Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilomax. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilomax. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2016

Recenzja Pilomax - Szampon i Odżywka do Włosów Farbowanych na Ciemne Kolory

Witajcie!
Troszkę cicho było u mnie ostatnimi dni. Ale wracam do świata żywych, naładowana mega pozytywną energią dzięki uczestnictwu w spotkaniu blogerek organizowanym przez niesamowitą LadyMami. Jeśli chcecie poczytać co nieco o mnie to zapraszam na ostatni post Pauliny: KLIK. 
Dzisiaj wieczorem zapraszam Was na niedługą recenzję :).
*
Pilomax, Szampon do włosów Nawilżenie, Zdrowy Połysk
Pilomax, Odżywka Pogrubienie Wygładzenie

Od producenta + skład:
*
Coraz lepiej poznaję kosmetyki marki Pilomax i muszę przyznać, że znalazłam swoich ulubieńców. Te kosmetyki o gramaturze 70ml pozwoliły mi na poznanie ich w przeciągu 1,5 tygodnia codziennego stosowania.
Szampon i odżywka znajdują się w poręcznych tubkach, idealnych do zabrania w podróż. Szata graficzna jest prosta, na opakowaniach znajdziemy potrzebne informacje od producenta. 
Szampon posiada lejącą konsystencję i jest koloru słabej czarnej herbaty. Od razu nasunęło mi się to skojarzenie :D. Odżywka ma gęstą konsystencję i biały kolor. Szampon słabo się pieni (nie posiada SLS) i plącze włosy. Podczas jego stosowania nie zauważyłam większej tendencji do przetłuszczania się włosów, nie było także poprawy. Odżywkę stosowałam po każdym użyciu szamponu. Miałam wrażenie, że moje włosy ją wypijają! Odżywka wchłaniała się błyskawicznie i delikatnie wygładzała włosy.
Produkty przeznaczone są do włosów farbowanych ciemnych. Ja w momencie ich stosowania miałam naturalnie ciemne włosy, do połowy rozjaśniane. Nie zauważyłam wpływu na rozjaśnioną część włosów. Szampon o gramaturze 200ml możecie kupić w sklepie formowym Pilomax za 22zł, odżywkę 200ml za 23zł.
Jeśli znacie produkty marki Pilomax pochwalcie się w komentarzach! 
Ta dwójka na pewno nie została moimi ulubieńcami. Które kosmetyki Pilomax pokochałam? Zajrzyjcie do Ulubieńców Czerwca KLIK. 
Dajcie znać co myślicie o tym duecie :).

sobota, 17 września 2016

Recenzja Pilomax - Szampon

Witajcie!
Nieczęsto zdarza się, że jakiś produkt kosmetyczny mnie zawodzi. Oczywiście zdarzają się hity, a także kosmetyki, które po prostu nie spełniają swojej funkcji. Niestety dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o szamponie, który nie do końca się u mnie sprawdził.
Zapraszam do czytania!
*
Pilomax, Szampon codzienny do przetłuszczających się włosów i skóry głowy
Od producenta + skład:
Szampon otrzymujemy w plastikowej butelce z wygodnym aplikatorem jednak wydobycie produktu nie było łatwe. Butelkę bardzo ciężko się naciskało i trzeba było się namęczyć by wydobyć odpowiednią ilość szamponu. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje, takie jak: skład, sposób używania oraz obietnica efektów. Producent chyba pomylił się w drukowaniu etykiet. Prezentuje ten szampon jako produkt bez SLS tymczasem w składzie, na drugim miejscu znajdziemy nic innego jak...
Szampon jest przezroczystym płynem o przyjemnym zapachu. Dobrze się pienił i oczyszczał włosy i skórę głowy. Bardzo plątał włosy, stosowanie odżywki to przy nim konieczność. 
Nie przedłużył świeżości moich włosów, na co bardzo liczyłam. 
Za 250ml kosmetyk trzeba zapłacić około 20zł. 
Wydajność oceniam jako dobrą.
Osobiście nie jestem zbytnio zadowolona z tego produktu. Spodziewałam się po nim czegoś więcej, chociaż minimalnego przedłużenia świeżości włosów. Zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu szampon, który znalazł się w Ulubieńcach Czerwca KLIK :)!
Znacie ten szampon? Jakie produkty marki Pilomax lubicie najbardziej? Jestem ciekawa Waszego zdania.

środa, 29 czerwca 2016

Ulubieńcy Czerwca

Kochani!
Dzisiaj mam przyjemność opublikować dla Was kolejny post z serii:
Poprzedni cieszył się dużym zainteresowaniem :). W czerwcu zachwyciło mnie kilka produktów kosmetycznych, ale chciałabym Wam także pokazać rzecz, bez której nie mogłam się obyć i prawdopodobnie będzie moim ulubionym gadżetem przez całe wakacje. Zapraszam do czytania!
W tym miesiącu zdecydowanie królowały kosmetyki marki Pilomax. Z Ulubieńcach Czerwca znajdziecie aż dwa produkty tej firmy! Ciekawi dlaczego? :)
*
Mimo stosunkowo niedługiego czasu używania Peeling Organic Shop mnie zachwycił. Cudowny zapach mango, świetne właściwości peelingujące i delikatna, wygładzona skóra po zabiegu spowodowały, że znalazł się w ulubieńcach. Nakładam go na zwilżone ciało i masuję delektując się zapachem. Nie pozostawia tłustej warstwy ale skóra jest dobrze nawilżona. Po zabiegu nie odczuwam nagłej potrzeby nakładania balsamu. Polecam <3.
*
Maska regenerująca Pilomax Aloes Wax NaturClassic do włosów cienkich świetnie sprawdza się na moich włosach. Zostawiam ją na 30 minut pod czepkiem, a następnie spłukuję wodą. Włosy są niesamowicie miękkie i gładkie w dotyku, nie przyspiesza ich przetłuszczania (co jest dla mnie bardzo ważne) i dodatkowo lekko unosi. Oprócz tego ma cudny błękitny kolor i zapach męskiego żelu pod prysznic (dla osób, które nie lubięą tego zapachu mam wiadomość - nie utrzymuje się on na włosach ;)). Dla mnie idealna! 
*
Szampon Głęboko Oczyszczający Pilomax Pure Wax do każdego koloru włosów. Genialny szampon do zmywania olejów, bardzo dobrze oczyszcza i zostawia miękkie włosy. Dodatkowo świetnie pachnie gumą arbuzową. Zamykanie na klik, plastikowa buteleczka o pojemności 200ml jest bardzo poręczna. Polecam wypróbować :).
*
Ekspresowa Odżywka Regeneracyjna Gliss Kur Schwarzkopf. Odżywka, którą najczęściej stosuję po myciu włosów. Pomaga rozczesać włosy, wygładza je i likwiduje puszenie. Aplikator w formie sprayu wytwarza mgiełkę, która pielęgnuje włosy. Niezastąpiona przed samym wyjściem na uczelnię.
*
Szklany słoik oglądaliście na zdjęciach w Ulubieńcach Maja. Jeszcze wtedy nie sądziłam, że będzie mi on towarzyszyć prawie każdego czerwcowego dnia. Upały dały mi się we znaki a zimna woda z cytryną ratowała całą sytuację. Dla mnie hit tego lata! :)
Uf, troszkę się rozpisałam :D
Jestem ciekawa czy znacie te kosmetyki. Bez jakich produktów nie mogliście obejść się w czerwcu? Kto także pokochał szklane słoiki z rurką? <3

piątek, 20 maja 2016

Majowe nowości + Konkurs

Witajcie!
Z racji tego, że do końca maja prawdopodobnie nic nowego - kosmetycznego nie wpadnie w moje łapki, to zapraszam Was na przegląd nowości, których w tym miesiącu jest całkiem sporo :). Zdjęciom towarzyszą konwalie, które wyrosły na działce mojej babci. Są przepiękne i cudownie pachną. Mogliście je już podziwiać na moim Instagramie bizarre_case :)
Zaczniemy od kosmetyków do ust, w które zaopatrzyłam na wyprzedaży -49% w Rossmannie. Gdyby nie mama to pewnie tylu produktów bym nie wrzuciła do koszyka :P. W końcu skusiłam się na kokosowe masełko do ust Nivea (mama wzięła jagodowe), Spicy Lip Gloss od Wibo - bardzo lubię ten błyszczyk! Wzięłam także trzy pomadki Lovely. Miałam już tą najciemniejszą i byłam z niej bardzo zadowolona ale gdzieś ją zagubiłam :(. Numery od lewej: 4, 2, 3.
*
Sporo z Was także wie, że odwiedziłam w tym miesiącu Sephorę. Kupiłam rozgrzewający żel do twarzy, a także konturówkę Cherry Chestnut. Znacie?
*
Od babci na imieniny, między innymi, dostałam trzy peelingi BeBeauty. Pachną cudownie słodko. Peelingów nigdy dość, a ja jestem zdzierakową maniaczką. Zapasy scrubów kończą mi się najszybciej ze wszystkich kosmetyków.
*
Marka Pilomax doceniła każdego uczestnika MeetBeauty, który wziął udział w konkursie na Instagramie. Oprócz głównych nagród, firma przygotowała upominki pocieszenia. Odżywka ochronno-pielęgnacyjna bez spłukiwania w sprayu ma chronić przed szkodliwym działaniem promieniowania UV, wiatru, soli morskiej, ułatwiać rozczesywanie, dodawać objętości... Mam nadzieję, że testy będą owocne! Dziękuję!
*
Na sam koniec zostawiłam moją wygraną w rozdaniu. Szczęście dopisało mi u Angeliki z bloga Blonde Chemist. Ale się ucieszyłam, gdy się o tym dowiedziałam! Paczuszka była po brzegi wypakowana cudownościami. Na jednym zdjęciu się nie zmieściły :D
Pachnący bananami cudowny żel I love... Banana Split, Delia Liftingujący Roll-On pod oczy, babeczka do kąpieli Bomb Cosmetics, multiaktywny koktajl od Bandi, a do tego próbka czarnego mydła Nacomi (dziękuję, dziękuję, dziękuję! Już rok zbieram się do kupienia czarnego mydła i ciągle mi nie po drodze. W końcu wypróbuję) oraz próbka żelu micelarnego Vis Plantis. Swoją drogą tak pokaźnej próbki to ja w życiu nie widziałam :D.
To nie wszystko moi Kochani! W przesyłce było jeszcze masełko do ust 'Zmysłowa Wiśnia" Bielendy, lakier do ust marki Rimmel, maska kolagenowo-cytrynowa LUS oraz turban na włosy Xinlei. Na koniec zostawiłam prawdziwe wisienki! Masło shea do ciała od The Body Shop, a także paletka Redemption Iconic 2 MakeUp Revolution to już spełnienie moich marzeń. Kolorystyka ceni jest wprost stworzona dla mnie, a mazidła od TBS uwielbiam. Bardzo dziękuję za tą wspaniałą paczuszkę :*.
* Na zdjęciach nie zapała się jeszcze maska do ciała termalno-iłowa Bania Agafii, ponieważ prawie jej już nie ma, oraz szablony do wzorów na kawie, które dałam przyjaciółce :). 
Przygotowałam dla Was także mały konkurs. Warunki są dwa, bardzo proste!
- bądź publicznym obserwatorem bloga Bizarre Case
- złap 144 444 wyświetleń!
Na screeny czekam tutaj: bizarre.case@onet.eu Jestem ciekawa kto tym razem wykaże się dużym refleksem :D. A do zgarnięcia...
Zapraszam wszystkich do zabawy!
Kochani, 
Przypominam, że już niedługo Dzień Dziecka :) Jeśli nie macie pomysłu na prezent dla najmłodszych, a nawet i dla tych starszych to może przypadnie Wam coś do gustu z oferty Tesco. Obecnie jest promocja -30% na zabawki ogrodowe. Znajdziemy tam dmuchane stworzenia do wody, zjeżdżalnie, a nawet basen dla całej rodziny :). Oferta trwa tylko do 22.05.2016. 

środa, 27 kwietnia 2016

Meet Beauty - Kosmetyczne Szaleństwo!

Nadszedł czas! Oczywiście czas na pokazanie wszystkich wspaniałości, które przybyły ze mną ze stolicy. Druga Konferencja Meet Beauty zachwyciła mnie różnorodnością marek, które przygotowały się na przybycie około 300 Blogerów i Vlogerów Urodowych z całej Polski. To na pewno nie było łatwe zadanie ale wszyscy poradzili sobie, według mnie, znakomicie. Przedstawiciele marek odpowiadali pytania, prezentowali nowości, a uśmiech nie schodził im z ust.
Kochani, zapraszam na prezentację kosmetycznych nowości, które cieszę me oczy odkąd przyjechałam z Konferencji :).
Zdjęcie produktów, które każda z nas otrzymała od Indigo chciałam zostawić na sam koniec ale stwierdziłam, że post trzeba rozpocząć z przytupem!
Każda z nas, niezależnie od tego czy brała udział w warsztatach o tematyce 'Paznokcie' czy nie, otrzymała złotą torbę z cudowną zawartością. W mojej znalazło się 5 lakierów w różnych odcieniach nude - Nude Nail Polish Set, krem do rąk Matrioshka, balsam do ciała Pop Sugar, które przepięknie pachną, mgiełka z rozświetlającymi drobinkami Argan&Almond Oil, dwa lakiery do paznokci: bladoróżowy Nail Teraphy oraz przezroczysty wpadający w biel - Nano Ceramic. Oprócz tego w cudnym woreczku znalazły się trzy próbki perfum: Pop Sugar, Second Skin, Intoxicated, a w drugim masa próbek, idealna do zabrania w podróż. Dwa zapachy do auta - jeden z nich już wisi w moim samochodzie; olejek-serum do paznokci Mirra Nail Serum i cudny krem do rąk Love Story Indigo idealnie nadający się do torebki. A najlepsze... Masełko Shea o zapachu Sunset Beach i polerka, potrzebne do wykonania manicure z masłem Shea! 
*
Marka Palmer's przygotowała dla każdej blogerki zestaw dwóch próbek: balsamu brązującego, który mam zamiar wypróbować jak tylko zrobi się troszkę cieplej by móc odsłonić trochę nogi oraz balsamu nawilżającego. Do testów otrzymałam balsam nawilżający Palmer's o cudownym kokosowych zapachu. Od razu mnie zachwycił!
*
Przemiłe Panie ze stanowiska Eveline Cosmetics dobrały dla mnie peeling do ciała o orzeźwiającym zapachu trawy cytrynowej, a także antycellulitowe serum liftingujące 4D. Już czuję te gładkie uda! :D
Oprócz tego w mojej paczuszce znalazła się mascara Big Volume Explosion Eveline, którą miałam już okazję używać i byłam z niej zadowolona. Nowością jest dla mnie eyeliner w gąbeczce. Mam nadzieję, że go polubię :). Oprócz tego błyszczyk Volume Lip Explosion i kremowa pomadka Lovers Rouge, której kolor mnie zachwycił!
*
Uczestniczki warsztatów przygotowanych przez markę Tołpa otrzymały płyn micelarny, miniaturkę kremu-kokon do rąk z serii Czarna róża, z której niesamowicie się ucieszyłam oraz saszetkę z peelingiem-masażem do dłoni. Dla wszystkich firma przygotowała upominek w postaci Upiększającego Kremu BB, który jest nowością!
*
Kolorową torbę ze świetną zawartością otrzymałam od firmy Henkel. Jak wspominałam, marka Schwarzkopf jest mi dobrze znana. Puder got2be zwiększający objętość włosów dobrze znam i lubię, odżywki Gliss Kur w wersji Ultimate Resist nie miałam okazji używać. Lakier do włosów jest w moim domu znany i bardzo lubiany nie tylko ze względu na swój cudowny zapach. Oprócz tego dostałam, dla mnie nowość, olejek do włosów Gliss Kur. Chętnie go wypróbuję na moich lekko przesuszonych rozjaśnianiem włosach :). Oprócz tego w torebce znalazła się także maska intensywnie regenerująca.
*
Uczestnicy warsztatów Lirene otrzymali nowość!, która dopiero pojawia się na rynku kosmetycznym - Fluid No Mask - połączenie fluidu i serum, a także płyn dwufazowy przeznaczony do demakijażu oczu.
*
Marka Annabelle Minerals przygotowała dla nas po torebce ze swoimi produktami. Osobiście, jestem zachwycona bo miałam do czynienia tylko z mineralnym cieniem tej firmy. Otrzymałam podkład matujący (idealnie!), róż mineralny, cień, a także puder rozświetlający. Skaczę z radości :).
Jako upominek od Golden Rose, każda z nas otrzymała lakier do paznokci,  a także pomadki połyskujące Sheer Shine Stylo Lipstick. Mój kolor bardzo mi się podoba! Duży plus za faktor 25SPF.
*
Jak wspominałam w poprzednim wpisie będę miała okazję zapoznać się z produktem marki GLOV. Jestem ciekawa jak się sprawdzi :)
*
Pani reprezentująca markę Pilomax  zaskoczyła mnie ilością produktów, którą dla mnie dobrała. W torebce znalazły się kosmetyki: szampon głęboko oczyszczający przed maskami WAX, maska regenerująca do włosów cienkich oraz do włosów farbowanych na kolory ciemne, zestaw: szampon i odżywka do włosów ciemnych farbowanych, maska regenerująca włosy zniszczone ciemne oraz maska do włosów farbowanych ciemnych. Ależ będzie testowania!
*
Upominek dla każdej blogerki od marki Bielenda stanowił zabieg w saszetce, odżywczy balsam do ciała z masłem shea, fluid Make-Up Academie oraz pomadka do ust. Panie prezentujące produkty zapowiedziały, że wszystkie kosmetyki, które były wystawione na stoliku będą dla nas pod koniec Konferencji. Bardzo chciałam wypróbować sławny olejek arganowy do demakijażu i udało mi się zgarnąć buteleczkę. Został także krem utra nawilżający - Młodzieńczy Blask, a także dwia zabiegi.
Ufff, musicie przyznać - niesamowita ilość dobroci! Jestem pod wrażeniem wszystkich kosmetyków, które dostałam i przywiozłam do domu. I przyznaję się, bez bicia, nie mam pojęcia gdzie je wszystkie poukładam bo część znajduje się jeszcze u mnie na biurku czekając cierpliwie na swoje miejsce w szafce z kosmetykami. No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak szybko wykończyć otwarte produkty i dorwać się to tych wspaniałości :).
Co Was szczególnie zaciekawiło? Znacie jakieś kosmetyki z wyżej prezentowanych?
Kto wpada do mnie na wielkie testowanie? :D
Przypominam o wiosennym rozdaniu! KLIK

wtorek, 27 października 2015

Konferencja Meet Beauty w Warszawie

Witajcie! 
Dzisiejszy post będzie w całości poświęcony Konferencji dla Blogerów Urodowych z całej Polski, w której miałam możliwość uczestniczyć w sobotę 24 października. Opowiem Wam trochę o tym co się działo, jakie są moje wrażenia i co nieco pokażę :).
*
Żeby dojechać na miejsce chwilę po 9:00, wyjechałam z domu około 7:20. Trochę pognałam autostradą, pod Warszawą włączyłam GPS i bez problemu dotarłam na miejsce znajdując dobre miejsce do zaparkowania :D. Konferencja odbywała się w budynku "Babka". Po wejściu do środka poszłam do rejestracji by potwierdzić swoją obecność i odebrać plakietkę z imieniem, nazwiskiem oraz nazwą bloga. Po chwili spotkałam znajomą Magdę i razem poszłyśmy do stoiska marki Pilomax. 
Z kosmetykami Pilomax nie miałam nigdy do czynienia. Skorzystałam z możliwości przebadania skóry głowy oraz włosów. Dowiedziałam się, że mimo, iż moje włosy są cienkie to jest ich bardzo dużo, a także, że przetłuszcza mi się skóra głowy. Każda osoba, która miała przeprowadzone badanie otrzymała produkty do pielęgnacji włosów dobrane odpowiednio do ich potrzeb. Dostałam łagodny szampon do codziennego stosowania, a także odżywkę. 
Bez dwóch zdań badanie robiło furorę i kolejka do stoiska Pilomax zawsze była bardzo długa. 
*
Następnie udałam się do stoiska marki Golden Rose. Dwie Panie rozmawiały z uczestniczkami na temat produktów firmy, czy preferują kosmetyki do makijażu czy bardziej interesują ich paznokcie. Z powodu mojej ogromnej kolekcji lakierów do paznokci wyraziłam chęć zapoznania się z produktami do makijażu. Otrzymałam eyeliner w kolorze brązowym i matujący primer, a także malutki lakier w kolorze, który bardzo mi się spodobał. Już gości na moich paznokciach. 
* 
Podczas trwania Konferencji odbywały się warsztaty: makijażowy, włosowy, a także paznokciowy. Oprócz tego był panel główny z wykładami dla wszystkich chętnych. Na warsztaty trzeba było odpowiednio wcześniej się zapisać. Pierwsze warsztaty, w których uczestniczyłam prowadziły dwie Panie pracujące w firmie Pierre Rene. Poznałyśmy produkty marki, ich bestsellery i nowości. Mam ochotę wypróbować ich hybrydy :).
Dla uczestników warsztatów przygotowane były upomknki: otrzymałam mascarę i błyszczyk Pierre Rene:
*
Po tej prezentacji udałam się na parter (na piętrze odbywały się prezentacje i warsztaty) żeby coś zjeść. Przez cały czas dostępne były jabłka przygotowane przez Radio Kolor, od rana bułki słodkie, natomiast od godziny 14 "zimny obiad" w formie szwedzkiego stołu składający się z koreczków, kanapek oraz słodkich i słonych babeczek.
Od godziny 15:00 uczestniczyłam w warsztatach paznokciowych prowadzących przez markę NeoNail. Był pokaz wykonywania manicure hybrydowego z użyciem syreniego pyłu, a także drobinkami - diamencikami. Po zakończeniu prezentacji firma przekazała uczestniczkom upominki, które pozwalają na wykonanie własnego manicure hybrydowego. 
*
Ostatnie warsztaty, w których brałam udział to prezentacja produktów Remington prowadzona przez przedstawicieli firmy oraz fryzjera, który poprosił Olę by była modelką i mógł zaprezentować na jej włosach działanie prostownicy. 
*
Jeśli miałabym ocenić organizację Konferencji - organizatorom nie mam nic do zarzucenia! Mimo, że ludzi na dość niewielkiej powierzchni było sporo i nie udało mi się do wszystkich dotrzeć i chociaż chwilę porozmawiać, to jestem bardzo zadowolona, że mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu. Wszystko odbywało się zgodnie z harmonogramem, atmosfera była bardzo pozytywna. Jedyne co bym zmieniła to nazwę dwóch warsztatów z makijażowych i włosowych na 'Prezentacja marki... i jej produktów'. 
Pozdrawiam wszystkich z którymi udało mi się porozmawiać, a także tych, do których nie udało mi się dotrzeć :) mam nadzieję, że będzie jeszcze inna okazja by się spotkać! 
Przyszedł też czas na prezentację upominków, które otrzymał każdy uczestnik Konferencji. 
Firma NeoNail prócz zestawu do robienia hybryd dla uczestniczek warsztatów przygotowała upominki, które dostał każdy. Znajdowały się w nim pomiędzy innymi: baza, lakier hybrydowy oraz top. 
Tak przedstawia się zestaw produktów, które otrzymałam od marki Neonail. W tym tygodniu planuję wypróbować kilka z nich :).
Konferencja Meet Beauty była po prostu świetna :). Organizatorzy spisali się na medal. 
Mam nadzieję, że będę mogła uczestniczyć w następnych edycjach!