poniedziałek, 20 października 2014

Spotkanie Blogerek w Katowicach 18.10.2014

Witajcie!
Niestety ten wspaniały dla mnie weekend już minął. Spędziłam go w towarzystwie mojego chłopaka, dobrych znajomych oraz niesamowitych blogerek, ale o tym już za chwilę ;).
*
W sobotę, dnia 18 października bieżącego roku o godzinie 15:00 zaczęło się spotkanie blogerek w Katowicach, w Zielonej Mydlarni.
Miałam nieopisaną przyjemność w nim uczestniczyć. 13 dziewczyn zebrało rzeczy, zabawki oraz kosmetyki dla Domu Samotnej Matki w Zabrzu. Ja zabrałam ze sobą wielką walizkę, w której i tak ledwo wszystko pomieściłam :D.  Z tego co wiem, udało nam się zgromadzić naprawdę sporą ilość rzeczy dla potrzebujących. Do tego dziewczyny były tak miłe, że uzbierały dla mnie pełno plastikowych zakrętek, które przekażę dla Przytuliska w Głownie :). Tony zakrętek zamieniane są na pieniążki, które pomagają w utrzymaniu przytuliska. Dziękuję!
Przed samym spotkaniem, razem z chłopakiem, spotkaliśmy się ze znajomymi i poszliśmy na pyszny obiad. Dopiero po nim zaczął mnie zżerać stres. Nie wiedziałam czego się spodziewać na spotkaniu, czy dziewczyny mnie zaakceptują… Na szczęście chwilę po przybyciu do Mydlarni stres odpłynął. Pierwszą uczestniczką spotkania, z którą nawiązałam kontakt była Renata. Przemiła osoba, z którą świetnie mi się rozmawiało.
Tak, to my :D
Na samym początku organizatorka spotkania – Anita, wraz z Emilią i Pauliną wręczyły nam podarunki od firm. To było coś niesamowitego! 
Od lewej: Anita, Paulina i Emilia 
Po otrzymaniu wszystkiego nie miałam się jak ruszyć bo z każdej strony otaczały mnie paczki z upominkami. Zresztą same zobaczcie ile tego było (to już po spotkaniu, wszystko przeglądałam u chłopaka :D):
Chciałabym podziękować Anicie za przygotowanie i przede wszystkim ogarnięcie tak świetnego spotkania oraz Emilii i Paulinie za pomoc we wszystkim!
Po rozdaniu wszystkich paczek przyszedł czas na prezentacje przygotowane przez naszych gości specjalnych.
Pierwsza dotyczyła produktów Skarb Matki, którą prowadziła bardzo miła Pani Agata Wypiór.
Miałyśmy możliwość zapoznania się z produktami firmy. 
Wąchaniu i testowaniu produktów na rękach nie było końca! Osobiście nie miałam jeszcze do czynienia z kosmetykami tej firmy bo nie mam dziecka.
 Na koniec każda z nas wylosowała sobie upominek. Mnie w łapki wpadła oliwka dla niemowląt ;).
Następną prezentację przygotowała Panie Basia i Kasia, brafitterki z firmy Vanilla Body Shop
Dowiedziałyśmy się jak powinnyśmy odpowiednio dobierać biustonosz, jakie są najczęstsze błędy popełniane przy jego kupnie oraz zostałyśmy zmierzone w celu określenia, jaki rozmiar byłby dla nas odpowiedni. Muszę przyznać, że prezentacja bardzo mi się podobała. Teraz wiem, że biustonosz powinna dobierać wykwalifikowana osoba bo przy noszeniu nieodpowiedniej bielizny można zrobić sobie krzywdę. Również dostałyśmy upominki od firmy.
Po prezentacjach przyszedł czas na jedzenie, picie i pogaduchy!
Rozmowom nie było końca. Starałam się zamienić słowo z każdą dziewczyną obecną na spotkaniu. Ale emocje były tak duże i tyle ciekawych kosmetyków dookoła, że ciężko mi było wszystko ogarnąć :D.
Zielona Mydlarnia przygotowała dla nas zniżki na wybrane produkty. Skusiłam się tylko na jeden – oczyszczającą maskę do twarzy, Bania Agafii. Jest to mój pierwszy rosyjski kosmetyk i jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi. Również do kupienia były takie cuda:
Niestety musiałam obejść się smakiem, ponieważ nie posiadam wanny :(.
Razem z Renatą oglądałyśmy zawartość torebek z upominkami od firmy. Tego nie da się opisać. To musicie po prostu zobaczyć – ale o tym w następnym poście :). Przyjechałam z pełną walizką i z pełną walizką opuszczałam spotkanie!
Kolejną osobą, z którą nawiązałam dobry kontakt (ale nie na długo :() jest Karolina. Niestety siedziałyśmy daleko od siebie i dopiero pod koniec spotkania więcej porozmawiałyśmy. Również razem z Emilią i Pauliną miałam okazję porozmawiać przez dłuższą chwilę.
Wszystkie dziewczyny były bardzo miłe i dobrze mi się z nimi rozmawiało. Gdybym miała opisać wszystko co się działo na spotkaniu to post byłby niesamowicie długi. Resztę szczegółów zostawię już dla siebie i uczestniczek spotkania :).
Było to moje pierwsze Spotkanie Blogerek i oby nie ostatnie. Trwało niecałe 5 godzin i minęło bardzo szybko. Za szybko! Mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazję spotkać się z dziewczynami. Oto lista uczestniczek:

1. Anita http://psychodelax3.blogspot.com/ - nasza organizatorka :)

2. Milena - http://kosmetyczneporadym.blogspot.com/
3. Beata - http://kosmetykitomagia.blogspot.com/
4. Katarzyna - http://hutosia.blogspot.com/
5. Ja :) - http://bizarre-case.blogspot.com/ 
6. Joanna - http://www.bycpiekna24.blogspot.com/
7. Renata - http://renia114.blogspot.com/ 
8. Magdalena - http://magicwordcherry.blogspot.com/ 
9. Dominika - http://kosmetykowyswiat.blogspot.com/ 
10. Karolina - http://biszkopcik86.blogspot.com/
11. Emilia - http://we-all-love-make-up.blogspot.com/ 
12. Paulina http://loveandvanillascent.blogspot.com/ 
13. Patrycja http://clumsywords.pl/

Niesamowicie ich dużo, prawda? :) Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, kiedy Anita przedstawiła nam listę sponsorów.
Bardzo się cieszę, że poznałam dziewczyny osobiście. Większość z nich znałam z blogów, ale świat rzeczywisty jest dla mnie ważniejszy :). Jeszcze raz dziękuję organizatorce i uczestniczkom za tak wspaniałą atmosferę na spotkaniu oraz Zielonej Mydlarni za przygotowanie miejsca, gdzie mogłyśmy się zobaczyć. Także firmom za niesamowite kosmetyki i nie tylko oraz dziewczynom z aparatami, dzięki którym mam te wspaniałe zdjęcia, które wszyscy widzicie :).
A już w środę pokażę Wam jakie nowości zawitały u mnie w domu!
Do następnego! ;*

piątek, 17 października 2014

Recenzja Wibo - Błyszczyk Lip Sensation

Witajcie! 
Dzisiejsza recenzja będzie lekka i przyjemna. Cały dzień jestem zabiegana. Oprócz załatwiania różnych spraw musiałam zdążyć na pociąg bo jadę na weekend do chłopaka :). Ale to nie wszystko! W sobotę będę miała możliwość uczestniczyć w moim pierwszym spotkaniu blogerek, które odbędzie się w Katowicach. Już nie mogę się doczekać. Obiecuję zdać relację ;).
A teraz zapraszam do czytania. 
*
Wibo, Lip Sensation błyszczyk
Od producenta:

Błyszczyk do ust z kwasem hialuronowym

  • powiększa usta do rozmiaru XXL
  • zmysłowy efekt dzięki zawartości kwasu hialuronowego
  • nawilżone i powiększone usta
Błyszczyk Lip Sensation nadaje natychmiastowy efekt gładkich i jedwabistych ust. Zawiera odżywczą formułę kwasu hialuronowego, który wypełnia nierówności naskórka. Stonowana kolorystyka dostępna w kolekcji idealnie dopasuje się do codziennego makijażu. Przy regularnym stosowaniu kwas hialuronowy poprawi kondycje ust powiększając ich objętość. Dzięki formule XXL usta stają się zmysłowe i sprężyste. Aplikator wykonany jest z delikatnego włosia, który miękko i jednolicie nakłada błyszczyk.
To jest już mój drugi błyszczyk z tej firmy, z tej serii. Poprzedni był bez świecących drobinek, ten już je ma. Bardzo się z nim polubiłam.
Aplikacja jest przyjemna, gąbeczką dobrze rozprowadza się błyszczyk. 
Produkt nie skleja ust, co bardzo mi odpowiada. Utrzymuje się około 2h bez jedzenia i picia. 
Nadaje delikatny połysk i nie wysusza ust. 
Drobinki, które ten egzemplarz posiada, można delikatnie wyczuć rozprowadzając błyszczyk na ustach. Mnie, osobiście, to nie przeszkadza.
Jedynym minusem tego produktu jaki zauważyłam to szybkie ścieranie się napisów z opakowania. Ale można to przeżyć :)
Osobiście bardzo polubiłam się z tym błyszczykiem. Myślę, że jeszcze kiedyś skuszę się na kolejne opakowanie.
Kosztuje około 8zł za 5ml
Znacie ten błyszczyk? Miałyście go kiedyś?
Co wolicie - błyszczyk czy pomadkę? :)
Do końca mojego rozdania zostały dwa dni! Zapraszam do brania udziału.