wtorek, 25 listopada 2014

109# Recenzja Perfecta - Masła do ciała Jagodowa Muffinka + Pina Colada

Witajcie!
Co u Was słychać?
Ja jestem dzisiaj nieprzytomna. Mój psiak ma operację, nie ogarniam na kolokwium, mam chyba gorszy czas... 
Wczoraj pogoda bardzo mnie zaskoczyła. W końcu wyszło słońce. Zrobiłam tyle zdjęć ile się dało. Dzisiejsze jednak pochodzą z bardziej ponurych dni.
Przygotowałam podwójną recenzję. Produkty różnią się miedzy sobą głównie zapachem. Jeśli jesteście ciekawi mojego zdania to zapraszam niżej :).
*
Perfecta, Masło do ciała Jagodowa Muffinka, Pina Colada 
Od producenta:
Puszyste masło do ciała o zapachu JAGODOWEJ MUFFINKI ma właściwości odmładzające. Zawiera olejek orzechowy, który zapobiega wiotczeniu, uelastycznia i zwiększa sprężystość oraz gładkość skóry. Ponadto zawarty w nim olejek arganowy regeneruje komórki, ujędrnia i działa przeciwstarzeniowo. Kwas hialuronowy obecny w tych produktach jest substancją niezwykle cenną dla organizmu. Łączy ze sobą włókna kolagenowe i elastylowe w skórze właściwej i wiąże cząsteczki wody, zapewniając gładkość skóry. Przepyszny zapach świeżo upieczonych MUFFINEK Z JAGODAMI otula płaszczem radości i spokoju oraz przywołuje wspomnienia z dzieciństwa.
Puszyste masło do ciała o zapachu PIÑA COLADA ma właściwości antycellulitowe. Zawiera olej z ziaren zielonej kawy, który jest bardzo bogaty w proteiny i lipidy, wykazuje intensywne działanie wygłądzające, wyszczuplające i redukujące cellulit. Ponadto olej kokosowy łagodzi podrażnienia oraz nawilża i zmiękcza skórę. Kwas hialuronowy obecny w peelingach jest substancją niezwykle cenną dla organizmu. Łączy ze sobą włókna kolagenowe i elastylowe w skórze właściwej i wiąże cząsteczki wody, zapewniając gładkość skóry. Zapach karaibskiego koktajlu PIÑA COLADA z mleczkiem kokosowym i świeżym ananasem odpręża i relaksuje jak wakacje w tropikalnym raju. Nie zawiera parabenów.
                                  
Oba masełka długo czekały na swoją kolej. Najpierw zaczęłam używać Jagodową Muffinkę, ale stwierdziłam, że fajnie by było zrobić recenzję porównawczą więc otworzyłam również Pina Coladę :).
Opakowania są plastikowe, zakręcane. Masła zabezpieczone są folią przed ciekawskimi paluszkami. 
Konsystencje obu kosmetyków są jednakowe - nie lejące się, zbite. Mimo tego nie ma żadnego problemu w rozprowadzaniu ich po ciele. Niewielka ilość wystarczy do posmarowania wybranej części ciała. Nawilżenie, które zapewniają, utrzymuje się u mnie długo. Smaruję się nimi pod wieczór i nawet jeśli zapomnę  użyć to moja skóra nie jest ściągnięta i wysuszona. Masełka szybko się wchłaniają, nie zostawiają tłustej warstwy - w zamian otrzymujemy gładką i pachnącą skórę. 
A właśnie! Jak pachnącą?
Jeśli chodzi o Jagodową Muffinkę to zapach jest intensywny, słodki, czuć jagody. Mnie kojarzy się z jagodami w mleku z cukrem. Swoją drogą... uwielbiam je :D. Nie jest to taki naturalny zapach, ale również, według mnie, nie jest chemiczny (w złym sensie). Myślę, że to kwestia gustu czy będzie się podobał.
Pina Colada również pachnie bardzo intensywnie. Nie umiem Wam powiedzieć czy rzeczywiście pachnie jak koktajl bo niestety nie wiem :D. Niemniej jednak zapach bardzo przypadł mi do gustu.
Działanie: nie oszukujmy się. Pina Colada nie zmniejszyła mi cellulitu a Jagodowa Muffinka nie odmłodziła. I w sumie dobrze,bo nie chciałabym wrócić do gimnazjum :D
Maślana konsystencja, wyraziste, długo utrzymujące się zapachy są według mnie największymi zaletami tych kosmetyków. Do tego muszę dodać, że są wydajne.
Osobiście bardzo polubiłam się z tymi masełkami. Chciałabym jeszcze wypróbować wariant zapachowy - Lody Melba. 
Oba maseła są dobrze dostępne w różnych drogeriach. Za 225ml trzeba zapłacić około 15 zł. Z racji tego, że można je często spotkać na promocji to warto się skusić na zakup i wypróbować.
Zapraszam na rozdanie :) KLIK
Znacie te masełka? Może posiadałyście inny wariant zapachowy?
Który najbardziej przypadł Wam do gustu albo jaki chciałybyście wypróbować?
Jestem ciekawa co o nich sądzicie :).

85 komentarzy:

  1. Mnie jakoś masła z perfecty zawodzą,,pachną i.. pachną. Trochę mało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy ich nie miałam :) Jakoś nie potrafię dobrać sobie wariantu zapachowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie znam ich, ale żałuję ;p Wzięłabym choćby dla zapachów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam te masełka i mi służyły super :)
    Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego, ale chyba się skuszę na któreś jak zużyje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę tę jagodową wersję:) trzymam kciuki za psiaka i kolokwium:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam akurat tych, lecz produkty z tej firmy bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie widzę je w swoich zapasach ;d zapachy kuszące♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam peeling pinacolada :) Ładny zapach :) Ciekawe te masełka.

    P.S. mam nadzieję, że szybko Ci się wszystko życiowo poukłada :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam Jagodową Muffinkę. Zapach obłędny.

    OdpowiedzUsuń
  11. NIE MAM ICH, ALE WYGLADAJĄ SMAKOWICIE. głowa do góry bedzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. dla zapachu chętnie wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z tych dwóch skusiłabym się pewnie na jagody ;) Muszą pysznie pachnieć!

    P.S. Trzymam kciuki za piesa :* ucaluj mu ode mnie nos!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za kosmetykami Perfecty, co do psiaka to nie przejmuj się na pewno będzie dobrze ;)) A kolokwium zawsze możesz poprawić, to nie koniec świata ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie przepadamy za takimi nutami zapachowymi :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki za piesełka!
    A masełek nigdy nie miałam, pare razy oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymaj się dzielnie w ten gorszy czas...zdrówka dla pieska :*

    Co do masełek-mam pinacoladę,to jest zapach mojego życia-kokos z ananasem,no boski! tropiki i drinki z parasolką od razu mam przed oczami :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie próbowałam, bo nie lubię raczej takich zapachów... Z perfecty mam natomiast balsam brązujący i sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A co się stało psiaczkowi? Trzymam za niego kciuki :)
    Mmmm... jagodowa muffinka, coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Brzmią pysznie ;) Ja to bym akurat chciała żeby mnie troszke odmłodziło ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam właśnie to masełko Lody Melba, zapach ma bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam mufinkę czeka na swoją kolej

    OdpowiedzUsuń
  23. świetna recenzja !
    już dawno miałam ochotę na muffinkowe masło ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widziałam te masełka, jednak mam tyle produktów do nawilżania, że postanowiłam nic nie kupować póki tego wszystkiego nie wykończę :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapachy same w sobie zachęcają do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oby z psiakiem było dobrze :0 Mnie kusi pina colada ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Masełek zupełnie nie znam, ale peeling PinaColada jeszcze stosuję, zapach ma obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  28. Same masła mnie nie kuszą, ale zapachy tak :)

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam peeling o zapachu pina colada - był boski!

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nie miałam okazji poznać, ale zapach już czuję.... :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. oby z pieskiem było wszystko w porządku ;) nie miałam tych maseł ale kurczę kusisz już wyobrażam sobie ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam jedynie peeling z tej serii o zapachu pina colada. Zapach - obłędny :) produkt posiada w składzie parafinę, która nie jest pożadana

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam nadzieje że po operacji wszystko ok. Zdrowia życzę, pamiętaj że po ciemnej nocy jasny dzień nadchoddzi...
    Co do kosmetyków to szczerze? Zapachy zachęcają ale jak powąchałam i zobaczyłam konsystencje to mi przeszło;/

    OdpowiedzUsuń
  34. Pinacolada, hmmmm:) miałam peeling i pachniał obłednie
    a tą muffikne też bym z chęcią powąchała !

    OdpowiedzUsuń
  35. Muffinka? Ciekawa nazwa, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię Pinacoladę,mam nadzieję,że u pieska już dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. wyglądają wręcz smakowicie! musze subie kupic jakaś wersje:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chciałabym je wypróbować :) Też mam teraz chyba jakiś gorszy czas, masa nauki i z niczym się nie wyrabiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Pinacolada pachnie niesamowicie! Dorwałam ją w swoje ręce u koleżanki i zauroczyłam się bezgranicznie! Chyba muszę poprosić świętego Mikołaja :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie mialam do czynienia z zadnym maslem do ciala, a tu kusisz slicznym zapachem

    OdpowiedzUsuń
  41. Zdrowka, duzo zdrowka dla psiaka zeby szybko wrocil do zdrowia! A kolos byle zaliczyc i tez bedzie dobrze! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  42. Jagodowa muffinka musi pięknie pachnieć :) A skoro dobrze nawilża to chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ależ muszą pięknie pachnieć te masełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. ja mam na nie ochotę z racji zapachów <3 bo czasem lubię się otulić w tak ładnym zapachu!

    OdpowiedzUsuń
  45. Jagodowa muffinka... jejku, to musi być cudowny zapaszek.

    OdpowiedzUsuń
  46. ja lubie kosmetyki bez zbędnych barwników :)

    OdpowiedzUsuń
  47. jagodowa muffinka pewnie by mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  48. Zapachy brzmią bardzo kusząco i apetycznie, ale osobiście nie przepadam za mocno pachnącymi kosmetykami do ciała - gryzą się z perfumami.

    OdpowiedzUsuń
  49. Z tych dwóch wersji chyba jednak skusiłabym się na jagódkę :)
    Mam nadzieję, że z Twoim psiakiem wszystko dobrze? Rozumiem jak musisz to przeżywać :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Niestety nie znam ale chętnie poznam :) Uwielbiam takie zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Pinacoladę z przyjemnością bym przetestowała, kocham takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  52. o mamo, aż się głodna zrobiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Fajnie, że szybko się wchłaniają, jak dla mnie to jeden z głównych wyznaczników dobrego produktu do ciała ;) Nie znam ich, ale wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Fajne mają kolory. Mam nadzieję, że z pieskiem wszystko będzie dobrze:*

    OdpowiedzUsuń
  55. Ale fajnie się prezentują, aż mam chęć je wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Jak wykończę mój zapasik, to je chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Kuszące i zapowiadające się ciekawie - tych jeszcze nie miałam ale coś mam tej firmy do ciała ;)
    masełka są fajne :)))

    OdpowiedzUsuń
  58. Muffinkę chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  59. To jagodowe cudo chętnie bym wypróbowała :)

    Zapraszam do siebie na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Jak je spotkam , to możliwe że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Uwielbiam intensywnie pachnące masła, zwłaszcza zimą:)

    OdpowiedzUsuń
  62. będę ich szukać na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Bardzo lubię mazidła, które mocno pachną:))

    OdpowiedzUsuń
  64. Masełek nie znam :)
    Ale wyglądają bardzo apetycznie :)
    Do schrupania ;)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo



    OdpowiedzUsuń
  65. Tych masełek akurat nie znam... Mam nadz, że z psiakiem wszystko ok. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  66. mnie sie ich kolory już bardzo podobają;D

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie znam tych masełek ale już wyobrażam sobie jak wspaniale pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Jagodowa muffinka pachnie genialnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. dla samych zapachów bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  70. oba warianty zapachowe kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja niestety nie polubiłam Jagodowej Muffinki :/ Nie spodobał mi się zapach plus brak było nawilżenia . Uściski dla Ciebie oraz psiaka:*

    OdpowiedzUsuń
  72. coraz bardziej pokręcone zapachy produkują :) ten z jagodami bym wypróbowała :) a raczej z jagodową muffinką :))

    OdpowiedzUsuń
  73. Dobrze, że nie da się ich zjeść ;) bo pachną i wyglądają apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ojejku, jagodowe muffiny brzmią... pysznie!!! :))

    OdpowiedzUsuń
  75. Smakowite zapachy! Kuszą samą nazwą :) Niestety większość z tych masełek zapycha moją skórę...

    OdpowiedzUsuń

Proszę o kulturalność i wyrażanie własnej opinii :).
Odwiedzam stronę każdego komentującego.
Jeśli interesuje Cię to o czym piszę - zaobserwuj ♥. Daj mi o tym znać w komentarzu! Chętnie zajrzę na Twojego bloga :).