Niestety cudowny weekend, który spędziłam w Częstochowie dobiegł końca (przedłużony o czwartek, piątek oraz połowę poniedziałku ;)).
Ale dzięki temu mogę się Wam dzisiaj pochwalić jakie nowe kosmetyki przywiozłam ze sobą do domu po dwukrotnej wizycie w Hebe, a także w Ziaji w Galerii Jurajskiej.
*
Nie są to duże zakupy, ale jestem z nich zadowolona.
Tak więc po kolei...
- Drobnoziarnisty peeling do twarzy, Eveline Cosmetics: peeling przeznaczony do cery normalnej i mieszanej. Zawiera kwas hialuronowy, olejek arganowy, algi laminaria, witaminę E oraz D-pathenol (sprawdzone, znajdują się w składzie ;)). Był w promocji, kosztował 9 zł bez dwóch groszy.
- Korektor do brwi, Eveline Cosmetics: Tak! W końcu kupiłam jakiś kosmetyk do brwi, pierwszy raz w życiu! Jego zadanie to: przyciemnić, nabłyszczyć i optycznie regulować brwi. Jestem bardzo ciekawa jak będzie wyglądał na moich brwiach i czy będzie mi pasował. Dam znać :). Kosztował 15 zł.
*
- Intensywnie regenerująca maseczka, L'biotica Biovax: zawiera w sobie naturalne oleje: argan, makadamia, kokos. Dla zainteresowanych: brak SLS, SLES, olejów mineralnych. Duży plus za nietestowanie na zwierzętach! Moje włosy ostatnio jakby trochę straciły na miękkości i połysku więc mam nadzieję, że po tej masce będą zregenerowane i lśniące. Czekajcie na recenzję :). Cena: w promocji kupiłam za 13,99 zł.
- Oczyszczające plastry na nos Botanical Choice, Purederm: Już wypróbowane! Działają. Polecam je jednak osobom z widocznymi i trudnymi do pozbycia się wągrami na nosie. Z malutkimi sobie nie poradzą. Skóra na nosie po użyciu nie jest podrażniona i nie jest sucha. 6 plastrów można dostać w cenie 14 zł.
*
- Maska oczyszczająca z glinką szarą, Ziaja: do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Kupiłam jedynie żeby przetestować jak się sprawdzi na mojej skórze twarzy. Ma zmniejszać widoczność rozszerzonych porów, normalizować pracę gruczołów łojowych oraz łagodzić podrażnienia skóry. Cena: 1,69 zł za 7 ml.
- Mleczko micelarne uniwersalne de-makijaż, Ziaja: na drugim miejscu w składzie parafina, kupione z ciekawości; także dlatego, że cena była niska oraz dodany był drugi produkt za darmo :D.
Bio-żel pod oczy i na powieki, kojący ze świetlikiem i prowitaminą B5: ma wpływać kojąco na podrażnienia, nawilżać skórę i zmniejszać nadwrażliwość na światło, łagodzić oznaki zmęczenia oraz tonizować i wygładzać naskórek.
Taki zestaw kosztował mnie 9,99 zł. Mleczko 200 ml, bio-żel 15 ml. Możecie spodziewać się recenzji na ich temat. Jestem bardzo ciekawa czy to mleczko będzie mi się podobać i czy nie podrażni mojej skóry.
Plastry na nos oraz peeling kupiłam podczas pierwszej wizyty w Hebe. Dzisiaj, podczas drugiej, w mojej torbie znalazła się maska do włosów oraz korektor do brwi.
Ostatnie kosmetyki kupiłam w firmowym sklepie Ziaji.
Wszystkich produktów jestem bardzo ciekawa, jednak największych i najlepszych efektów oczekuję od maski oraz korektora :). Mam nadzieję, że mnie nie zawiodą. Recenzje będą jak tylko lepiej zapoznam się z moimi nowymi nabytkami.
Miałyście, któryś z tych produktów?
Może ktoś miał tą maskę do włosów i używał jej w inny sposób niż podany na opakowaniu (wmasować we włosy i skórę głowy, zostawić na 15 minut, powtarzać co 3-5 dni)? Chętnie przyjmę każdą radę byle tylko poprawić stan moich, cienkich i ostatnio trochę pozbawionych życia, włosów.
Napiszcie co myślicie o moich zakupach! Może przesadziłam? :D