Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Wyniki rozdania + Zakupy!

Jestem! Prawie na dobre bo czeka mnie jeszcze jeden wyjazd, ale to za 1,5 tygodnia :)
Dzisiaj post dwuczęściowy. Jeśli jesteście ciekawi wyników i nie tylko to zachęcam do czytania!
Już mnie oczy bolą od liczb i Waszych nicków :D. Masakra.
Muszę Wam napisać, że naliczyłam 357 losów. I jeśli się nie pomyliłam to do rozdania zgłosiło się 225 osób!
Jestem pod wielkim wrażeniem popularności tego konkursu. Oczywiście nie był to ostatni na moim blogu.
Ale nie przedłużając...
Główna nagroda trafia do:
InfallibleLifestyle!
Gratuluję!

Postanowiłam również wylosować niespodziankę dla jednego z moich Top Komentatorów.
Czerwona Filiżanko! Moje gratulacje :)
Dziewczyny, przeczytajcie jeszcze raz Regulamin i odezwijcie się do mnie - na mojego maila :).
Jeszcze raz: Bardzo Wam gratuluję i czekam na wiadomości.
A teraz pora na dalszy ciąg postu.
Odnośnie zakupów... obawiam się, że niestety będę musiała przygotować jeszcze dwa kolejne posty zakupowe. I wszystkim tutaj obiecuję, że nie kupię nic do... hmm, do... października. Nie. Niestety nie mogę obiecać bo czeka mnie wyjazd jeszcze za granicę a tam na pewno poczynię jakieś zakupy :D.
Jestem straszna. Ciekawie kiedy to wszystko zużyję...
Kolejna porcja nowości, zapraszam!
- Eveline, arganowy olejek: dorwałam na promocji w Super Pharm. Mój Bio-Oil powoli się kończy więc skusiłam się na coś innego. Kosztował mnie około 13zł.
- Soraya, serum do biustu: kupione w Super Pharm za 9,99zł. Jeszcze go nie używałam bo wykańczam krem Palmer's.
- Skrzyp, kapsułki by wzmocnić włosy: były w promocji w Super Pharm za 5 zł :D.
*
- Pease, dwa lakiery: kosztowały niecałe 12 zł (oba). Dzięki nim mogłam dostać...
- Pease, olej jojoba: za 5 zł! Aż grzech byłoby się nie skusić.
- Pease, podkład: dostałam za darmo za zakupy :)
*
- Nivea, olejek do ciała: kupiony w Ustroniuna przecenie. Później spotkałam go w jeszcze niższej cenie, ale drugiego nie kupiłam :D. Kosztował niecałe 9zł. 
*
- Tarka i pilnik: zakupione w Biedronce, za (chyba) 5,99zł.W moim przyszłym denku znajdzie się moja poprzednia tarka, która mi się połamała, poza tym już był czas by ją wymienić :). Pilnik nie jest jakoś specjalnie dobry. Raczej mizia, a nie piłuje.
Kolejna porcja moich zakupów za nami. Przeżyliście? Mam nadzieję, że tak bo robi się coraz bardziej kolorowo :D.Moje wyjazdowe zakupy i nie tylko są naprawdę spore...Muszę pójść na jakiś odwyk. Albo do pracy! Hm, chyba najlepiej pójść i na odwyk i do pracy :)
Was również tak porywa szał promocji? Mnie strasznie, jak zresztą widać.
Napiszcie czy znacie któryś z tych kosmetyków :).
Oczywiście odkładam część nowości (zwykle podwójnych :D) na następne rozdanie. Zbliża się wielkimi krokami, ale jeszcze nie wiem kiedy dokładnie je ogłoszę. Muszę wymyślić jakąś specjalną okazję.
Czekam na Wasze komentarze!
Trzymacie się.


piątek, 11 lipca 2014

Wygrane

Witajcie :).
Na dzisiaj przygotowałam post typowy dla chwalipięty. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie bo prawie cały dzień jestem dzisiaj w podróży. Wróciłam znad jeziora, a teraz wybieram się w góry do mojego chłopaka.Muszę Wam napisać, że w tym roku mam bardzo zwariowane wakacje. Dużo się dzieje!
Nie martwcie się, następny post chyba Was przytłoczy bo będzie o moim denku, które w końcu się uzbierało.
Jeśli macie ochotę zobaczyć co w ostatnim czasie przyniósł mi listonosz to zapraszam :).
*
Jako jedna z trzech osób wygrałam rozdanie u Treepsy .
Otrzymałam olej arganowy oraz peeling polinezyjski. Musicie wiedzieć, że oba produkty bardzo mnie ciekawią. O oleju czytałam bardzo dużo na Waszych blogach. Oczywiście nie użyję go na moje włosy, ale on ma tyle zastosowań, że na pewno znajdę jakieś odpowiednie :). Pierwszy raz mam również do czynienia z takim peelingiem. Spodziewajcie się recenzji!
*
Udało mi się także wygrać rozdanie u Narji
Dostałam pełno próbek, które na pewno się nie zmarnują :D, bransoletkę, naszyjnik oraz Make-up firmy Soraya. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować tego podkładu ale już widzę, że kolorek jest "mój" :).
Naszyjnikiem bardzo zainteresowała się moja mama. Nie oddam go, ewentualnie będę pożyczać :D.Bransoletka posiada elementy antyalergiczne więc zaciekawiła mojego tatę, ale gdy zobaczył kolory to stwierdził, że jednak nie jest dla niego. Padłam.
*
Przyszedł czas na ostatnią niespodziankę, którą odebrałam wczoraj.
Czerwona filiżanka bardzo mnie rozpieszcza. Za bardzo!
Zostałam wyróżniona w Jej rozdaniu i otrzymałam takie oto cuda: peelingujący żel pod prysznic Yves Rocher, który składa się w 98% z naturalnych składników!; zabieg z Efektimy do stóp (peeling i maska), maseczkę oczyszczająco-wygładzającą Ava Labolatorium, błyszczyk (który już zadomowił się w mojej torbie ;)) Uma Cosmetics oraz cudownie pachnący wosk Yankee Candle "Waikiki Melon". Zapach jest niesamowity. I to nie tylko moja opinia!
Dotarliście do końca? Dobrze, już się przyznaję. Czekam jeszcze na jedną paczuszkę bo zostałam gadułą miesiąca na jednym z blogów, ale o tym napiszę innym razem :). 
Kiedy byłam nad jeziorem rodzice powiadamiali mnie o przychodzących paczuszkach. Nie wiem jak Wy, ale ja się cieszę jak małe dziecko z takich przesyłek. Zwykle większość kosmetyków jest dla mnie nowością. Czasem się okazuje, że nie miałam wcześniej pojęcia o istnieniu danych rzeczy. 
Chcę bardzo podziękować wyżej wymienionym Dziewczynom za te prezenty. Wszystko przypadło mi do gustu i już nie mogę się doczekać owocnych testów :).
Oczywiście jeśli chodzi o wygrane to nie zapominajcie, że ja również organizuję rozdanie! Nie tylko lubię dostawać :D.
Gdybyście mieli ochotę wziąć udział to zapraszam: KLIK
Przyznajcie się, kto miał okazję używać któregoś z wyżej wymienionych produktów?
Na razie, z czystym sumieniem, mogę polecić wosk :D. Pachnie obłędnie!
Macie jakieś propozycje do czego mogę wykorzystać olej arganowy? 
Czekam na Wasze komentarze!
Pozdrawiam :).

czwartek, 24 kwietnia 2014

Zakupy Kosmetyczne

Witajcie!
Dzisiaj krótki post, mam nadzieję, że się Wam spodoba. Na weekend wyjeżdżam i nie jestem pewna czy będę miała Internet. Jeśli się uda to przygotuję dla Was recenzję, jeśli nie... oczekujcie czegoś nowego w poniedziałek :). 
*
Jak widzicie - rossmanowski szał zakupów dopadł i mnie.
Potrzebowałam jedynie dwóch kosmetyków. A tak właściwie to jednego :D. Mój puder z Max Factor jest już dosłownie na dobitce dlatego skusiłam się na nowy egzemplarz. Na początku nie mogłam go znaleźć, ale w końcu się zorientowałam, że trochę zmienili wygląd opakowania. 
Podkład był moim drugim, planowanym zakupem. Co prawda miesiąc temu zaczęłam nowe opakowanie ale stwierdziłam, że grzechem byłoby nie zrobić zapasu przy takiej promocji. Jego recenzję możecie przeczytać tutaj > post.
Krem z Ziaji i mój pierwszy piasek to produkty, które kupiłam spontanicznie. Teoretycznie krem z olejkiem awokado nie jest dla mnie bo mam cerę mieszaną (jednak ostatnio zauważyłam, że domaga się porządnego nawilżenia), ale potrzebowałam czegoś na dzień i na noc, na wyjazd, więc wpadł do mojego koszyka.
I nie przedłużając... Mam w końcu swój pierwszy piaskowy lakier! :D Bardzo się cieszę z tego zakupu. Niedługo planuję pokazać Wam jak się prezentuje na paznokciach i napisać krótką recenzję na jego temat (oczywiście jak zrobię pełnowymiarowy rekonesans ;)).
Ceny kosmetyków:
- Podkład Astor: 24,39 zł
- Puder Max Factor: 23,29 zł
- Krem Ziaja: 8,29 zł
- Lakier Lovely 8,59 zł
Wczoraj kusiło mnie by jeszcze raz zajrzeć do Rossmana ale się powstrzymałam :).
A jak Wasze zakupy? Owocne? 
Co planujecie kupić w następnych tygodniach?

środa, 19 marca 2014

Recenzja Astor - Podkład Skin Match

Dzisiaj szybka recenzja jednego produktu. Na weekend planuję za to napisać coś co już było, ale jest nowe... I nie ma związku z kosmetykami ;). Wiecie o co chodzi?
Zapraszam do czytania.
*
ASTOR Skin Match - Fusion Make Up
Przedstawiam Wam trzecie opakowanie (które nabyłam po zużyciu już dwóch) mojego ulubionego podkładu. Właściwie ulubionego i jedynego bo jeszcze nigdy nie skusiłam się na żaden inny.
Za pierwszym razem zdecydowałam się na ton ciemniejszy (200), ale obecnie używam 103 Porcelain, który odpowiada mi w zimie i w lecie.
Od producenta:
Dzięki innowacyjnej lekkiej formule podkład idealnie dopasowuje się do cery. Tworzy jedność naśladując naturalny kolor i strukturę skóry. 100% naturalnego efektu. Zero niedoskonałości bez efektu maski.
Dostępny w trzech gamach kolorystycznych: chłodnej, neutralnej i ciepłej.

Posiada SPF 20.


Kolorystyka:
Chłodna 100, 103
Neutralna 200, 202
Ciepła 300, 301

SKŁAD: AQUA/WATER/EAU, CYCLOPENTASILOXANE, TITANIUM DIOXIDE, LAURYL PEG-9 POLYDIMETHYLSILOXYETHYL DIMETHICONE, TALC, C12-15 ALKYL BENZOATE, DIMETHICONE, PENTYLENE GLYCOL, PROPYLENE GLYCOL, ACRYLATES/DIMETHICONE COPOLYMER, LECITHIN, SODIUM CHLORIDE, VINYL DIMETHICONE/METHICONE SILSESQUIOXANE CROSSPOLYMER, PHENOXYETHANOL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, DISODIUM STEAROYL GLUTAMATE, CAPRYLYL GLYCOL, PARFUM/FRAGRANCE, SODIUM PCA, PEG-10 DIMETHICONE, ALUMINA, SILICA DIMETHYL SILYLATE, DIMETHICONE PEG-10/15 CROSSPOLYMER, ALUMINUM HYDROXIDE, TOCOPHERYL ACETATE, SORBIC ACID, DISODIUM EDTA, PEG-10, MANGANESE DIOXIDE, SODIUM HYALURONATE, TOCOPHEROL, DIPROPYLENE GLYCOL, 2-ETHYL HEXYL ACRYLATE, [May Contain/Peut Contenir/+/-:IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499)].
Pierwszy swój podkład kupiłam idąc na studniówkę do rocznika wyżej, jako reprezentacja. Wybór padł na produkt od firmy Astor i od tamtej pory nie kupuję żadnego innego. Odpowiada mi pod każdym względem.

Podkład znajduje się w szklanej buteleczce z plastikową zakrętką i pompką. Dozuje tyle kosmetyku ile chcemy. Ja nakładam go gąbeczką, do pędzli jeszcze się nie przekonałam :).
Zalety:
- dobrze kryje
- lekko dopasowuje się do koloru skóry
- nie wysusza
- matuje
- jest bardzo wydajny
- zawiera filtr UV
- dobrze rozprowadza się po skórze
-  ma pompkę, którą można regulować dozowanie kosmetyku
Minusy:
- czasem mam wrażenie, że lekko się ściera, ale pewnie spowodowane jest to tym, że często dotykam twarzy :D

Cena: około 46 zł za 30 ml. W rossmanowskich promocjach (-40%)do kupienia za około 25 zł!
Dla mnie jest to produkt, do którego chcę wracać. Sprawdzony, dobrej jakości i przetestowany. Żeby mnie przekonać do innego ktoś musiałby zrobić świetną reklamę... albo napisać szczerą i wychwalającą pod niebiosa recenzję ;).
Wybaczcie mi zdjęcia, które robiłam dziś późnym popołudniem. Niestety aparat mam jaki mam, jak i oświetlenie w pokoju.
Czy któraś z Was używała tego podkładu? Może macie swoje sprawdzone, które chcecie mi polecić? 
Jeśli ktoś szuka podkładu, a z tym nie miał jeszcze do czynienia to polecam wypróbować. Dla mnie ten produkt spełnia swoją funkcję.