poniedziałek, 7 marca 2016

199# Mini Recenzje + ChillBox Marzec!

Witajcie!
Jak widzicie dzisiaj zamieszczam 199 post tematyczny na tym blogu. Post dwusetny będzie specjalny z kilku okazji. Jakich?
Tego dowiecie się właśnie w następnym wpisie ;).
Dzisiaj mam dla Was kilka mini recenzji. Troszkę zmian zajdzie na moim blogu w najbliższym okresie, a te recenzje przygotowałam już jakiś czas temu i nie chciałam żeby się zmarnowały, dlatego przygotowałam wpisy w pigułce ;).
Zapraszam!
*
Dzisiaj rano dotarł do mnie świeżutki, jeszcze pachnący ChillBox :D. Ciekawych co znalazło się w środku zapraszam do czytania i oglądania! 
W tym miesiącu wartość pudełka zdecydowanie przekracza cenę zakupu. Jak zawsze w boxie znalazły się kosmetyki, książka, oraz dodatki. Jakie kryła w sobie ta edycja? 
Z kosmetycznych produktów otrzymałam zestaw Golden Snail Miniature Set. Znajdują się w nim miniaturki trzech produktów: toner 20ml, emulsja 20ml i krem 15g. Mimo, że jest to linia kosmetyków anty-aging to zużyję te produkty osobiście. Na pewno doczeka się recenzji! :). W pudełeczku znalazła się także figowa maska do włosów Organic Shop, której jestem bardzo ciekawa, a także wiosenny eliksir do ciała melon z ogórkiem marki Mokosh. I tutaj muszę się przyznać dałam ciała. Produkt zwinięty był w folię bąbelkową i żeby szybciej go zobaczyć wzięłam nożyczki... I ucięłam koniec pipety nie wiedząc jeszcze, że produkt ją posiada. Chciało mi się po prostu płakać. Ale jeśli nie dam rady jej odbudować to po prostu będę wylewać eliksir, a nie nabierać pipetą. 
*
Niekosmetyczne produkty to: książka Casey Watson "Mała opiekunka mamusi" (dziewczyny uprzedziłam, że książka bardzo wzrusza, trzeba przygotować chusteczki ;)); przyprawa do kawy bez chemii "Dar Natury" oraz szablony do kawy, które pozwalają przyozdobić każdą kawę. Rodzinka będzie zachwycona jak im taką podam :).
Tofi, jak na prawdziwą kobietę przystało od razu zainteresowała się pudełkiem. Na początku przy nim leżała i pozowała, a później zabrała się za obgryzanie :D. Jakby ktoś miał niepotrzebne chillboxowe kartony to Tofi i Ignacy chętnie się nimi zajmą! :D.
Ja z pudełka jestem zadowolona. Jego koszt to 89,90zł (pojedynczy box, w tym koszt przesyłki). Wszystkie produkty zużyję, książkę z chęcią przeczytam i mimo, że raczej nie piję kawy to zrobię sobie Latte Machiato z posypką! Czekajcie na zdjęcia na Instagramie bizarre_case :)
Znacie zrecenzowane produkty? Macie ochotę któryś wypróbować? Jestem ciekawa czy taki pomysł mini recenzji Wam się podoba :).
Co uważacie o najnowszym ChillBoxie? Dajcie znać! 

42 komentarze:

  1. ten najnowszy jest świetny jak dla mnie :) z wszystkiego bym była zadowolona :) króliczek jest śliczny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. No w tym miesiącu Chill udany:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek do ciała Uriage mnie zaciekawił, pudełeczko świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo nie, powstrzymałam się od kupna chill boxa, a taki fajny !

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście chill Box bardzo udany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nabrałam ochoty na malinowy żel :D Kicałek pozdrawia Tofi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zawartość tego pudełka wygląda rewelacyjnie. I ta przyprawa do kawy!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo jaki śliczny uchaty przyjaciel :D Jestem wolontariuszką z azylu dla królików, także pozdrawiam :) Chill całkiem fajny, no ale tak jak pisałam u siebie, efektu "wow" nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Milusiński super :) Fajne produkty a i kawka będzie ładna ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że w tych pudełkach są książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe kosmetyki, słodki króliczek:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To z AA jest super ! :D
    Moze wzajemna obserwacja?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje!

    OdpowiedzUsuń
  13. jaki słodziaczek zagościł u ciebie na zdjęciu :) Pewnie mi nie uwierzysz ale ja nigdy jeszcze nie miałam żadnego boxa :P Ten pierwszy balsam mnie zaciekawił lubię produkty które szybko się wchłaniają :). Do płynów z AA nie pałam miłością... heh
    Natomiast yves yorcher ubóstwiam wszystkie żele do kąpieli i te takie cudowne owocowe zapachy mmmmmmm <3 a jeśli chodzi o cała resztę to nie miałam okazji poznać tzn znam ale z widzenia ale nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kilka z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z wymienionych produktów znam tylko żel YR. Dla mnie zapach był trochę sztuczny.
    Pudełko Chillbox całkiem udane, szczególnie zestaw Golden Snail.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chillbox całkiem fajny ;) Markę AA ostatnio zaczęłam omijać, wszystkie ich kosmetyki robią te warstwę. Czaiłam się długo na te białe kwiaty od Tołpy, ale w sumie nie wiem, czy je kupić.
    Chciałabym takie szablony do kawy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie skrótowe mini recenzje. Zdecydowanie chce więcej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy post. ; ))

    http://mjjlena.blogspot.com
    Zapraszam. ; ))

    OdpowiedzUsuń
  19. ten olejek do kąpieli z Uriage miałam i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam okazji poznania żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałam sobie ostatnio kupić ten płyn micelarny Tołpy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten żel z YR malinowy super pachnie

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie jestem na etapie testowania Boxa :).
    Wszystkiego Najlepszego:*

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tych wszystkich produktów znam tylko malinowy żel. W opakowaniu prześliczny zapach, ale podczas kąpieli ja go już w ogóle nie czułam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę tu wiele ciekawych produktów bliżej mi nieznanych, czekam na recenzje :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widzę tu wiele ciekawych produktów bliżej mi nieznanych, czekam na recenzje :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czekam na 200! U mnie dziś wpis o tanich, ale sprawdzonych produktach :) zapraszam! zyjaca-marzeniami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajny pomysł na wpis ! Żadnego z tych kosmetyków nie znam niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  29. pierwszy raz słyszę o tym pudełeczku :P super zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chillbox ma ciekawą zawartość
    płyn AA miałam kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  31. chciałam te pudełko z wiadomych powodów:)! ale akurat kasy nie miałam:(

    OdpowiedzUsuń
  32. Z YR miałam wodę zapachową:) z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  33. Zawsze boję się kupić takie pudełko z racji, że nic mi się nie przyda ;/ Jeśli nie masz nic przeciwko wspólnemu obserwowaniu, to zapraszam, na pewno się odwdzięczę.
    Jedynie daj znać że zaczęłaś :))
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam ! Byłoby miło gdybyś zaobserwowała:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Oo, przyprawa do kawy, ale czad!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o kulturalność i wyrażanie własnej opinii :).
Odwiedzam stronę każdego komentującego.
Jeśli interesuje Cię to o czym piszę - zaobserwuj ♥. Daj mi o tym znać w komentarzu! Chętnie zajrzę na Twojego bloga :).