Witajcie :).
Na dzisiaj przygotowałam post typowy dla chwalipięty. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie bo prawie cały dzień jestem dzisiaj w podróży. Wróciłam znad jeziora, a teraz wybieram się w góry do mojego chłopaka.Muszę Wam napisać, że w tym roku mam bardzo zwariowane wakacje. Dużo się dzieje!
Nie martwcie się, następny post chyba Was przytłoczy bo będzie o moim denku, które w końcu się uzbierało.
Jeśli macie ochotę zobaczyć co w ostatnim czasie przyniósł mi listonosz to zapraszam :).
*
Jako jedna z trzech osób wygrałam rozdanie u Treepsy .
Otrzymałam olej arganowy oraz peeling polinezyjski. Musicie wiedzieć, że oba produkty bardzo mnie ciekawią. O oleju czytałam bardzo dużo na Waszych blogach. Oczywiście nie użyję go na moje włosy, ale on ma tyle zastosowań, że na pewno znajdę jakieś odpowiednie :). Pierwszy raz mam również do czynienia z takim peelingiem. Spodziewajcie się recenzji!
*
Udało mi się także wygrać rozdanie u Narji.
Dostałam pełno próbek, które na pewno się nie zmarnują :D, bransoletkę, naszyjnik oraz Make-up firmy Soraya. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować tego podkładu ale już widzę, że kolorek jest "mój" :).
Naszyjnikiem bardzo zainteresowała się moja mama. Nie oddam go, ewentualnie będę pożyczać :D.Bransoletka posiada elementy antyalergiczne więc zaciekawiła mojego tatę, ale gdy zobaczył kolory to stwierdził, że jednak nie jest dla niego. Padłam.
*
Przyszedł czas na ostatnią niespodziankę, którą odebrałam wczoraj.
Czerwona filiżanka bardzo mnie rozpieszcza. Za bardzo!
Zostałam wyróżniona w Jej rozdaniu i otrzymałam takie oto cuda: peelingujący żel pod prysznic Yves Rocher, który składa się w 98% z naturalnych składników!; zabieg z Efektimy do stóp (peeling i maska), maseczkę oczyszczająco-wygładzającą Ava Labolatorium, błyszczyk (który już zadomowił się w mojej torbie ;)) Uma Cosmetics oraz cudownie pachnący wosk Yankee Candle "Waikiki Melon". Zapach jest niesamowity. I to nie tylko moja opinia!
Dotarliście do końca? Dobrze, już się przyznaję. Czekam jeszcze na jedną paczuszkę bo zostałam gadułą miesiąca na jednym z blogów, ale o tym napiszę innym razem :).
Kiedy byłam nad jeziorem rodzice powiadamiali mnie o przychodzących paczuszkach. Nie wiem jak Wy, ale ja się cieszę jak małe dziecko z takich przesyłek. Zwykle większość kosmetyków jest dla mnie nowością. Czasem się okazuje, że nie miałam wcześniej pojęcia o istnieniu danych rzeczy.
Chcę bardzo podziękować wyżej wymienionym Dziewczynom za te prezenty. Wszystko przypadło mi do gustu i już nie mogę się doczekać owocnych testów :).
Oczywiście jeśli chodzi o wygrane to nie zapominajcie, że ja również organizuję rozdanie! Nie tylko lubię dostawać :D.
Gdybyście mieli ochotę wziąć udział to zapraszam: KLIK
Przyznajcie się, kto miał okazję używać któregoś z wyżej wymienionych produktów?
Na razie, z czystym sumieniem, mogę polecić wosk :D. Pachnie obłędnie!
Macie jakieś propozycje do czego mogę wykorzystać olej arganowy?
Czekam na Wasze komentarze!
Pozdrawiam :).