Dzisiaj, jak obiecałam, zamieszczam przepis na bardzo proste, ale efektowne śniadanie.
Przyznam szczerze, że takie danie zaserwował mi w piątek rano mój chłopak. Moja zdziwiona, a jednocześnie zachwycona mina chyba mu się spodobała :D.
Zapraszam!
*
Parówkowe serduszko
Dostałam na talerzu takie cudo. Na szczęście zanim je spróbowałam to zrobiłam zdjęcia, bo stwierdziłam, że muszę się z Wami podzielić przepisem :).
Inwencja twórcza mojego chłopaka bardzo mnie zaskoczyła.
Składniki (na jedną porcję):
- parówka
- jajko
- masło/oliwa(do smażenia)
- szczypta soli
Plus wykałaczka.
Parówkę kroimy wzdłuż na połowę ale nie do końca. Dwa centymetry przed zakończeniem przestajemy kroić.
Wywijamy przecięte części w kształt serca i zabezpieczamy wykałaczką by utrzymać formę.
Na roztopione wcześniej masło lub podgrzaną oliwę na patelni kładziemy parówkę smażąc z obu stron. W momencie, kiedy rogi się lekko zarumienią wbijamy do środka jajko i posypujemy solą.
Gdy widzimy, że jajko od spodu już się porządnie ścięło przewracamy wszystko na drugą stronę. Trzeba to zrobić energicznie by reszta jajka się nie rozlała.
Po przysmażeniu z drugiej strony serduszko jest gotowe i wystarczy je podać.
Danie mnie urzekło. Osobiście zjadłam serduszka z ketchupem. To bardzo sycące, a jednocześnie proste śniadanie.
Polecam każdemu kto lubi parówki i jajka :).
Co sądzicie o tym daniu? Według mnie jest urocze :D.
Dajcie znać czy chcecie je wypróbować, a jeśli to zrobicie - czy smakowało.
Miłej niedzieli ;).