poniedziałek, 14 marca 2016

Paznokcie Żel+Hybrydy

Hej Wszystkim ;*
Na dzisiaj przygotowałam dla Was post z niezbyt popularnej serii u mnie > "Paznokcie". Może powinnam to zmienić? ;) Jak po tytule postu można się domyślić pokażę Wam połączenie żelu - przedłużyłam paznokcie, a następnie pomalowałam lakierami hybrydowymi. Wszystko na moich osobistych pazurkach. Chętnych zapraszam do oglądania i czytania!
Do samego przedłużania użyłam Smart Gel marki Effective Nails. Jest to drugie przedłużanie mojej naturalnej płytki paznokcia więc mam nadzieję, że będziecie trochę wyrozumiali :D. Moje pazurki są dosyć ciężkie w obsłudze - lata maltretowania skórek, obgryzanie paznokci w przedszkolu i podstawówce, kombinowanie z przyklejanymi paznokciami, objawia się u mnie obecnie nierówną płytką (głównie kciuki - poprzeczne bruzdy), słabymi paznokciami oraz skórkami, które nie są idealne. Dodatkowo są płaskie i mają kształt łopatek (szczególnie palec środkowy i serdeczny). Ale dosyć tego marudzenia. Na powyższym zdjęciu możecie zaobserwować na jaką długość przedłużyłam paznokcie. Zdjęcie zrobiłam już po pomalowaniu palca serdecznego bo oczywiście nie mogłam się powstrzymać :D.
Takich długich paznokci naturalnych nigdy nie miałam. Przyznam, że teraz troszkę ciężko jest mi, np. pisać na klawiaturze, szczególnie na laptopie ale idzie mi coraz lepiej ;). 
Smart Gel marki Effective Nails to żel, który nanosimy pędzelkiem - jak lakiery. Paznokcie oczywiście najpierw matowimy delikatnie bloczkiem polerskim, odtłuszczamy prepilem i zakładamy formy na paznokcie. Po założeniu formy bez problemu rozprowadzamy żel na płytce i na formie, na taką długość jaka nam odpowiada. Następnie wkładamy pod lampę na 1,5 minuty. Zanim zdjęłam formę naniosłam jeszcze jedną warstwę żelu i utwardziłam. Po zdjęciu formy nadałam paznokciom kształt. Następnie naniosłam jeszcze jedną warstwę żelu, utwardziłam i mogłam zabrać się za malowanie (czego prócz palca serdecznego nie zrobiłam od razu, dopiero na drugi dzień ;)). 
Smart Gel EN jest bardzo prosty w obsłudze. Nie spływa na skórki ale trzeba uważać z nanoszoną ilością, po utwardzeniu jest naprawdę twardy, dobrze trzyma się płytki. Po ostatnim utwardzeniu wystarczy przemyć warstwę cleanerem i możemy robić co chcemy.
Aceton, Smart Gel, Prepil (do odtłuszczenia płytki przed nakładaniem żelu/malowaniem płytki hybrydą), Cleaner.
*

Pędzelek jest bardzo prosty w obsłudze, wygodny, dobrej jakości. KLIK
*
Gdy w końcu miałam więcej czasu zabrałam się za malowanie moich przedłużonych pazurków. Serdeczne pomalowałam już wcześniej lakierem Semilac 032 Biscuit. Dodałam jeszcze efekt syrenki, który niezwykle trudno było mi uchwycić na zdjęciach zważając na to, że robiłam je głównie przy sztucznym oświetleniu bo pogoda na zewnątrz nie sprzyjała naturalnemu światłu :(.
Lakier Semilac 032 Biscuit; Chiodo 16, 72; polerka, lampa UV NeoNail, formy do przedłużania, baza i top NeoNail KLIK.
Bazę jak i top użyłam marki NeoNail, bardzo lubię ten duet, świetnie się sprawuje i współgra z lakierami hybrydowymi różnych firm. Oprócz hybrydy Semilac użyłam także dwa różne kolory Chiodo: 16 - biały (na paznokciach palców wskazujących także z efektem syrenki) oraz 72 - lila, którym pomalowałam paznokcie kciuków, palców środkowych oraz małych.
Chiodo 16 KLIK; Chiodo 72 KLIK
*
Semilac 032 Biscuit KLIK
*
Po zakończonym malowaniu i przetarciu paznokci cleanerem otrzymałam taki efekt:
Można zobaczyć delikatną różnicę pomiędzy palcem wskazującym a serdecznym. Na żywo jest ona wyraźniejsza. Mnie zachwyca kolor Chiodo 72 :).
Oczywiście nie jestem ekspertką w robieniu, malowaniu paznokci, to nie jest dziedzina, w której czuję się bardzo pewnie ale wydaje mi się, że jak na drugie przedłużanie w życiu to wyszło mi całkiem nieźle :D. Chcę także zaznaczyć, że post nie jest w żaden sposób sponsorowany przez wyżej wymienione marki :).
Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć jak mniej więcej prezentują się paznokcie o takiej długości :) (wybaczcie jakość! warunki oświetleniowe Cinema City nie pozwalają na zrobienie dobrych jakościowo zdjęć :D).
 
Pozdrowienia Kochani!

sobota, 12 marca 2016

Recenzja MedBeauty - Maska Algowa

Witajcie! 
Dzisiaj pogoda za oknem znów nie zachwyca.
Kto mnie obserwuje na Instagramie (bizarre_case) wie, że w nocy byłam na premierze najnowszej części z serii Niezgodna. Film bardzo mi się podobał i polecam wszystkim wybranie się do kina jeśli oglądało się wcześniejsze części :). Ci co nie oglądali niech nadrobią :D. Z tego też powodu dzisiaj sobie dłużej pospałam więc post pojawia się dopiero teraz.
Zapraszam do czytania i oglądania!
*
MedBeauty, Luksusowa maska algowa z kawiorem odmładzająco-odżywcza 
Od producenta + skład KLIK:
Maskę otrzymałam w ramach współpracy z firmą Image Group, która stworzyła markę MedBeauty.
Maska algowa z kawiorem znajduje się w saszetce, którą można wielokrotnie otwierać i zamykać po odcięciu górnej części. Znajdują się na niej wszystkie potrzebne dla użytkownika informacje. 
Maska występuje w formie proszku w kolorze biało-szarym. Jej przygotowanie nie sprawia żadnych problemów, warto pamiętać, że algi rozdrabniamy w gumowych miseczkach, które można kupić w każdej hurtowni kosmetycznej. 
Cała saszetka - 30g - starczyła na jeden zabieg. Przed jej nałożeniem miałam wykonany zabieg mikrodermabrazji więc moja skóra była zaczerwieniona i podrażniona. 
Tym razem testując tą maskę miałam możliwość leżenia, a także osobę, która mi ją nałożyła :). Dzięki temu została także naniesiona na oczy, co nie byłoby możliwe gdybym robiła to sama w domu. Niestety ust nie mogłam mieć zakrytych bo bym się udusiła z powodu kataru ;).
Maska po przygotowaniu miała błękitny kolor, w czasie wysychania przybrała lekko szaro-niebieską barwę. Maska algowa bardzo szybko zasycha dlatego ważne jest tempo nakładania. Podczas 20 minutowego leżenia z produktem na twarzy czułam przyjemny chłód, który koił podrażnioną skórę. Jej zdjęcie przebiegło bez problemu. Zniknęło zaczerwienienie na twarzy, skóra była aksamitnie miękka, wygładzona, rozświetlona, a ja czułam się zrelaksowana. 
Produkty MedBeauty przeznaczone są przede wszystkim do profesjonalnego użytku w gabinetach kosmetologicznych ale firma prowadzi także sprzedaż detaliczną. Maska algowa z kawiorem zalicza się do linii Luksusowych Masek Algowych. Uważam, że każdej z nas przyda się odrobina luksusu w życiu codziennym, szczególnie jeśli nie mamy czasu wybrać się do gabinetu i oddać w ręce specjalistów ;). Zainteresowanych  zapraszam do odwiedzenia strony KLIK.
Moje recenzje kosmetyków MedBeauty:
Krem do rąk i paznokci z ekstraktem z granatu
Maska algowa kiwi rozświetlająco-rewitalizująca + ampułka nawilżająca
* Fakt, iż otrzymałam produkt w ramach współpracy nie wpłynął na moją opinię. 
Kto z Was miał do czynienia z kosmetykami MedBeauty? Stosujecie profesjonalne kosmetyki w domu? 
Jakie są Wasze doświadczenia z maskami algowymi? :)