sobota, 15 marca 2014

Mini Recenzje

Dzisiaj postanowiłam przedstawić Wam recenzję nie jednej rzeczy, a trzech. Plus mały dodatek, którym chcę się pochwalić, także zaczynajmy... ;)
*
Na pierwszy rzut idzie dodatek. Otóż wczoraj przeglądając Wasze blogi trafiłam na post, w którym zachwalane były organizery z Biedronki na kosmetyki.Spojrzałam do mojej szafki i myślę sobie: Bałagan mam tutaj... Przydałby mi się taki organizer. No to wsiadłam w samochód i pojechałam. Kupiłam dwa egzemplarze. Ale nadal nie zaznałam uczucia spokoju bo kupiłam dwa w jednej wersji (16 przegródek), a tam było jeszcze kilka do wyboru. Pokazałam organizery mamie: Łał, jakie fajne, jakbyś jechała jeszcze raz to kup mi też taki. No to ja co? W samochód i do Biedronki :D. Kupiłam sobie tym razem w innym wydaniu (na pędzle), a mamie taki jaki chciała. 
W tej chwili jestem posiadaczką trzech organizerów z Biedronki za niecałe 30 zł. Wreszcie moje pędzle mogą się należycie prezentować ;).

Pozostałe może pokażę Wam w przyszłości bo na razie czekają na wypełnienie i wstawienie do szafki.
Wracając do głównego tematu jakim są oczywiście recenzje chciałabym dzisiaj zrobić wyjątek i zaprezentować 3 produkty. Postawiłam na makijaż oczu, tak więc cienie, cienie i baza pod cienie. Zapraszam do 'lektury' ;).
Chciałabym zacząć od bazy pod cienie Joko, Virtual.
Od producenta:
  • pod cienie do powiek
  • ułatwia rozprowadzanie cieni
  • utrwala makijaż
  • nawilża
  • składniki odżywcze
Virtual Eyeshadow Base to nawilżająca baza pod cienie, która ułatwia aplikację cieni oraz zapobiega zbieraniu się cieni w załamaniach powiek. Dzięki bazie cienie łatwiej rozprowadzają się na powiece, stają się bardziej trwałe, wodoodporne. Ponadto baza zwiększa efekt makijażu, ponieważ dzięki niej cienie nabierają intensywnego, głębokiego koloru, który ładnie podkreśla oko. Baza ma nieco cielisty kolor i może być stosowana sama bez cieni aby lekko rozświetlić powiekę- polecana do naturalnie wyglądającego makijażu. Stosowanie bazy zapewnia długotrwały makijaż oczu, co najmniej przez 14 godzin. Formuła bazy została wzbogacona o składniki odżywcze i pielęgnujące takie, jak olej sojowy, olej z nasion krokosza, witaminy A i E oraz kwas linolenowy.
Sposób stosowania: Opuszkiem palca równomiernie nakładaj cienką warstwą na całą powiekę. Już po chwili możesz nałożyć cienie i tusz.
Skład: C11-13 Isoparaffin, Talc, Ozokerite, PVP/Hexadecene Copolymer,
Mica, Ethylene/VA Copolymer, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben,
Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Isopropyl Myristate, Glycine
Soja (Soybean) Oil, Retinyl Palmitate, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed
Oil, Linoleic Acid, Tocopheryl Acetate, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate,
BHA, [?] CI 77491, CI 77499, CI 77891.
.
Pani w sklepie zachwalała ją, dlatego się na nią skusiłam. Również nie była droga. A wiemy, że to co dobre niekoniecznie musi mieć wysoką cenę.
I tu zaczynają się jednak schody - baza jak dla mnie okropna. Już nigdy więcej jej nie kupię. Żeby ją nałożyć musiałam się męczyć kilka dobrych chwil. Jest bardzo twarda, a gdy nabiera się ją palcami i chce rozprowadzić zostają grudki, które potem trzeba ściągać
Dzięki niej kolory nabierały intensywności jednak trudy przy nakładaniu nie są warte tego jednego plusa. Również utrwalenie makijażu nie było fenomenalne, kilka godzin i cienie niestety potrafiły się zbierać na zgięciu powieki
Zdjęcia samej bazy niestety nie dodam ponieważ przy dzisiejszej pogodzie (u mnie wietrznie, brak słońca, pada) moim aparatem wychodzą okropnie, nie mogą załapać ostrości i są w kiepskim świetle. 
Cena produktu: około 11 zł za 5ml 
Teraz z kolei milsza część dzisiejszej recenzji. Cień od Miss Sporty 122 Attraction.
Od producenta: Pojedynczy cień do powiek. Trwały, łatwy w aplikacji, pozwala stworzyć idealny makijażCienie są niezwykle trwałe, nie osypują się i nie odkładają w załamaniach powiek. Skład został wzbogacony o minerały.
Kupiłam ten cień w wakacje chcąc nadać powiekom ciekawego koloru, który będzie ładnie współgrał z opalenizną ciała. Wybrałam go, wcześniej nie mając żadnego z tej firmy i jestem z niego bardzo zadowolona.
Cień nie rolował się a także nie osypywał. Jak to w lecie bywa, są upały, a cień mimo to (bez żadnej bazy!) utrzymywał się na powiece kilka godzin.

Cena: W Internecie można kupić już nawet za 2 zł! Ja nabyłam w drogerii za niecałe 8 zł.
Jestem zadowolona z tego produktu. Za taką cenę uważam, że jest naprawdę dobrej jakości i warto go mieć przy sobie.
Lovely - Terra Cotta Compact od Wibo. 
Od producenta:

Zestaw pięciu harmonizujących ze sobą cieni umieszczonych w nowoczesnym, estetycznym opakowaniu. Dostępnych jest kilka wersji kolorystycznych. 

Cienie rozświetlają i nadają intensywny, trwały kolor.

Do zestawu dołączony jest aplikator.
Nabyłam te cienie tylko ze względu na kolor złoty, który potrzebowałam 'na już!'. Nie spodziewałam się rewelacji ale cień był mi potrzebny jednorazowo i stwierdziłam, że nawet jeśli będzie kiepski to coś wymyślę.
W opakowaniu znajduje się pięć kolorów: złoty, fiolet, niebieski, czarny/ ciemny granat oraz brąz.  Mają w sobie malutkie świecące drobinki dzięki czemu rzeczywiście rozświetlają. 
Nie jest to produkt z górnej półki, jeśli jednak chcemy się namęczyć trochę przy nakładaniu cieni albo poeksperymentować za niewielką cenę to ten zestaw jest idealny.
Żeby osiągnąć kolor na powiekach taki, jaki cień posiada w opakowaniu trzeba nałożyć kilka warstw. Osobiście nakładałam złoty bez bazy, ale lekko zwilżony wodą by utrwalić (mój sposób, który kiedy postaram się opisać) i utrzymywał się dość długo (minimum 4/5 godzin). 
 Tak wyglądają cienie na ręku, kilka warstw bez żadnej bazy. Załączonego aplikatora nie używałam, gdyż posługuję się pędzelkiem, ale myślę, że dla nastolatki zaczynającej przygodę z makijażem będzie potrzebny ;).
Cena: około 10 zł za 5g.
Polecam każdemu do nieprofesjonalnego makijażu chcącemu się trochę pobawić. Cienie występują jeszcze w 4 innych wersjach, które według mnie są lepiej dobrane kolorystycznie od mojej. Są bardzo wydajne a opakowanie wygląda estetycznie. Upadło mi kilka razy i ani plastik, ani cienie się nie potłukły.
To są moje opinie na temat wybranych dzisiaj kosmetyków. Jestem ciekawa czy któraś z Was używała jakiegokolwiek produktu przedstawionego powyżej. Jeśli tak, jaka jest Wasza opinia? 
Któryś kosmetyk chciałybyście wypróbować? Czekam na Wasze komentarze!