Witajcie!
Dzisiaj pogoda mnie rozpieszcza, nawet za bardzo... ;). Na uczelni poszło mi świetnie. Jeszcze jutro zaliczenie, a potem kilka dni wolnego. Ale zanim wezmę się za naukę mam dla Was recenzję.
Nadszedł czas aby opowiedzieć Wam trochę o jednym z produktów, który dostałam w ramach współpracy od firmy Verona Products Professional.
Zapewne pamiętacie, że do wypróbowania dostałam poczwórne cienie 4 YOU oraz dwa lakiery. Jestem ciekawa czy zgadniecie jaki kosmetyk chcę Wam najpierw zaprezentować ;).
Lakier Ingrid Cosmetics z serii Love story, numer 296
Od producenta:
Opowiemy Ci historię o barwach miłości… z lakierami Love Story by INGRID.Lakiery do paznokci stworzone w oparciu o najwyższej jakości formułę, gwarantują perfekcyjny manicure nawet do 7 dni! Nasycone głębią kolory w połączeniu z intensywnym, blaskiem zadowolą nawet najbardziej wymagające Klientki.
Duży, płaski pędzelek sprawia, że produkt idealnie pokrywa płytkę paznokcia już za jednym pociągnięciem. Lakiery dostępne są w dwóch zestawach – eleganckich, wyrazistych kolorach oraz delikatnych pastelach.Love Story to lakiery, które pokochasz.
Numer katalogowy: ILA-LV
Waga/pojemność: 10 ml
Dostępne sety: 01,02,03
Przyznam, że moje pierwsze wrażenie na widok tego lakieru było bardzo pozytywne. Zgrabna buteleczka, świetna grafika na zakrętce i ciekawy kolor, w którym nie miałam żadnego lakieru.
Jesteście ciekawe jak się sprawdził w praktyce?
Muszę przyznać, że po nałożeniu pierwszej, dość cienkiej, warstwy lakieru byłam przerażona. Bardzo smużył i krycie po jednej aplikacji nie jest wystarczające by zakryć płytkę paznokcia. Po minucie od pomalowania dotknęłam paznokciem laptopa. Wpadłam w przerażenie, że lakier się rozmazał i będę musiała malować od nowa.
Nic bardziej mylnego!
Pierwsza warstwa wyschła w niecałą minutę. Po nałożeniu drugiej osiągnęłam efekt świetnego pokrycia płytki bez pozostawienia smug. Druga warstwa wyschła w niecałe dwie minuty. Bardzo cenię sobie lakiery, które szybko wysychają, a ten do nich należy.
Pędzelek jest prosty, bez problemu rozprowadza emalię. Lakier nie rozlewa się na skórki, nie tworzą się "bąbelki". Ten kolor określiłabym jako jasny lila. Uważam, że świetnie będzie wyglądał z opalonymi dłońmi, także nie mogę się doczekać aż się trochę wystawię na słoneczko.
Wytrzymał na moich paznokciach 3 dni. Nie jest to spektakularny wynik, ale ja rąk nie oszczędzam :). Również nie zastosowałam żadnej bazy pod lakier ani utwardzacza. Możliwe, że z którymś, z tych produktów trwałość lakieru by się polepszyła.
Za 10 mililitrową buteleczkę w sklepie internetowym zapłacimy 5,99 zł. KLIK
Uważam, że jest to bardzo przystępna cena.
Zdjęcie wykonane 'w pełnym słońcu'.
Myślę, że ten lakier jest godny uwagi. W ofercie Ingrid Cosmetics znajdziemy pastelowe lakiery, a również takie, o bardzo wyrazistych kolorach. Dla każdego coś dobrego ;).
Fakt, że dostałam ten produkt w ramach współpracy nie wpłynął na moją ocenę.
Dziękuję firmie Verona Products Professional za możliwość wypróbowania tego kosmetyku.
Nie zapomnijcie o moim rozdaniu :). Zostało kilkanaście dni do jego zakończenia. Zgłaszać można się pod postem: KLIK.
Znacie lakiery Ingrid Cosmetics? Miałyście okazję je wypróbować?
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii o tym kolorze :).
Serdecznie pozdrawiam!