Witajcie :).
Co u Was słychać?
Ja jestem ostatnio bardzo zabiegana. Przedwczoraj miałam kilkugodzinny kurs od chłopaka do domu, ponieważ wczoraj musiałam być raniutko w Warszawie. Następnie w stolicy znów wsiadłam w pociąg i przyjechałam w góry. Z domu wyszłam o godzinie 5:55, a na miejsce dotarłam o 19:00...
Byłam padnięta, ale na razie mam spokój z podróżami. Do wtorku :D.
Na dzisiaj przygotowałam recenzję pewnego kremu. Jeśli jesteście jej ciekawi to zapraszam do czytania.
*
DeBa Biovital, krem do rąk
Od producenta:
Odżywczy krem do pielęgnacji dłoni i paznokci skutecznie regeneruje, odżywia , zmiękcza i nawilża skórę, tworzy filtr ochronny dając poczucie gładkości, reguluje równowagę wodno - lipidową skóry, poprawia elastyczność skóry.
Zawiera certyfikowane Bio Składniki:
- olejek ze słodkich migdałow
- olejek babassu
- oliwa z oliwek
- masło kakaowe
- witamina F
- ceramidy BP
Ten kremik do rąk wygrałam w rozdaniu. Nigdy wcześniej się z nim nie spotkałam.
Z kartonowego opakowania wyjmujemy tubkę zawierającą 75ml kremu. Tubka jest zabezpieczona sreberkiem, wytrzymała. Bez obaw można kremik włożyć do torby nie bojąc się, że cokolwiek się pobrudzi.
Po odkręceniu zakrętki można poczuć bardzo intensywny zapach. Mnie się kojarzy z migdałami zmieszanymi ze słodkim mlekiem :D. Dosłownie. Na pewno wielu osobom może nie przypaść do gustu. Mnie osobiście nie przeszkadza ani nie mdli.
Kremik ma bardzo fajną konsystencję, dobrze rozprowadza się na dłoniach.
Szybko się wchłania i nie zostawia żadnej tłustej warstwy. I bardzo mnie to cieszy bo nienawidzę, gdy kleją mi się ręce. Fajnie nawilża. Po wchłonięciu się kremu skóra jest bardzo miękka i przyjemna w dotyku.
Polubiłam się z tym kremem i bardzo się cieszę, że mam okazję go wypróbować.
Wiem, że swego czasu był dostępny w Biedronce za około 4zł. Ja go nigdy nie spotkałam.
W Internecie znalazłam informację, że kosztuje 12 zł!
Zapraszam serdecznie na moje rozdanie :). Trwa w najlepsze. KLIK
Znacie ten krem? Mieliście go kiedyś?
Jestem ciekawa co sądzicie o jego zapachu i czy też macie takie same skojarzenia jak ja.
Ja lecę oglądać film w doborowym towarzystwie :).
Trzymacie się!