poniedziałek, 26 maja 2014

Recenzja Ingrid Cosmetics - Cienie

Hej wszystkim!
Jak tam u Was? Upały nie zamęczają?
Oczywiście chciałabym dzisiaj życzyć Wszystkiego Najlepszego wszystkim Mamom :). 
Ja swojej złożyłam życzenia dzisiaj o 7 rano, ponieważ będę się z nią ponownie widziała dopiero wieczorem.

W tym poście poznacie moją opinię na temat sypkich cieni 4 You Ingrid Cosmetics, które dostałam w ramach współpracy z firmą Verona Products Professional:


Zapraszam do czytania... i oglądania ;).
*
Ingrid Cosmetics, Sypkie cienie 4 You, nr 2

Od producenta:

Dzięki pudrowej i lekko perłowej formule, uzyskasz atlasową, barwną powłokę. Dodatkowym atutem kosmetyku jest zaopatrzenie go w cztery, gąbkowe aplikatury, które ułatwiają wykonanie makijażu i doskonale pokrywają cieniem powierzchnię powiek.



Numer katalogowy: ICI-4Y
Pojemność: 8g

Waga: 65g

Dostępne kolory:

SET 1: 001, 002, 003, 004, 005, 006
SET 2: 007, 008, 009, 010, 011, 012
Moją recenzję chcę zacząć od opowiedzenia o opakowaniu. 
Kosmetyk otrzymujemy w całkiem sporym, plastikowym pudełeczku, które na zakrętce ma lusterko. 
Przyznam, że pomysł producenta jest genialny. Cień zabrałam ze sobą w podróż i przy ewentualnych poprawkach nie musiałam szukać łazienki, a małe i poręczne lustereczko wystarczyło by upewnić się, że makijaż wygląda jak należy. Jedyny minus opakowania to to, że szybko ścierają się napisy.

Po odkręceniu zakrętki widzimy cztery aplikatory, każdy cień ma własny. 
Aplikatory są solidne i bardzo wygodne. 
W takim opakowaniu mamy dostępne cztery kolory cieni. Przyznam, że wybór w ofercie firmy jest duży i bardzo ciężko było mi zdecydować się, które chciałabym wypróbować.
W efekcie postawiłam na delikatny, jasny cień, złoto, ciemny brąz oraz brudny, ciemniejszy róż :).
Jestem bardzo zadowolona z tych cieni.
Cienie na ręku zaprezentowałam bez żadnej bazy, nałożone są na sucho, za pomocą aplikatorów. Oddany jest ich autentyczny wygląd, bez żadnego przekłamania..
Nakładanie ich na powiekę jest bardzo przyjemne i bezproblemowe. Pigmentacja, jak widzicie, jest świetna. Cienie utrzymują się (żebym nie skłamała! :D) na powiekach przez cały dzień! Bez żadnej bazy.
Oczywiście wskazane są małe poprawki w ciągu dnia, ale nie obawiajcie się, że po kilku godzinach nie będzie po nich śladu. Nie ma takiej opcji.
Cienie nie rolują się ani nie zbierają w załamaniu powieki. Przy wyjmowaniu aplikatora obijam go o ścianki by nie wydobyć zbyt dużej ilości produktu. Polecam ten sposób bo w przeciwnym wypadku nadmiar cieni może osypać się na rzęsy i policzki.
Za 8 gram cieni płacimy 14,99 zł.
Według mnie starczą mi na bardzo długo. 
Jestem nimi po prostu zachwycona. Świetnie nadają się na podróż, kiedy nie chcecie zabierać całej kosmetyczki cieni, a zależy Wam na długotrwałym i dobrym makijażu. Są również idealne do codziennego makijażu.
Dzięki dostępności czterech kolorów można trochę poeksperymentować. 
Cienie możecie znaleźć TUTAJ.
Uważam, że są warte wypróbowania ze względu na ich kolor, trwałość, a także ciekawe, nietypowe opakowanie. 

Fakt, że dostałam ten produkt w ramach współpracy nie wpłynął na moją ocenę. 
Dziękuję firmie Verona Products Professional za możliwość wypróbowania tego kosmetyku.
Nie zapominajcie o moim rozdaniu :). Do zakończenia zostało niewiele ponad 10 dni!
Zgłosiło się tyle osób, że przewiduję dodatkowe nagrody ;). KLIK
Jestem bardzo ciekawa co sądzicie o tych cieniach po mojej recenzji.
Podoba się Wam takie opakowanie z czterema aplikatorami czy wolicie standardowe?
Jak zapatrujecie się na kolory, które wybrałam?

I moje ostatnie pytanie:
Czy nikt w województwie łódzkim nie organizuje spotkania blogerek? Widzę spotkania wszędzie tylko nie w Łodzi i okolicach! :). Będę wdzięczna za informacje!
Teraz lecę, bo muszę dokończyć prezentację na biochemię i zabrać się do nauki na kolokwium :).
Trzymajcie się!