Witajcie!
Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować Wam Ulubieńców Maja. Będzie to pierwszy tego typu post na moim blogu. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i znajdziecie coś dla siebie :)
Posty z ulubieńcami od zawsze podobały mi się na innych blogach. W końcu dojrzałam do decyzji, że chcę publikować posty o moich comiesięcznych ulubieńcach. Dzisiaj skromnie, tylko o 5 wspaniałych. Czwórka to produkty kosmetyczne, a jeden jest suplementem. Zapraszam do czytania.
*
Suplement diety Green Trio marki TopNatur zawiera w swoim składzie spirulinę, chlorellę i zielony jęczmień. Dzienne dawkowanie: dwa razy po 3 tabletki przed posiłkiem, popić dużą ilością wody. Chlorella ma właściwości detoksykujące, spirulina jest bogata w białko i witaminę B12, zielony jęczmień działa antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie, dostarcza witamin z grupy B.
W moim plastikowym słoiczku znajduje się dawka na 3 miesiące stosowania. Green Trio zaczęłam brać na początku maja. Czy zauważyłam jakieś efekty? Tak, przede wszystkim poprawił mi się metabolizm co ma związek z działaniem detoksykującym. Na twarzy zaobserwowałam zmniejszoną liczbę wyprysków, co nie wiązało się z pielęgnacją, której nie zmieniałam.
Mimo, że nie jestem fanką suplementów i nie mam nawyku sięgania po takie produkty, to Green Trio bardzo przypadło mi do gustu. Tabletki są małe, łatwe w połknięciu na raz, nie mają złego smaku. Opakowanie kupiłam na targach BeEco w Łodzi. Mam nadzieję, że i w tym roku targi się odbędą :).
*
Asortyment produktów marki Indigo jest bardzo wszechstronny. Hybrydy, akcesoria do zdobień, balsamy, lakiery, mgiełki zapachowe... Produkt, który znalazł się w moich ulubieńcach to odżywka-lakier Nail Therapy. Zagościła na moich paznokciach po ściągnięciu hybryd i ani myśli gdzieś się wybierać ;). Mimo krótkiego czasu używania jestem z niej bardzo zadowolona. Czas schnięcia pierwszej warstwy wynosi około 5 minut, druga schnie mniej więcej tyle samo. Wielkim plusem tego produktu jest dla mnie fakt, że nie odpryskuje na końcach paznokci. Dzięki hybrydom miałam szansę zapuścić paznokcie. Odżywka Indigo sprawia, że moja naturalna płytka jest mocna i nie boję się, że dojdzie do złamania paznokcia. Jej delikatny różowy kolor delikatnie podkreśla płytkę paznokciową. Jestem z niej bardzo zadowolona!
*
Wypiekany cień Terracotta do powiek marki Glazel Visage nie spełnia u mnie swojej tradycyjnej funkcji. Dzięki swojemu delikatnemu różowemu kolorowi, a także błyszczącym drobinkom zachwycił mnie jako róż do policzków. Nakładam go bez problemu pędzlem do róży. Cień się nie osypuje, jest bardzo trwały i nadaje policzkom delikatny blask. Mój zdecydowany must have jeśli chodzi o delikatny makijaż i rozświetlenie twarzy.
*
Przyszła kolej na mojego ulubieńca jeśli chodzi o makijaż oczu. Jest nim eyeliner Golden Rose o numerze 06. Kolor eyelinera to ciemny brąz, powiedziałabym nawet, wpadający lekko w ciemną szarość. Na powiece szybko wysycha i jest niesamowicie trwały. Wytrzymuje cały dzień, bądź cały wieczór, noc, mimo imprezowych szaleństw ;). Nie posiada świecących drobinek. Aplikator w formie pędzelka jest bardzo wygodny i precyzyjny. Jest to najlepszy eyeliner jaki do tej pory miałam okazję używać.
*
Nie byłabym sobą gdybym nie wyróżniła produktu do pielęgnacji ciała. O tym kosmetyku przeczytacie pełną recenzję już na dniach. Mogę Wam zdradzić, że Nawilżający Balsam do Ciała marki Palmer's zachwycił mnie swoim działaniem i zapachem! :)
Oto moi Majowi Ulubieńcy. Jestem ciekawa czy znacie te produkty. Dajcie znać jak się u Was spisują!
Wszystkim, którzy czują się jeszcze dziećmi i obchodzą ten dzień - Wszystkiego Najlepszego :). Dla mnie dzisiaj największym prezentem była wiadomość o zdanym egzaminie z Metodologii, który był ciężki. Buziaki!