niedziela, 30 listopada 2014

111# Recenzja Lirene - Balsam do ciała

Hej wszystkim!
Czasem, kiedy przechadzam się po różnych drogeriach, wkładam do koszyka produkty, które mają wyszczuplić ciało, pomóc w walce z cellulitem, zredukować rozstępy. Ale nie oszukujmy się. Zdrowe odżywianie, wysiłek fizyczny i zabiegi kosmetyczne to podstawa jeśli chcemy o siebie należycie zadbać.
Nie zmienia to faktu, że jeśli już zaczynamy coś ze sobą robić to warto wspomagać się wszystkimi możliwymi (i bezpiecznymi :D) środkami ;).
Dzisiaj mam dla Was niedługą recenzję. Zapraszam do czytania.
*
Lirene, Balsam antycellulitowy 
Od producenta:
Balsam antycellulitowy zapewnia niezwykle skoncentrowane i silne działanie antycellulitowe dzięki zawartości kompleksu Slim&Shape. Formuła balsamu wzbogacona substancjami aktywnymi o działaniu wyszczuplającym i ujędrniającym, została opracowana aby przyspieszać modelowanie sylwetki i pobudzać procesy spalania tkanki tłuszczowej. Właściwości nawilżające balsamu sprawiają, że skóra staje się miękka i delikatna w dotyku. 
Balsam antycellulitowy, dzięki kompleksowi aktywnych składników Slim&Shape:
- wspomaga walkę z cellulitem,
- przywraca jędrność i sprężystość,
- pomaga wyszczuplić sylwetkę i wygładzić skórę,
- wspomaga usuwanie nadmiaru wody oraz zbędnych produktów tkankowej przemiany materii,
- intensywnie nawilża sprzyja zachowaniu młodego wyglądu skóry.
Pierwsze efekty widoczne już po tygodniu stosowania. Zmniejszenie cellulitu potwierdzone przez 74% badanych.

Skład:
Aqua, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Dimethicone, Glyceryl Stearate SE, Stearic Acid, Glycerin, Triethanolamine, Hordeum Distichon (Barley) Extract, Allantoin, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Tocopheryl Acetate, Propylene Glycol, Fomes Officinalis (Mushroom) Extract, Escin, PVP, Ethylhexylglycerin, Theophylline, Caffeine, Threonine, Methylparaben, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl Biguanide, Parfum, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, CI 19140, CI 16035.

Produkt znajduje się w plastikowym opakowaniu z otwieraniem na klik. 
Balsam ma nielejącą się konsystencję, łatwo rozprowadza się na ciele. Nie zostawia żadnej tłustej warstwy i szybko się wchłania.
Bardzo fajnie pachnie! Orzeźwiająco z nutą pomarańczy i grejpfrutów :). Przypadł mi do gustu jego zapach.
Skóra po użycia była nawilżona i gładka w dotyku. Pomarańczowa skórka nie zniknęła, wiadomo. Jednak mimo to wydawało mi się, że jest troszkę bardziej ujędrniona. 
Dodatkowym plusem jest duża wydajność.
Jeśli szukacie produktu, który przy diecie i ruchu ma pomóc w walce z cellulitem to proponuję wypróbować. Na pewno nie zaszkodzi, a nuż pomoże :).
Kosztuje około 15zł za 250ml.
Znacie ten balsam? Macie swoje ulubione kosmetyki do "zadań specjalnych"?
Jestem ciekawa Waszych doświadczeń jeśli chodzi o walkę z cellulitem :D.

89 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam tego balsamu ;) szkoda, że producenci nie stworzyli czegoś "pogrubiającego", chętnie bym sobie kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to:D nam to już wyszczuplające niepotrzebne :D

      Usuń
    2. Pogrubiający też bym chciała ale na cellulit też :)

      Usuń
  2. Miałam go, zużyłam nawet chyba ze 4 butelki :) Cudów nie ma ale fajnie ujędrnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go jeszcze i zapewne nie kupię, bo nie jestem przekonana do tego typu kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
  4. zraziłam się ostatnio do produktów Lirene :(

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam go, a w sumie nadal mam, coś zużyć go nie mogę..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niedługo dostanę wygrany balsam ujędrniający, ciekawe, czy coś podziała :) Oby!
    Pozdrawiam i zapraszam. KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też nie wierzę w cudowne działanie takich specyfików...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam, ale ciekawy. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Cenka całkiem ładna, wypróbuje go, a nóż widelec :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli ujędrniłby skórę, to może warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas ten balsam kosztuje 6 zł i chyba zakupię ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie kiedyś go spróbuję !! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam, ale jakoś mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam go nigdy, ale niebawem planuję powrócić do regularnych ćwiczeń i zdrowego odżywiania, więc niewykluczone, że kupię go jako dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. używam takich kosmetyków jak mnie coś natchnie, albo przed sezonem , hihi

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też okropnie tęsknie !!!! Bardzo lubię kosmetyki Lirene i chętnie wyprobuje owy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  17. hi dear,i diidn't know this product,i'm so curious to try it

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam go, kiedyś może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam całą tę serię ale puściłam ją w świat bo nie przepadam za używaniem tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  20. za parafinę, podziękuje za produkt.

    OdpowiedzUsuń
  21. z tej serii bardzo lubię peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już dawno nie kupowałam produktów tego typu, ale w łazience jest chyba jeszcze jakaś Ziaja ;) Swoją drogą jakoś nie mam przekonania do produktów Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie balsamy problemu nie likwidują, ale fajnie wygładzają. Dlatego jak mam sięgnąć po zwykły balsam to wolę ten z obietnicą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam go ,ogólnie nie pamiętam kiedy miałam ostatnio cokolwiek z Lirene :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak jak napisałaś, nie zaszkodzi, a może akurat pomoże. W połączeniu z dietą i ćwiczeniami, warto zawalczyć :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam, używałam balsamu z Eveline i byłam z niego zadowolona. Uważam, że takie balsamy mogą pomóc jedynie wtedy, gdy są dodatkiem do ćwiczeń i diety. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moimi faworytami w tej kategorii są produkty Eveline, ale jak widać, Lirene również są warte uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdyby tak balsam był w stanie sprawić, że moja "pomarańczowa skórka" z ud i pośladków zniknie bez tych wszystkich ćwiczeń...
    Rozmarzyłam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam go, podobał mi się zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam, ale juz dłuuuugo myślę nad zakupem tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam nigdy tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wierzę w tego typu kosmetyki, sam balsam na pewno nie usunie cellulitu

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię taki zapach :) ale skład średni :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Hehe to juz kolejny post o celulicie, ktory dzis czytam ;)
    Moj nie jest straszny i niewidoczny normalnie, wiec sie akceptujemy ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. ja mam obsesję na punkcie takich produktów, wiec zapewne kiedyś wypróbuję : p

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam,kiedyś stosowałam mnóstwo balsamów anty,teraz w łazience stoi jeden termo wyszczuplający :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam tego kosmetyku :) Ciekawe czy pomoże :P :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja na razie mam zapasik takich produktów, ale jak się skończą, to może sięgnę po niego :D

    OdpowiedzUsuń
  39. odstrasza mnie zapach.. wszyscy mówią, że pachnie, a mnie śmierdzi ;D

    OdpowiedzUsuń
  40. W sumie, tak jak piszesz grunt to dieta i ćwiczenia plus nawilżanie balsamem - ale jak ten ładnie pachnie to czemu nie spróbować? :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam kiedyś próbki ale po 3 użyciach nie mogę się wypowiedzieć, trochę nie odpowiadał mi zapach ale jeśli działa to można go używać

    OdpowiedzUsuń
  42. wyznaję dokładnie tę samą zasadę, bez ćwiczeń i diety preparaty ujędrniającę, wyszczuplające etc.. można wyrzucić, bo same wspomogą, ale nie pomogą...
    mam teraz taki krem z femi i sobie chhwalę:)

    pozdrawiam
    :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam go, ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wydaje mi się, że na cellulit pomaga tylko ruch i duże ilości wody...Kosmetyki tylko wspomagają i same nie rozwiążą problemu.

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam kiedyś peeling z tej serii i był dość dobry. :D
    Obserwuję, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciekawy produkt, choć przyznam, że z tego typu produktów ujędrniających moim must have są te kosmetyki z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo dobra firma, ale chyba wolałabym ziaję :)
    http://just-be-yourself-coca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. Chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Miałam ten produkt...z nóg nie zwalał...ale i najgorszy też nie był :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Muszę się w niego zaopatrzyć, uwielbiam gdy kosmetyki pachną cytrusami :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Mój cellulit chyba za bardzo mnie lubi i nie chce mnie opuścić :P

    A kosmetyku tego nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja nie wierzę w takie cudowne działanie tego typu kosmetyków, no i jak piszesz, to co niby ma, jednak nie znika :) świetnie, że zapewnia dobre nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. ja także nie wierzę w takie cuda dlatego zaczęłam ćwiczyć i widzę efekty;) Balsamy tego typu i tak stosuję- wiadomo zawsze to dobrze dla skóry;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Z tego typu kosmetyków bardzo lubię serię z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  55. widziałam go jakiś czas temu w Rossmannie na promocji ale nie zdecydowałam się na zakup

    OdpowiedzUsuń
  56. Ostatnio się nad nim zastanawiałam, ale muszę najpierw wykończyć zapasy :)
    U mnie bardzo dobrze sprawdza się peeling kawowy z dodatkiem oleju kokosowego i cynamonem ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Gdzieś tam kiedyś się przewinął przez moją kosmetyczkę ale nie został na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  58. A no rzeczywiście się zgrałyśmy. Ciekawy produkt, mogłabym polubić jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  59. jakbym była na diecie to może bym się nim wspomagała

    OdpowiedzUsuń
  60. Nic specjalnego z czym miałabym walczyć nie mam - to i kosmetyków od zadań specjalnych nie używam :]

    OdpowiedzUsuń
  61. nigdy nie uzywalem takich serii kosmetyków:P

    OdpowiedzUsuń
  62. Diety i ruchu u mnie ostatnio brak, więc się nie oszukuję ;) Miałam kiedyś ten balsam, ale bez fajerwerków była nasza znajomość ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja nie używam takich kosmetyków, więc i na ten się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  64. Czasem żałuje, że na studiach przekazano mi straszliwą wiadomość o braku działania tego typu produktów na pomarańczową skórkę :-) Ale skórę ujędrniają i uelastyczniają. Przy diecie i ćwiczeniach fizycznych można zdziałać prawdziwe cuda :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  65. Nie przepadam za tą marką, ale produkt chętnie bym przetestowała :D Wydaje się być fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Walka z cellulitem, to jak walka z wiatrakami ,ale mój najlepszy i sprawdzony naprawdę działający to z marki Clarins albo Collistar .

    Buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  67. Balsamu nie miałam, ale peeling z tej serii też jest całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Nie znam go, ale zapach mnie skusił :).
    Na cellulit robiłam kiedyś peeling kawowy, fajnie zdzierał i wygładzał skórę :).

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie używam takich produktów jeszcze ;-)) A za marką Lirene jakoś nie przepadam;))

    OdpowiedzUsuń
  70. Z tej serii miałam peeling i był genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  71. nie miałam z nim do czynienia:)

    +zostaję u Ciebie na dłużej i zapraszam do obserwacje również u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja tam w takie cudowne produkty nie wierzę. Może trochę wspomagają swoim działaniem, ale same w sobie cudów nie czynią, więc w jakieś zapiski o 2 cm mniej tu i ówdzie i znikający cellulit nie wierzę.

    OdpowiedzUsuń
  73. chyba nie ma takiego produkty, który działałby bez ćwiczeń :D a szkoda :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o kulturalność i wyrażanie własnej opinii :).
Odwiedzam stronę każdego komentującego.
Jeśli interesuje Cię to o czym piszę - zaobserwuj ♥. Daj mi o tym znać w komentarzu! Chętnie zajrzę na Twojego bloga :).