Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 listopada 2014

Nowości Kosmetyczne + LBA

Hej wszystkim :)
Muszę się do czegoś przyznać - co jakiś czas dopisuje mi wielkie szczęście! Ostatnimi czasy trafiło w moje łapki kilka paczek z kosmetykami. Wszystkie bardzo mi się spodobały, niektóre wręcz zachwyciły.
Wybaczcie mi zdjęcia, proszę. Ciężko złapać w ostatnich dniach jakiekolwiek promienie słońca :(.
Jesteście gotowi na dużą dawkę nowości? :D
*
Firma Evree umożliwiła mi zapoznanie się z kosmetykami z linii Max Repair: kremem do rąk i balsamem do ciała. Jeszcze nie miałam do czynienia z produktami tej marki. Na Waszych blogach czytałam dużo o olejkach i pewnie w przyszłości się na jakiś skuszę :).
Strona Producenta
U Ele Meczki wygrałam dwa podkłady: Revlon i Rimmel oraz mydelko do cery tłustej, mieszanej i skłonnej do trądziku. Muszę Wam napisać, że Revlon jest już w użyciu bo kolor idealnie pasuje do mojej skóry na tą porę roku. Dobrze kryje, nie znika szybko z twarzy. Będzie recenzja! :)
*
Niesamowitą niespodziankę zrobiła mi Hedvigis. Wygrałam główny zestaw, który składał się z balsamu i żelu pod prysznic firmy Drops.Jeszcze nigdy nie używałam kosmetyków tej marki, więc jestem bardzo ciekawa jak się spiszą.
Jak widzicie, nie tylko mnie interesują te produkty. Mój królik najpierw je obwąchał, a później zabrał się za obgryzanie roślinki. Zdjęcia robiłam w ekspresowym tempie by się nie najadła :D. Mała wabi się Tofi, ale można też wołać na nią Pasztet :D. Straszna z niej rozrabiara ale słodka.
*
U Agwer wygrałam AgwerBox! Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam. To co znalazłam w pudełeczku było po prostu szaleństwem. Rękawiczki do masek na ręce, bransoletki, pełno nieznanych mi w ogóle wosków, maseczka i żel Balea, krem do stóp Clareny, różnorodne lakiery, peeling Soraya... Bardzo tego dużo! Ale coś, za co od razu się zabrałam to eyeliner Pierre Rene. Musicie wiedzieć, że... jestem zachwycona. Jest po prostu genialny. Oczywiście napiszę jego recenzję :).
*
A tyle cudowności przysłała mi Czerwona Filiżanka. Tym osobom, które oddały głos na moje zdjęcie "Śmieszki" serdecznie dziękuję! Bez Was by mi się nie udało zgarnąć tyle cudowności. Chcę też podziękować innym uczestniczkom, Wasze prace były super :). A Tobie, kochana Organizatorko, dziękuję za świetny konkurs i za gest dla czytelników. Oby ich było jak najwięcej - czytelników oczywiście ;)!
Paczuszka była dobrze zapakowana, wszystkie kosmetyki zabezpieczone, a mimo to jeden cień w paletce Uma Cosmetics się pokruszył :(. Ale musicie przyznać, że zawartość imponująca :3. Są tutaj kosmetyki firmy Ziaja, DeBa, Garnier, Wibo, Yves Rocher, Joanna i nie tylko! 
Dziewczyny, jesteście wspaniałe! Dziękuję bardzo za te paczuszki :).
Nigdy nie sądziłam, że będę miała takie szczęście. 
Jeśli jeszcze nie macie mnie dość to zapraszam na dalszą część wpisu ;).
Zo Zolka nominowała mnie do LBA, oto pytania:
1. Dlaczego postanowiłaś założyć bloga?
Ponieważ interesuję się kosmetykami, chciałam mieć swój własny kącik, gdzie mogłabym się dzielić moją opinią z innymi :).
2. Czy lubisz (i czy ogólnie) kłamiesz?
Nie, zdecydowanie nie lubię. Ale bywa, że mi się zdarzy. Np. kiedy rodzinka się pyta, o której poszłam spać ;)
3. Czy często nie masz czasu na pisanie bloga i masz już tego powoli dosyć?
Zdarza się, że brakuje mi czasu. Ale nie mam tego dosyć. Staram się organizować swój czas by wszystko w miarę ogarnąć.
4. Jaki jest Twój ulubiony polski serial telewizyjny?
Są dwa! ‘Przyjaciółki’ i ‘Prawo Agaty’ obecnie :).
5. Rzecz, której najbardziej się boisz?
Oj, lepiej nie pisać. Tfu, tfu…
6. Czy wierzysz w przyjaźń damsko-męską?
Wierzę. Ale też myślę, że bardzo rzadko się zdarza.
7. Czy jesteś na coś uczulona?
Bardzo źle reaguję na użądlenie osy.
8. Jaka jest Twoja ulubiona miejscowość nad morzem?
Jest taka jedna, gdzie jeżdżę co roku :). Karwieńskie Błoto II, obok Karwii. Zapraszam!
9. Jaka jest Twoja ulubiona polska potrawa?
Ojeju, nie mam pojęcia :D. Chyba będzie to ogórkowa.
10.Czy masz jakiegoś zwierzaka?
Mam! Cudownego psiaka i królika-rozrabiakę :D.
11.Kto w życiu jest dla Ciebie najważniejszy? 
Rodzina (żeby nie było! Zwierzaki też się liczą ;)). I jeszcze kilka osób ;*.
Dziękuję bardzo za nominację! :)
Przeżyliście? Błagam, napiszcie, że tak.
To wszystko co na dzisiaj przygotowałam.
Znacie coś z moich nowości? Co Was najbardziej zainteresowało?
Czekam na Wasze komentarze! :*

sobota, 23 sierpnia 2014

Zakupy Kosmetyczne

Hej wszystkim!
Dzisiaj kolejny post z zakupowej serii. I na razie ostatni! Postanowione, muszę trochę przystopować. Przynajmniej z zakupami kosmetyków w Polsce ;).
Nazbierało się tego dużo, za dużo, ale co poradzić. Będę miała co zużywać. Już sobie wymyśliłam czym będę się dzielić z mamą by szybciej dawać sobie radę z zapasami :D.
Jeśli macie ochotę obejrzeć co stoi w moich szafkach i czeka na wypróbowanie to zapraszam dalej.
*
- Avon, peeling: zapach ma cudny, jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi w praktyce. Kosmetyki tej firmy są dla mnie nowością. Kupiłam je nad morzem, na stoisku konsultantki. Peeling kosztował 7 zł.
- Avon, nawilżająca mgiełka: ten produkt bardzo mnie zainteresował. Planuję go zabrać na kolejny wyjazd więc mam nadzieję, że doczeka się recenzji. Peeling i tą mgiełkę kupił mi chłopak. Również kosztowała 7zł.
- Avon, balsam: kupiła mi go mama, spodobał nam się zapach. Zobaczymy czy będzie w ogóle nawilżał. Cena: 5 zł.
*
- Ziaja, krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc: musi troszkę poczekać na swoją kolej. Chcę zacząć go używać kiedy już nie będzie tak ciepło. Mam nadzieję, że troszkę mi pomoże z przebarwieniami... Zapłaciłam za niego 11,50zł. Produkty kupiłam na stoisku Ziaji.
- Ziaja, pasta oczyszczająca: czytałam dużo pozytywnych opinii na jej temat. Zobaczymy czy u mnie cokolwiek zdziała. Kosztowała 8,50zł
- Ziaja, peeeeełno próbek: Pani, bardzo miła swoją drogą, dała mi garść pełną próbek. Jestem bardzo zadowolona bo przydadzą mi się podczas wyjazdu.
*
- Garnier, odżywczy krem-balsam: kupiłam wszystkie kremy z tej serii Garniera. Wiem, że poszalałam. Dwa z nich nie są praktycznie przeznaczone do mojej cery ale nie wykluczone, że znajdą nowych właścicieli. Ten krem ma za zadanie odżywić i łagodzić. Koszt jednego kremu: 5zł w Biedronce!
- Garnier, łagodzący lekki krem: przeznaczony do cery normalnej i suchej, podobno równoważy i wygładza ;).
- Garnier, dynamizujący krem-żel: kremik bardzo mnie ciekawi. Ma budzić i rozświetlać - zdecydowanie coś dla mnie. Zobaczymy czy się sprawdzi.
- Garnier, matujący i odświeżający krem-sorbet: ten produkt będę używać osobiście, jestem tego pewna. Jestem ciekawa czy moja skóra go polubi.
*
- Perfecta, masło do ciała: jak wiecie, posiadam już Jagodową Muffinkę. Tata sprezentował mi Pina Coladę. Jestem bardzo ciekawa zapachu i tego, jak się sprawdzi. Masełko kosztowało niecałe 12zł :).
- Garnier, płyn micelarny: może nie uwierzycie, ale dorwałam go w mojej Biedronce :D. Stał sobie samotny i czekał na nowego właściciela. Przygarnęłam. Co miałam zrobić... Zapłaciłam niecałe 11,89zł. Okazja, prawda? To już mój drugi egzemplarz. Ciągle czekają na swoją kolej.
*
- Soraya, krem przeciwzmarszczkowy regenerujący: wpadłam ostatnio do Rossmanna. Gdy zobaczyłam cenę tego kremu to padłam i aż nie mogłam uwierzyć. Spytałam nawet obsługę, czy cena jest prawidłowa. Tak. Kosztował dokładnie: 6,29zł. Mam pełno kremów, wiem. Ale czy mogłam go tam zostawić? :D
- Soraya, regenerujący olejek do twarzy: jego skład niesamowicie mi się podoba. Był akurat na promocji, zapłaciłam: 10,79zł.
*
- Oeparol, płyny micelarne: nie wiem czy pamiętacie ale już kiedyś kupowałam podobny zestaw. Znów kupiłam. Wszystko przez promocje! Dwa w cenie jednego... i jak tu nie zwariować :(. Kosztował 17,19zł.
- Bioderma, żel do mycia twarzy: to mój pierwszy produkt tej firmy. Skusiłam się na 100ml opakowanie bo mam zamiar zabrać go na wyjazd. Nie kosztował mnie 9,90zł a 7,63zł. Jeśli mi się spodoba - kupię większe opakowanie.
*
- Sally Hansen, lakier do paznokci: mój pierwszy lakier z tej firmy. Dorwałam go na wielkiej promocji w Naturze. Jestem ciekawa czy przypadnie mi do gustu. Cena: 8,99zł.
- Essence, zestaw do robienia stempli: płytka i stempel. Do tej pory miałam tylko jedną płytkę, teraz mam dwie i stempel. Muszę w końcu wypróbować tą metodę zdobienia. Zestaw był przeceniony, zapłaciłam: 9,99zł.
- Kobo, pigmenty: z tej firmy nie miałam ani cieni ani innych kosmetyków. Zobaczyłam te pigmenty i wiedziałam, że muszę je mieć. Za każdy zapłaciłam 3,99zł na promocji.
*
- Isana, żel pod prysznic: skusiłam się na ten żel bo był w promocji i do tego w ofercie limitowanej. Zapłaciłam niecałe 2,50zł. Więc musicie przyznać, że oferta świetna :).
- Rimmel, lakier do paznokci: mój trzeci egzemplarz z tej serii. Oczywiście cena obniżona więc trafił w moje łapki. Był ze mną przez długi czas nad morzem. Kosztował niecałe 8zł.
- Isana, zmywacz do paznokci: bardzo lubię zmywacze z tej firmy. Bez różnicy dla mnie czy jest zielony czy różowy. Był chyba na promocji więc go kupiłam. Niestety nie pamiętam już ile za niego zapłaciłam.
Znacie te kosmetyki? Przypadło Wam coś do gustu?
Jestem ciekawa czy Wy również macie szafki pełne kosmetyków :)
Czekam na Wasze komentarze!

środa, 16 lipca 2014

Zakupy - Nowości kosmetyczne

Witajcie :).
Dzisiaj napiszę Wam trochę o moich przedostatnich zakupach :D.
Wiem, masakra, ile ja tego kupuję ale nie mogę się powstrzymać... Wszędzie są promocje, rabaty, dwa w cenie jednego. Pomocy!
*
- Batiste, suchy szampon Tropical: już w użyciu. Zapach ma dość ciekawy, ładnie przedłuża świeżość. Jedynie po spryskaniu włosów cała podłoga jest prawie biała :D.

- Batiste, suchy szampon Wild: tego jeszcze nie używałam. Mam nadzieję, że również będzie się dobrze spisywał. Oba kupiłam w Biedronce za 10,99 zł sztuka.
*
- Soniczna szczoteczka: jeszcze jej nie używałam. Mam nadzieję, że będzie działać :). Chyba kupię jeszcze jedną dla mamy bo bardzo się jej spodobała. 14,99zł, do kupienia w Biedronce :).


- BeBeauty, matujący płyn micelarny: nigdy go jeszcze nie miałam w tej wersji. Bardzo lubię micel z tej firmy, więc oby i ten się dobrze sprawdził. 7,99zl za 400ml.



- Algo, algi morskie: kupione również w Biedronce. Na moje uda, na cellulit raczej nie pomogą bo jest ich zbyt mało, ale może na twarzy coś zdziałają :). Cena: 9,99zł 
*

-Vitalsss, suplement diety plus szczotka: suplement czeka jeszcze na użycie. Mam zamiar zacząć go brać tuż przed wyjazdem nad morze, bo słona woda i słońce trochę niszczą mi włosy Szczoteczka jest świetna! Bardzo mi odpowiada. Koszt zestawu: 14,99zł.
*
- Joanna, szampon do włosów przetłuszczających się i normalnych: właśnie jest w trakcie jego używania. Całkiem fajnie się pieni, ciekawie pachnie. Kosztował mnie chyba niecałe 4zł :).

- Eva Nature Style, szampon z czarną rzepą: kupiony w jakimś markecie. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi. Z tego co pamiętam to zapłaciłam za niego 2,99zł.
*
- Garnier, płyn micelarny: dostałam od dziadka, kiedy byłam z nim na zakupach :D. W markecie dorwałam go za niecałe 14zł. Jak wykończę dwa inne micele to zabiorę się za jego testowanie.

- Soraya, przyspieszacz opalania: a ten produkt dostałam od babci. Akurat kiedy byłam nad jeziorem była ładna pogoda i żal było się nie opalać. A, że nienawidzę leżeć plackiem na słońcu to stwierdziłam, że przyda mi się jakieś wspomaganie. Myślę, że po wakacjach pojawi się jego recenzja :). Kosztował około 15zł.
Zapraszam na moje rozdanie :). KLIK
Znacie te kosmetyki? Mieliście któryś z nich? 
Jestem bardzo ciekawa czy polubię się z micelem z Garniera, bo cena bez promocji nie jest według mnie niska.
Jak mijają Wam wakacje?
Dziękuję bardzo za polecone filmy :). Kilka z nich znałam już i oglądałam, ale znalazły się też nowości.
Czekam na Wasze komentarze.
Trzymajcie się!