Kochani!
Tak jak zapowiadałam, dzisiejszy post będzie specjalny.
23 lutego blog obchodził swoje święto!
Czas mija bardzo szybko, dopiero co zaczynałam przygodę z blogiem Bizarre Case. W ciągu dwóch lat poznałam dużo osób, wirtualnie i na żywo. Brałam udział w ciekawych spotkaniach, zapoznawałam się z firmami kosmetycznymi, różnymi kosmetykami, recenzowałam i cieszyłam się z każdych zakupów :D. Tworzyłam to miejsce razem z Wami i mam nadzieję, że to się nie zmieni jeszcze przez długi, długi czas!
W dniu dzisiejszym chciałabym Wam także ogłosić, że zaczynam walkę o długie włosy! Nie wiem czy pamiętacie, moje marne włosy ścięłam w poprzednim roku, w lipcu Klik.
Wcześniej też je skracałam Klik, ale potem przez ponad rok sporo urosły. Chciałabym od nowa je zapuścić. Dzisiaj pokażę Wam w jakim są stanie.
Wcześniej też je skracałam Klik, ale potem przez ponad rok sporo urosły. Chciałabym od nowa je zapuścić. Dzisiaj pokażę Wam w jakim są stanie.
Nie farbuję ich, czasem rozjaśniam sprayem Schwarzkopf Klik. Często chodzę w spiętych włosach więc końcówki mam w całkiem dobrym stanie.
Nie umiałam zmierzyć ich długości! Na dzień 5 marca wyszła mi długość 33 cm ale nie jestem pewna :D. Macie jakieś rady, metody na mierzenie długości włosów?
Z rozjaśniania nie będę rezygnować bo nie wpływa bardzo negatywnie na moje włosy. Ale chciałabym zahamować trochę ich wypadanie, zagęścić i przede wszystkim zapuścić.
Obecnie moje włosy są pocieniowane więc na pewno, na jakimś etapie będę chciała wyrównać długość. A może nie? ;) Zobaczymy.
Jak wiecie jestem posiadaczką sporych zapasów kosmetycznych. Chciałabym je wykończyć i zacząć kupować kosmetyki bardziej świadomie. Co to znaczy?
Przede wszystkim chcę ograniczyć zakupy produktów kosmetycznych od firm, które zlecają testy na zwierzętach. Niby w Europie jest zakaz takich testów ale są różne sposoby by to ominąć, poza tym sporo kosmetyków marki eksportują do Chin, a by zostały wprowadzone na tamtejszy rynek muszą zostać przebadane na zwierzakach. Wiem, że najciężej będzie w tym przypadku z kolorówką ale obecnie jestem posiadaczką tak zaspakajającej mnie kolekcji cieni do powiek, tuszy, pudrów, że do czasu aż zachcę czegoś nowego, znajdę odpowiednie produkty kosmetyczne :).
Co do pielęgnacji - chciałabym zapoznać się z bardziej naturalnymi produktami, które nie są tak napakowane chemią. Na pewno zwrócę się o rady do kilku znajomych blogerek, które pewnie jeszcze nie wiedzą, że to zrobię :D.
A póki co... Zabieram się za zużywanie, dokańczanie i recenzowanie dla Was całej masy kosmetyków. W końcu po to tu jestem, prawda? ;)
A na koniec Kochani, piosenka, która ostatnio mi ciągle towarzyszy. Jest dla mnie niesamowicie pozytywna i dodaje energii. Może i Wam przypadnie do gustu!
Już niedługo spodziewajcie się małej niespodzianki! ;*
Źródło babeczki z grafiki: KLIK
Źródło balonów z grafiki: KLIK