piątek, 13 stycznia 2017

277# Recenzja Bioline - BIO Hydrolat

Witajcie Kochani!
Możliwe, że zastanawiacie się dlaczego tak mało jestem obecna w blogowym świecie. Sporo się u mnie ostatnio dzieje, do tego sesja i zaliczenia zbliżają się wielkimi krokami. 
Dzisiaj mam dla Was recenzję produktu, który bardzo dobrze działa na moją mieszaną cerę. Ciekawi? :)
*
Bioline, Bio Hydrolat
Od producenta + skład: 
Idealny do cery tłustej i trądzikowej:
  • zawiera witaminy A,C,E detoksykuje skórę
  • łagodzi stany zapalne
  • pobudza krążenie
  • przywraca równowagę tłustej skóry twarzy i głowy
  • reguluje wydzielanie sebum pielęgnuje skórę tłustą
  • zwalcza trądzik

Skład: Juniperus communis bio
Hydrolat Bioline nabyłam na Targach Natura Food & beEco. Pokładałam w nim duże nadzieje, chciałam aby pomógł mi w pielęgnacji cery mieszanej z problematyczną strefą T. Czy się sprawdził? :)
Hydrolat otrzymujemy w szklanej buteleczce z plastikową zakrętką. Grafika jest minimalistyczna, butelka wygląda bardzo elegancko i tak prezentuje się na toaletce.
Aplikator działa bez zarzutu. Produktu można używać na dwa sposoby. Spryskiwać nim twarz lub nanieść go na wacik. Osobiście wybieram zwykle pierwszy sposób. Aplikator rozpyla delikatną mgiełkę, która otula twarz. Szybko się wchłania i odświeża cerę.
Po hydrolacie nakładam krem, a następnie się maluję. Czy podczas jego stosowania zauważyłam różnicę? Tak, przede wszystkim nie "świecę" się już po dwóch godzinach od nałożenia podkładu bez pudru. Pory na nosie są zmniejszone. Skóra  po użyciu kosmetyku jest miękka i delikatna w dotyku. Po jego zastosowaniu znika napięcie skóry, które czasem występuje po umyciu.
Hydrolat stosuję rano i wieczorem. Muszę przyznać, że produkt jest bardzo wydajny.
Polecam wypróbować osobom z cerą mieszaną, a także tłustą.
Za 75ml produktu musimy zapłacić około 25zł. Ale zaznaczam, warto ze względu na działanie i wydajność :)
Znacie produkty marki Bioline? 
Często stosujecie hydrolaty do pielęgnacji twarzy ?:) 

poniedziałek, 2 stycznia 2017

276# Grudzień w zdjęciach

Witajcie Kochani w Nowym Roku!
Na początku chciałabym Wam życzyć wszystkiego najlepszego, zdrówka, żeby 2017 był dla Was pomyślny, abyście zrealizowali wszystkie swoje plany i spełniali marzenia!
Zapraszam Was na zdjęciowy przegląd grudnia :).
*
Grudzień był pyszny, nie mogłam się oprzeć cudnym czekoladkom przyniesionym do domu przez mojego tatę :) Żeby nie było, trochę się nimi podzieliłam :D.
*
Kolejny miesiąc bogaty w spacery z Leosiem. Tego dnia trafiliśmy na trochę śniegu. Niestety i tak bałwana nie dało się ulepić :D. Choć zimowy klimat tego zdjęcia bardzo mi się podoba!
*
Zamiast biegania na dworze cisnę na siłowni :D. Bieżnia, orbitrek oraz przyrządy do wykonywania ćwiczeń na nogi to moi nowi przyjaciele :). Mimo chwil słabości nie poddaję się, a efekty są i oczywiście będą jeszcze lepsze!
*
W grudniu odwiedziłam Klinikę Sthetica. Poddałam się kolejnemu zabiegowi kriolipolizy KLIK < tutaj możecie zobaczyć uzupełnione efekty po 2 zabiegu! Opublikowałam także post na temat epilacji pach laserem LightSheer KLIK :).
*
Przed Świętami wpadłam w szał robienia pierniczków :D. Nie mam pojęcia ile ich wyprodukowałam ale ilość była ogromna! Podzieliłam się z familią i znajomymi :). Nieskromnie przyznam, że druga partia znacznie bardziej udała mi się jeśli chodzi o zdobienia ;).
*
W tym miesiącu przybyły do mnie także rajstopy oraz pończochy w ramach współpracy z marką Veera. Pończochy założyłam na Sylwestra i muszę przyznać, że jestem nimi zachwycona! Już niedługo dowiecie się dlaczego :).
*
Mimo małych słabości starałam się zdrowo jeść zarówno przed świętami, w ich czasie oraz po :) Raz wychodziło lepiej, raz gorzej ale grunt, że się jednak starałam, prawda? :D Na zdjęciu jedna z moich ulubionych sałatek z rukolą, fetą, pomidorami, kabanosem oraz słonecznikiem <3.
Chciałabym także ogłosić, że Konkurs Jesienno-Zimowa Pielęgnacja wygrywa Truskawkowy Świat, natomiast małe upominki prześlę do Aneczka Blog oraz Jo-Jo-a :). Dziękuję nielicznym za udział w zabawie!
Mam nadzieję, że Nowy Rok rozpoczęliście wyśmienicie! Ja bawiłam się w bardzo miłym towarzystwie między innymi na Rynku Manufaktury w Łodzi oglądając cudowny pokaz fajerwerków (choć niestety nie jestem ich zwolenniczką). Dajcie znać gdzie się bawiliście i jak minął Wam grudzień!
Już niedługo przybywam z nową dawką recenzji! A mam ich sporo w rękawie :)
Trzymajcie się!