poniedziałek, 21 marca 2016

204# Recenzja Bath&Body Works - Balsam do ciała

Witajcie! 
Porządki, porządki, porządki i jeszcze raz porządki. U mnie zaczął się już gorący okres przedświąteczny. Mycie okien, pranie firanek i tego typu sprawy zaprzątają mi głowę, nie wspominając o tym, że uczelnię mam do czwartku włącznie. 
Pogoda przysparza mnie o ból głowy więc dzisiaj mam dla Was recenzję, którą napisałam już dawno temu bo... w wakacje :D. Niech zdjęcia na zielonej trawie będą namiastką wiosny :).
*
Bath & Body Works, Balsam do Ciała 
Od producenta + skład:
Ten balsam wraz z trzema innymi, które Wam kiedyś pokazywałam przywiozłam ze sobą z Nowego Yorku. Długo się zbierałam żeby otworzyć jakiś kosmetyk z B&BW bo "tak pięknie wyglądają", "kiedy będę miała okazję kupić kosmetyki tej firmy?", "co jeśli szybko się skończy, a będzie świetny?"... I tak w kółko Macieju. Znacie to? 
W końcu jednak stwierdziłam, ze trzeba zabrać się chociaż za jeden balsam. Padło na jabłuszko. 
W lecie (okres, kiedy go używałam) moja skóra potrzebuje porządnego nawilżenia. Częste kąpiele w jeziorze czy morzu bardzo ją wysuszają. Dodatkowo bezpośrednie promieniowanie słoneczne wcale nie działa dobroczynnie na stan naszej skóry ;). Bałam się, że ten balsam mimo pięknego zapachu nie podoła w kwestii odpowiedniego nawilżenia.
Otóż nic bardziej mylnego!
Produkt otrzymujemy w plastikowej buteleczce w typowym dla balsamów B&BW kształcie. Letnia grafika z jabłuszkiem cieszy oczy. Otwieranie na klik nie przysparza żadnych problemów. Żadne paznokcie na nim nie ucierpią ;).
Po aplikacji balsamu, który dobrze się wchłania pachniemy jakby słodkim, "świeżym" jabłuszkiem! Istne cudo. Po prostu się zakochałam i mogłabym się nim smarować 24/7 :3. Zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas, możemy się nim delektować jeszcze kilka godzin po nasmarowaniu.
Balsam nie zostawia żadnych białych smug, a jego delikatnie zielony kolor powoduje, że nabieram ochotę na zjedzenie soczystego jabłka. 
Za  235 ml balsamu trzeba było zapłacić 12,50$. Ja trafiłam na promocję 3+3 gratis i oczywiście wtedy skorzystałam :). W Warszawie można go zakupić w cenie 59 zł.
Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Piękny zapach i dobre nawilżenie może iść w parze. Nie jest to tania przyjemność, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić ;)  
Znacie produkty B&BW? Jakie są Wasze ulubione zapachy? Może nie balsamy a inne produkty tej marki namiętnie kupujecie? 
Chętnie się dowiem jakie macie zdanie i czy znacie ten balsam. 

41 komentarzy:

  1. U nas porządki dopiero się zaczną jak wrócimy do rodzinnego domu :)
    Ah dzięki za te fotki z zieleninką :D Jakoś przyjemniej się zrobiło ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie znam tego balsamu, ale nabrałam na niego chęci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach musi byc sliczny :) Nie miałam jeszcze ani jednego balsamu z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musi być fajny zapach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam tego balsamu.

    OdpowiedzUsuń
  6. znam te kosmetyki ale nie osobiście:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd sie przyznać, ale nie miąłam żadnego ich produktu :/

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa jestem tych kosmetyków jak by sie u mnie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy ich nie używałam, ale przy najbliższej wizycie w Warszawie zajrzę do ich sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam zupełnie :( a szkoda jak widzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już mi się podoba :) Chętnie bym go zamówiła; )

    OdpowiedzUsuń
  12. Kuszące fajnie musi pachnieć :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam go, zresztą ja nic z tej firmy nie miałam:(

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie nie zachwycają produkty tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musi być fajny, ale cena trochę masakruje jak na "zwykły" balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam o zapachu sweet pea i również jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj produkty tej marki baardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś obiła mi się nazwa tego balsamu o uszy i czytałam jego recenzję, ale nie miałam okazji jego używać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Balsamy do ciała dają fajne uczucie ale jak dla mnie zbyt krótko trwałe ;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham ten balsam! :) Mam równeż żel antybakteryjny również o tym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Balsam jest ciekawy ale nie wiem czy chciałabym tyle zainwestować jeśli mam sprawdzone tańsze :) np z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzieki za kolejną wspaniłą recenzję :*

    OdpowiedzUsuń
  23. W takiej promocji żal nie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. wygląda kusząco
    Zapraszam do mnie : blogbeautymix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. lubię ich produkty, balsamy może nie nawilżają mocno, ale zapachy mają śliczne ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl


    OdpowiedzUsuń
  26. Samo opakowanie przyciąga już wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam kosmetyki tej marki za zapachy i wlasciwosci :) Moim ulubiencem jest balsam Sweet Pea, a z zeli Endless Weekend :D Mmmm...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ach pewnie zapach jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. kiedyś miałam jeden balsam z Bath & Body Works, ale źle sobie dobrałam zapach i później strasznie mnie drażnił. był w różowym opakowaniu

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo kusza mnie produkty B&BW :) do tej pory nie miałam zadnego, ale czaję się na coś i chyba wpadną mi w ręce te słynne żele antybakteryjne i jakiś balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę w końcu przetestować coś od B&BW :D

    OdpowiedzUsuń
  32. lubię ich balsamy, żałuję że mam do nich taki słaby dostęp...

    OdpowiedzUsuń
  33. Zapach musi być cudny. Nie miałam jeszcze nic tej marki. W mojej okolicy niestety ich nie dostanę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdrowych, Wesołych Świąt! Dużo radości i uśmiechu. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń

Proszę o kulturalność i wyrażanie własnej opinii :).
Odwiedzam stronę każdego komentującego.
Jeśli interesuje Cię to o czym piszę - zaobserwuj ♥. Daj mi o tym znać w komentarzu! Chętnie zajrzę na Twojego bloga :).