała o orzeźwiającym zapachu trawy cytrynowej, a także antycellulitowe serum liftingujące 4D. Już czuję te gładkie uda! :D
Oprócz tego w mojej paczuszce znalazła się mascara Big Volume Explosion Eveline, którą miałam już okazję używać i byłam z niej zadowolona. Nowością jest dla mnie eyeliner w gąbeczce. Mam nadzieję, że go polubię :). Oprócz tego błyszczyk Volume Lip Explosion i kremowa pomadka Lovers Rouge, której kolor mnie zachwycił!
*
Uczestniczki warsztatów przygotowanych przez markę Tołpa otrzymały płyn micelarny, miniaturkę kremu-kokon do rąk z serii Czarna róża, z której niesamowicie się ucieszyłam oraz saszetkę z peelingiem-masażem do dłoni. Dla wszystkich firma przygotowała upominek w postaci Upiększającego Kremu BB, który jest nowością!
*
Kolorową torbę ze świetną zawartością otrzymałam od firmy Henkel. Jak wspominałam, marka Schwarzkopf jest mi dobrze znana. Puder got2be zwiększający objętość włosów dobrze znam i lubię, odżywki Gliss Kur w wersji Ultimate Resist nie miałam okazji używać. Lakier do włosów jest w moim domu znany i bardzo lubiany nie tylko ze względu na swój cudowny zapach. Oprócz tego dostałam, dla mnie nowość, olejek do włosów Gliss Kur. Chętnie go wypróbuję na moich lekko przesuszonych rozjaśnianiem włosach :). Oprócz tego w torebce znalazła się także maska intensywnie regenerująca.
*
Uczestnicy warsztatów Lirene otrzymali nowość!, która dopiero pojawia się na rynku kosmetycznym - Fluid No Mask - połączenie fluidu i serum, a także płyn dwufazowy przeznaczony do demakijażu oczu.
*
Marka Annabelle Minerals przygotowała dla nas po torebce ze swoimi produktami. Osobiście, jestem zachwycona bo miałam do czynienia tylko z mineralnym cieniem tej firmy. Otrzymałam podkład matujący (idealnie!), róż mineralny, cień, a także puder rozświetlający. Skaczę z radości :).
Jako upominek od Golden Rose, każda z nas otrzymała lakier do paznokci,  a także pomadki połyskujące Sheer Shine Stylo Lipstick. Mój kolor bardzo mi się podoba! Duży plus za faktor 25SPF.
*
Jak wspominałam w poprzednim wpisie będę miała okazję zapoznać się z produktem marki GLOV. Jestem ciekawa jak się sprawdzi :)
*
Pani reprezentująca markę Pilomax  zaskoczyła mnie ilością produktów, którą dla mnie dobrała. W torebce znalazły się kosmetyki: szampon głęboko oczyszczający przed maskami WAX, maska regenerująca do włosów cienkich oraz do włosów farbowanych na kolory ciemne, zestaw: szampon i odżywka do włosów ciemnych farbowanych, maska regenerująca włosy zniszczone ciemne oraz maska do włosów farbowanych ciemnych. Ależ będzie testowania!
*
Upominek dla każdej blogerki od marki Bielenda stanowił zabieg w saszetce, odżywczy balsam do ciała z masłem shea, fluid Make-Up Academie oraz pomadka do ust. Panie prezentujące produkty zapowiedziały, że wszystkie kosmetyki, które były wystawione na stoliku będą dla nas pod koniec Konferencji. Bardzo chciałam wypróbować sławny olejek arganowy do demakijażu i udało mi się zgarnąć buteleczkę. Został także krem utra nawilżający - Młodzieńczy Blask, a także dwia zabiegi.
Ufff, musicie przyznać - niesamowita ilość dobroci! Jestem pod wrażeniem wszystkich kosmetyków, które dostałam i przywiozłam do domu. I przyznaję się, bez bicia, nie mam pojęcia gdzie je wszystkie poukładam bo część znajduje się jeszcze u mnie na biurku czekając cierpliwie na swoje miejsce w szafce z kosmetykami. No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak szybko wykończyć otwarte produkty i dorwać się to tych wspaniałości :).
Co Was szczególnie zaciekawiło? Znacie jakieś kosmetyki z wyżej prezentowanych?
Kto wpada do mnie na wielkie testowanie? :D
Przypominam o wiosennym rozdaniu! KLIK