piątek, 23 czerwca 2017

295# Recenzja Noble Health - Suplement Diety Witamina C w Żelkach

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o bardzo ciekawym suplemencie diety. W maju zostałam ambasadorką NaturalsPharm i otrzymałam paczkę pełną produktów zupełnie mi nieznanych. Wśród nich znalazłam Witaminę C w postaci żelek! 
Zaciekawieni? Zapraszam do czytania :)
*
Noble Health, Witamina C w żelkach

Od producenta + skład:
Witamina C dla osób, które wolą cytrynowy smak żelek!
Witamina C w postaci żelek to suplement diety, przeznaczony dla młodszych, jak i starszych. Każda żelka zawiera 100% rekomendowanej wartości spożycia witaminy C na dzień. Dzięki temu możesz w pełni doświadczyć tego, jak witamina C wspomaga pracę Twojego organizmu.
  • Pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego
  • Przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia
  • Pomaga w prawidłowej produkcji kolagenu w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania chrząstki, kości, zębów, skóry i naczyń krwionośnych
  • Przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego
  • Pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym
  • Pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego
  • Pomaga w utrzymaniu prawidłowych funkcji psychologicznych
Dzieci: jedna żelka dziennie
Dorośli: dwie żelki
Przed połknięciem należy żelki dokładnie pogryźć. 
Wcześniej dużo słyszałam o suplementach diety w postaci żelek ale nigdy wcześniej nie miałam okazji żadnego próbować. Gdy zobaczyłam Witaminę C w postaci żelek od razu zabrałam się... za pyszne testowanie!
Żelki umieszczone zostały w plastikowym słoiku z zakrętką zabezpieczoną przed otwarciem. Na opakowaniu zawarte zostały wszystkie informacje potrzebne dla konsumenta. Po otwarciu słoiczka można wyczuć delikatny cytrynowy zapach.
Każda z żelek ma postać małej cytrynki. Nawet posiada wgłębienia na wzór skórki. Żelki są miękkie i łatwe do rozgryzienia. 
Jako, że jestem osobą dorosłą to nie mogłam odmówić sobie dawki dwóch żelek dziennie. Choć przyznam, że nie raz miałam chęć by sięgnąć po jedną czy dwie więcej ;). Ale kierując się tym co napisał producent na opakowaniu - "Nie należy przekraczać porcji zalecanej do spożycia w ciągu dnia", pohamowałam swój apetyt.
Witamina C pełni wiele funkcji w naszym organizmie. Ma wpływ na funkcjonowanie wielu układów, działa na nasze samopoczucie, a co ważne dla kobiet - bierze udział w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym, który powoduje produkcję wolnych rodników w organizmie i tym samym do uszkadzania naszych komórek. 
Po Witaminę C warto sięgać nie tylko jesienią w okresie przeziębień. Przez cały rok trzeba dostarczać ją do organizmu. Żelki Noble Health są zdecydowanie pysznym sposobem by zapewnić i dzieciom, i samemu sobie odpowiednią dzienną dawkę tej witaminki. 
Na stronie NaturalsPharm KLIK można także znaleźć informację dla kobiet w ciąży oraz dla karmiących dotyczącą suplementu:
"Stan ciąży jest szczególnym czasem i przyjmowanie wszelkich suplementów diety należy skonsultować z lekarzem prowadzącym. Produkty Noble Health możesz przyjmować po 6. miesiącu karmienia piersią. Jeśli chcesz rozpocząć suplementację wcześniej, skonsultuj się z lekarzem prowadzącym."
Za 300g produktu, czyli około 60 żelek trzeba zapłacić 38,99zł
Jeśli chcemy sięgnąć po coś słodkiego wybierzmy zdrowszą opcję. Witamina C w żelkach to nie tylko suplement diety, ale także słodka przekąska dla małego i dużego łasucha ;).
Stosowaliście kiedyś suplement diety w postaci żelek? Jakie są Wasze wrażenia?
Chętnie się dowiem czy stosujecie suplementację jakimiś produktami!

wtorek, 20 czerwca 2017

294# Pielęgnacja Twarzy z Bandi i Ziaja

Witajcie! 
Dawno mnie nie było na blogu... Ostatnio sporo się działo w moim życiu. Na uczelni i w sferze uczuciowej :). Potrzebowałam czasu by ułożyć pewne sprawy i wracam z nową dawką recenzji! 
Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować trzy produkty do pielęgnacji twarzy, które znalazły się w Boxie Only You tworzonym przez portal Only You.
Zapraszam do czytania :)
*
Bandi Krem z kwasem migdłowym i polihydroksykwasami; Ziaja Antyoksydacja Jagody Acai, Krem na twarz i szyuję + Ekspresowe serum do twarzy i szyi
*
Od producenta + składy:
Ziaja Serum
Aqua, Dimethicone, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Glycerin, Panthenol. Beta-Glucan, Euterpe, Oleracea Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Hesperidine Methyl Chalcone, Stearteh-20, Palmitoyl Tetrapeptide-7,sodium Hyaluronate, Sodium Polyacrylate, CI 77891 (Titanium Dioxide), Mica, Tin Oxide, Xantan Gum, Propylene Glycol, Diazolidiny,Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Limonene, Linalool
Citronellol
*
Ziaja Krem
Przeciw efektom tech neck*
Krem acai jest emulsją nawilżającą złożoną z kompleksu naturalnych substancji aktywnych. Najważniejsze z nich to jagody acai- bogate źródło polifenoli, antocyjanów, resweratrolu, witamin, tanin, które neutralizują wolne rodniki i chronią skórę przed uszkodzeniami oksydacyjnymi. W rozumieniu pielęgnacji skóry, przeciwdziałanie procesom oksydacyjnym zapewnia skórze profilaktykę powstawania zmarszczek, ujędrnienie, wzmocnienie skóry, łagodzenie podrażnień, promienny i zdrowy wygląd.
*Tech neck czyli technologiczna szyja to zmarszczki powstałe w w wyniku ciągłego pochylania głowy podczas korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń mobilnych.

  • przywraca cerze zdrowy, promienny wygląd
  • redukuje szorstkość i suchość naskórka
  • zmniejsza i wygładza zmarszczki
  • intensywnie nawilża, uelastycznia i odżywia skórę
  • łagodzi podrażnienia, regeneruje lipo-strukturę naskórka
Aqua (Water), Caprylic/Capric Triglyceride, Canola Oil, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Glycerin, Octyldodecanol, Cetyl Ricinoleate, Dimethicone, Cetearyl Glucoside, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Stearyl Alcohol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Panthenol, Propylene Glycol, Beta-Glucan, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Hesperidin Methyl Chalcone, Steareth-20, Dipeptide-2, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Tocopheryl Acetate, Hialuronian sodu, Disodium EDTA, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Ethylparaben, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool, Citronellol, Coumarin, Sodium Hydroxide.
*
Bandi:
Zarówno kosmetyki z Ziaji jak i krem Bandi stosowałam w tym samym czasie. Na dzień używałam serum oraz kremu Ziaja, na noc stosowałam krem złuszczający Bandi. Czy taka pielęgnacja twarzy się u mnie sprawdziła?
Krem antyoksydacyjny Ziaja umieszczony został w granatowej tubce. Serum w plastikowej buteleczce z pompką, tak jak krem Bandi. Żadna z pompek nie robiła problemów. Wszystkie kosmetyki producent umieścił w kartonikach, na których umieścił substancje ważne dla konsumenta.
Serum antyoksydacyjne Ziaja ma postać kremowego zwartego żelu, który jednak bezproblemowo rozprowadza się na skórze. Wchłania się niesamowicie szybko pozostawiając skórę wygładzoną, delikatną w dotyku. Nie roluje się, a krem z Ziaji nałożony na to serum również dobrze się rozprowadza o wchłania. Krem ma bardziej treściwą konsystencję ale przy mojej cerze mieszanej dobrze się wchłania i nadaje pod makijaż. Nie roluje się i nawilża skórę.
Produkt marki Bandi to lekki, biały krem o delikatnym zapachu. Świetnie rozprowadza się na skórze i dobrze wchłania. Przy drobrych rankach na twarzy może wywołać efekt pieczenia, który po chwili mija.
*
Podczas pielęgnacji twarzy i szyi tymi kremami i serum nie wystąpiły u mnie żadne oznaki uczulenia, alergii, nie było wysypu wyprysków. Oczywiście, zdarzały się czasem drobne niespodzianki ale bardzo szybko znikały. Strefa T nie szalała z produkcją sebum, policzki nie były podrażnione.  Pielęgnacja twarzy tym trio zdecydowanie się u mnie sprawdziła i jestem bardzo zadowolona z tych produktów.
Kremik z Ziaji o pojemności 50ml kupicie w cenie około 11zł, serum w cenie około 12zł za 50ml, krem Bandi to koszt około 70zł za 50 ml.
Krem z Ziaji powoli mi się kończy, serum jest bardzo wydajne, a kremik Bandi musiałam odstawić ze względu już na porę roku :). Osobiście polecam wypróbować wszystkie kosmetyki na własnej skórze!

piątek, 12 maja 2017

293# Recenzja - NOU Pour Femme Secret Blanc

Witajcie!
Dzisiaj przeczytacie mój debiut - manowicie recenzję perfum. Tak! Jeszcze nigdy w życiu nie recenzowałam żadnego zapachu... w płynie ;). Dzięki Box Only You mam okazję używać wodę perfumowaną NOU, o których Wam opowiem. 
*
NOU Pour Femme, Secret Blanc
Od producenta + skład:
Owocowo-kwiatowa woda perfumowana
Nuta głowy: schłodzona cytryna, biała herbata, rabarbar, ananas
Nuta serca: jaśmin, peonia, żurawina
Nuta bazy: paczula, bób tonka, piżmo

Wodę perfumowaną Secret Blanc otrzymujemy zapakowaną w kartonik, na którym znajdują się informacje potrzebne dla konsumenta. Szklany flakon z atomizerem, który działa bez zarzutu skrywa w sobie 50ml zapachu. 

Jak opisałabym zapach NOU Secret Blanc? Świeży, kobiety i zmysłowy. Zdecydowanie! Na początku wyraźnie czuć cytrynę, rabarbar i nutę ananasa z dodatkiem białej herbaty. Po kilku minutach zapach rozwija się i zmienia w kwiatową symfonię. Ach ten jaśmin!
Nutę bazy stanowią piżmo, bób tonka i paczula, które nadają zapachowi głębi i sprawiają, że woda toaletowa Secret Blanc nadaje się nie tylko do codziennego użytku ale także na wieczorne wyjścia. Zapach utrzymuje się na skórze kilka godzin, a ubrania spryskane Secret Blanc pachną delikatnie do następnego dnia. 
Muszę Wam przyznać, że ja jestem tym zapachem oczarowana i od kiedy mam wodę NOU zaczęłam się regularnie perfumować! Nie żartuję! Flakon jest poręczny i zmieści się do każdej torebki (no może oprócz kopertówki ;)). 
Za 50ml kobiecego zapachu trzeba zapłacić 65zł
Znacie zapach Secret Blanc od NOU? Mnie bardzo przypadł do gustu. Możecie go znaleźć w drogeriach HEBE :).
Jakie są Wasze ulubione wody perfumowane? 

czwartek, 4 maja 2017

292# Recenzja Mollon Pro - Regenetujący Olejek Różany do skórek i paznokci

Witajcie!
Dzisiaj mam dla Was recenzję olejku do skórek i paznokci, który towarzyszy mi od trzech tygodni w codziennej pielęgnacji dłoni. Mam przyjemność wypróbować go dzięki Only You, portalowi tworzącemu Box Only You, o którym pisałam TUTAJ. Zainteresowanych zapraszam do czytania! :)
*
Molion Pro, Regenerating Rose Oil, Cuticle&Nails
Od producenta+ skład:
(warto kliknąć na zdjęcie w celu jego powiększenia ;)
*
Olejek otrzymujemy zapakowany w kartonik, na którym, znajdziemy wszystkie informacje: datę przydatności, skład, wskazówkę jak stosować produkt. Docelowy produkt znajduje się w szklanej buteleczce typowej dla lakierów, ale o dużej pojemności - 15ml. 
Pędzelek jest solidnie wykonany i dobrze rozprowadza się za jego pomocą olejek. Konsystencja produktu jest gęsta. W cieczy zanurzone są płatki róż. Zapach olejku jest delikatny. Kojarzy mi się z różami i cytrusami.
 Podczas regularnego stosowania zniknęły suche skórki, nie mam problemów z "zadzierającymi się" skórkami. Wcieranie olejku sprawia mi przyjemność, a dłonie zdecydowanie wyglądają na bardziej zadbane. Gdy miałam przerwę pomiędzy hybrydami olejek przyczynił się do poprawienia ich wyglądu, a także mam wrażenie, że delikatnie je wzmocnił.
Ważną informacją jest także fakt, że płatki róży nie rozpuszczają się więc po naniesieniu na skórki zostają do czasu ich zdjęcia bądź zmycia ;).
Za 15ml produktu musimy zapłacić około 18zł. Cena w stosunku do wydajności i działania zdecydowanie nie jest wygórowana. Osobiście jestem bardzo zadowolona z tego produktu, moje skórki wokół paznokci również ;).
Znacie ten kosmetyk? Jakie są Wasze ulubione olejki do pielęgnacji paznokci i skórek?
Jestem ciekawa bez czego nie możecie się obejść!

piątek, 28 kwietnia 2017

291# Recenzja Bioteq - Maska Nawilżająca na tkaninie


Witajcie!
Zanim zabierzecie się za pakowanie na majówkowe wyjazdy przeczytajcie najnowszy post! Dzisiaj opowiem Wam o masce nawilżającej marki Bioteq, którą znalazłam w edycji "Rozkwitnij Wiosną" Boxa Only You! KLIK :)
*
Bioteq Biology&Technology, Maska Nawilżająca na tkaninie
Od producenta + skład:
(warto kliknąć w zdjęcie by je powiększyć!)
Nawilżająca maska na tkaninie zapakowana jest bezpośrednio w foliowe opakowanie oraz kartonik, na którym znajdują się wszystkie potrzebne informacje. Grafika jest ładna, przejrzysta, z tyłu wytłuszczone są składniki aktywne zawarte w masce. 
Cóż dobrego znajdziemy w środku? Masło shea, które odżywia i nawilża skórę. W składzie znajduje się także ekstrakt z aloesu o właściwościach nawilżających oraz ekstrakt z drzewa herbacianego, który dla mnie jest bardzo mile widziany ze względu na łagodzenie podrażnień. Wyciąg z ogórka ukoi skórę, zneutralizuje toksyny, a także odżywi naszą skórę. 
Muszę Wam teraz napisać czy jestem zadowolona z tej maski :).
Po otworzeniu saszetki zobaczyłam białą tkaninę nasączoną płynem-serum. Chwilę mi zajęło zanim dobrze ją rozłożyłam. Tkanina jest odpowiedniej grubości, podczas rozkładania nie przerwała mi się i mogłam ją spokojnie nałożyć na uprzednio oczyszczoną twarz.
Następnie położyłam się wygodnie na kanapie i leżakowałam niecałe 20 minut ;). Chłodny płyn koił twarz i naprawdę się zrelaksowałam.
Po ściągnięciu tkaniny, z której płyn wnikał w moją skórę poczułam uczucie świeżości i chłodu. Pozostałość serum wmasowałam delikatnie w twarz. Bezpośrednio po tym zabiegu skóra się lekko kleiła.
Po kilku minutach uczucie klejenia zniknęło, skóra zrobiła się miękka w dotyku, suche skórki stały się niewidoczne. Nie wystąpiła żadna reakcja uczuleniowa, maska mnie nie podrażniła.
Po jej użyciu nie musiałam nakładać żadnego kremu. Twarz była nawilżona, ukojona, koloryt wyrównany.
Za maskę trzeba zapłacić około 13zł. Dużo czy mało? Uważam, że raz na jakiś czas trzeba o siebie zadbać i zafundować skórze naturalną i treściwą pielęgnację. Ja jestem na tak, moja skóra jest nią zachwycona!
Znacie markę Bioteq i jej kosmetyki? Często używacie masek na tkaninie?
Osobiście jestem bardzo zadowolona z maski i chętnie powtórzę ten relaksujący zabieg :).

środa, 19 kwietnia 2017

290# Akademia z.one concept - Spotkanie z marką

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o spotkaniu, w którym miałam przyjemność uczestniczyć 7 kwietnia. Dzięki zaproszeniu od Pana Adama późnym piątkowym popołudniem zjawiłam się w Akademii z.one concept mieszczącej się przy ulicy Warmińskiej 1a w Łodzi. 
Spotkanie Blogerek w Akademii zorganizowali przedstawiciele firmy EuroFryz będącej jedynym przedstawicielem włoskiej marki z.one concept w Polsce. Po wejściu do środka od razu zauważyłam kilka znajomych osób. Każda z nas otrzymała kieliszek z szampanem na powitanie i po chwili oczekiwania na wszystkie zaproszone osoby rozpoczęła się prezentacja prowadzona panią Dorotę Falborską, właścicielkę firmy EuroFryz oraz panią Annę Wyrwas, menadżerkę Akademii. 
*
Prezentacje pokazane na początku spotkania były bogate w informacje o marce. Mogłyśmy obejrzeć również prace stylistów marki na produktach z.one concept. Na polskim rynku dostępne są trzy linie kosmetyków:  milk_shake, simply zen oraz no inhibition.
(kliknij na zdjęcie by je powiększyć!)

*
Na spotkaniu przeprowadzone zostały trzy zabiegi: opóźniający starzenie się włosów - No Inhibition AGE RENEW Revitalizing Treatment, regenerujący włosy - Milk Shake Integrity oraz "koktajlowa" koloryzacja włosów - Milk Shake Direct Colour. Miałam przyjemność poddać się zabiegowi AGE RENEW Revitilizing. Wrażenia? Niesamowicie miękkie, sypkie włosy, odbite od nasady i lśniące. Aż chciałam je cały czas dotykać!
Na zdjęciu jestem z Angeliką, autorką bloga Birginsen, która powierzyła swoje włosy w ręce stylistów marki z.one concept. Został u niej wykonany zabieg regenerujący włosy - Milk Shake Integrity. 
Masło, które miała nałożone na włosy pachniało niesamowicie! Aż miałam ochotę je spróbować ;). Każda z nas miała możliwość bliżej zapoznać się z produktami oferowanymi dla klientów firmy EuroFryz. Zapach, konsystencję - wszystko sprawdziłyśmy!
*

Pani Dorota opowiedziała nam o naturalnych maskach. Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z podobnym produktem. Naturalna pielęgnacja dla włosów... którą można wypić! Tak, to nie żart. Choć osobiście nie próbowałam ale widziałam na własne oczy ;).
*
Pod koniec spotkania został nam także zaprezentowany efekt przeprowadzonego zabiegu Milk Shake Direct Colour. Muszę przyznać, że był świetny! Wyobraziłam sobie podobną koloryzację na swoich włosach ale w niebieskościach ;).
*
Spotkanie dopięte było na ostatni guzik. Piękne dekoracje, przygotowany poczęstunek, napoje, były dopełnieniem świetnej atmosfery panującej na spotkaniu. Miało ono trwać około 1,5h, a byłam w Akademii ponad 3h! I absolutnie mi się nie dłużyło, miałam ochotę na więcej :).
*
Każda z nas na koniec spotkania otrzymała torbę z kosmetycznymi upominkami, między innymi z szamponem oraz maską z serii Milk Shake Integrity System. Jestem bardzo ciekawa jak produkty z.one concept sprawdzą się na moich włosach. A przyznam, że mam powody by sądzić, że bardzo dobrze! ;)
Spotkanie poszerzyło moją wiedzę na temat pielęgnacji włosów. Poznałam bliżej kosmetyki z.one concept i na własnych włosach mogłam się przekonać o ich działaniu. Zapraszam wszystkich do Akademii z.one concept :). Zapewniam, że oddacie swoje włosy w ręce profesjonalnych stylistów i kosmetyków!
Często bywacie na takich spotkaniach? 
Znacie kosmetyki z.one concept? 
Jak często "oddajecie" swoje włosy w ręce specjalistów? :)