Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład mineralny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład mineralny. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lipca 2016

Recenzja Lily Lolo - Podkład mineralny + Pędzel Super Kabuki

Witajcie! 
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję dwóch, powiązanych ze sobą produktów :). Produkty Lily Lolo towarzyszą mi od miesiąca. Moją recenzję Naturalnej Mascary mogliście przeczytać kilka dni wcześniej. Jestem z niej bardzo zadowolona. Czy ten duet także przypadł mi do gustu? Poczytajcie :)
*
Lily Lolo, Mineralny podkład 15 SPF
Od producenta + skład:
Delikatna, jedwabista konsystencja, prosty skład i filtr SPF15 – to tylko niektóre z zalet podkładów mineralnych Lily Lolo. Zapomnij o efekcie maski i postaw na naturalny makijaż. Poziom krycia podkładów zależy od ilości nałożonych warstw, a do wyboru masz aż 18 odcieni. Ich głównym składnikiem jest mika, która ma właściwości rozpraszające światło. Podkłady mineralne Lily Lolo to piękna, promienna cera bez wysiłku.
Podkład o średnio-jasnym odcieniu w ciepłym kolorycie. Posiada naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15. Jeden z najchętniej kupowanych średnio-jasnych odcieni podkładu.

Nasz wyróżniony podkład*:
> nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
> bezzapachowy
> zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15
> wodoodporny i niezwykle wydajny
> lekka, jedwabiście gładka konsystencja
> dzięki możliwości aplikacji kilku warstw zapewnia doskonałe krycie, przy czym jednocześnie pozwala skórze oddychać
> nada promienny wygląd Twojej cerze: podkłady mineralne Lily Lolo odbijają światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień
> 100% naturalny
> może być używany przez wegetarian i wegan

MICA, ZINC OXIDE [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE)]. 
***
Lily Lolo, Pędzel Super Kabuki
Pędzel Kabuki wykonany jest z najlepszego gatunkowo syntetycznego włosia, które jest ultra miękkie. Idealny do nakładania naszego podkładu mineralnego.
> Idealny do nakładania naszego podkładu mineralnego.
> Miękkie, syntetyczne włosie nie wypada tak jak naturalne oraz zapewnia gładką aplikację podkładu.
> Jest to pędzel bardzo dobrej jakości, dzięki któremu precyzyjnie nałożysz podkład
> Całkowita wysokość pędzla to 7cm, a samego włosia 4cm
> Może być używany przez wegan
Dla osiągnięcia najlepszego rezultatu nakładaj podkład pędzlem kabuki lub gąbką do makijażu. Wysyp trochę podkładu na pokrywkę i pokręć po niej pędzlem, aby mineralne cząsteczki podkładu równo go pokryły. Uderz podstawą pędzla o twardą powierzchnię, aby cząsteczki dobrze osadziły się we włosiu – to zapewni naturalnie wyglądające wykończenie makijażu. Zaczynając od linii szczęki nakładaj podkład ruchem kolistym delikatnie przyciskając pędzel do skóry. Powtarzaj czynność, aż do osiągnięcia pożądanego efektu.
Powyżej podany opis to rady producenta odnośnie nakładania podkładu mineralnego. Stosuję go w praktyce i jestem zadowolona ze sposobu aplikacji. 
Podkład mineralny Lily Lolo znajduje się w plastikowym opakowaniu. Posiada czarną zakrętkę, a w środku produkt przed pierwszy otwarciem zabezpieczony jest plastikową folią. Po jej usunięciu przekręca się plastikową część opakowania i mamy pewność, że podkład się nie wysypie, np.  w torebce
Aplikacja przebiega bez problemów, warstwy podkładu można stopniować. Kolor Popcorn jest idealnie dobrany do mojej ciepłej cery, która w wakacje jest lekko opalona. 
Muszę przyznać, że na początku byłam nieco zmartwiona. Wiedziałam, że nawilżenie cery przed aplikacją podkładu mineralnego musi być odpowiednie ale nie spodziewałam się, że suche skórki będą tak bardzo podkreślone. Po pierwszym użyciu byłam już mądrzejsza. Moja cera, zwykle mieszana w stronę tłustej stała się ostatnio mieszaną w stronę suchej. Zastosowałam częstsze peelingi i postawiłam na duże nawilżenie. Po kilku dniach suche skórki zniknęły, a ja wróciłam do podkładu mineralnego. Wniosek: skóra przy stosowaniu kosmetyków mineralnych musi być odpowiednio nawilżona. 
Aplikacja pędzlem Kabuki Super jest bardzo przyjemna. Pędzel jest poręczny, włosie bardzo miękkie. Prezentuje się elegancko. Jego mycie nie sprawia problemów, stosuję się do wskazówek producenta. 
Podkład mineralny kryje drobne niedoskonałości i je wygładza, skóra nabiera aksamitnego wyglądu. Pędzel dobrze rozprowadza kosmetyk na skórze. Bez pudru moja cera nie świeciła się przez 6h, co uważam za świetny wynik! Nie odnotowałam większej ilości niedoskonałości. Przy intensywnym nawilżaniu, peelingowaniu cery oraz stosowania kosmetyków mineralnych Lily Lolo zauważyłam poprawę stanu cery. 
Zdjęcie wyżej to skóra bez żadnego makijażu. Widoczne są piegi, pieprzyk, zaczerwienienia. Zdjęcie niżej to cera pokryta jedną warstwą podkładu mineralnego Lily Lolo pędzlem Super Kabuki. Według mnie efekt jest bardzo widoczny, a przypominam, że można go stopniować. Oceńcie :).
*
Podkłady mineralne występują w wielu wersjach kolorystycznych, możecie się z nimi zapoznać tutaj: KLIK. Na stronie Costasy znajdziecie także poradnik jak wybrać odpowiedni podkład: KLIK :)
Podkład mineralny możecie zakupić w cenie 81.90zł za 10 gram, natomiast pędzel Super Kabuki za 91,90zł. Wydajność podkładu jest bardzo dobra, warto to uwzględnić patrząc na cenę :).

*Fakt, iż otrzymałam kosmetyk w ramach współpracy nie wpłynął na moją opinię.
Zapraszam Was na FanPage producenta i stronę internetową:
FACEBOOK Costasy Natural Beauty
Strona Internetowa Costasy Natural Beauty

Co sądzicie o mineralnych pokładach? Według mnie są idealne na wakacje :). Jestem ciekawa Waszych doświadczeń z mineralnymi kosmetykami!

środa, 9 września 2015

Nowości... Dużo nowości.

Żeby życie miało smaczek...
Po długim odwyku od kupowania kosmetyków trzeba było uzupełnić puste miejsca w szafkach. Cóż, że poszalałam to już wiecie. Oczywiście przeżyłabym bez każdego kosmetyku, który zobaczycie poniżej ale co to by było za życie? ;)
Serdecznie zapraszam do oglądania.
*
Pierwsze zamówienie pochodzi ze strony Goodies.pl. Uwzględniając 20% zniżkę na całe zakupy i darmową wysyłką nie można było nie skorzystać. 
Wybrałam dwa woski: Pineapple Cilantro oraz Mango Peach Salsa, maskę Staroałtajską Bania Agafii oraz peeling gommage do twarzy Planeta Organica. Maska już jest w użyciu więc spodziewajcie się niedługo recenzji :). Zamówienie wyniosło mnie około 30zł.
*
Nie mogłam się powstrzymać! Kupiłam Paese Box i bardzo się z tego cieszę. Dotarło do mnie siedem pełnowymiarowych kosmetyków. 
Wszystko było porządnie zapakowane, żaden produkt nie uległ zniszczeniu podczas transportu.
A oto kosmetyki, które się u mnie znalazły: mineralny puder matujący o odcieniu złoty beż, podkład matująco-kryjący dla cery tłustej i mieszanej złoty beż, automatyczny eyeliner Olive Glam, lakier do paznokci o ładnym, wpadającym w miętę kolorze, kamuflaż w kremie o odcieniu naturalnym oraz błyszczyk Milky Lips i róż z olejkiem arganowym. If! Ile kolorówki :).
Postanowiłam, że lakier i róż trafią do mojej koleżanki z okazji urodzin, więc poniżej możecie zobaczyć produkty, które u mnie zostaną na dłużej :). Pudełko kosztowało mnie 39zł. Przesyłka była gratis.
*
StrefaUrody.pl Skusiła mnie darmową dostawą. Długo się zastanawiałam co wybrać z oferty sklepu. W końcu postawiłam na produkty GoCranberry, których nie miałam nigdy okazji używać. W moim koszyku znalazło się intensywnie nawilżające serum przeciwzmarszczkowe na noc oraz peeling solny z masłem shea. Jako gratis dostałam krem ochronny.
Do zamówienia otrzymałam także chusteczki marki AA oraz krem do rąk w saszetce. Idealny zestaw na zbliżający się wyjazd :). Za to zamówienie zapłaciłam około 70zł.
*
Tutaj kompletnie straciłam głowę! I prawie wszystkie pieniądze :D. Sklep internetowy Triny.pl skusił mnie wielkimi rabatami i darmową wysyłką już od kwoty za zamówienie równej 90zł. Rosyjskie kosmetyki kusiły mnie od dawna, znalazło się tutaj kilka firm, z którymi kompletnie nie miałam wcześniej do czynienia. Mam nadzieję, że uda mi się wszystko dla Was zrecenzować żebyście mogli poznać bliżej te rosyjskie produkty.
*
Mój chłopak sprawił mi zestaw trzech próbek kosmetyków od BeeYes. A są to: krem pod oczy, maseczka oraz serum. Wszystko na Jadzie Pszczelim :). Już nie mogę się doczekać aż je wypróbuję. Próbki zapakowane zostały w prezentowy woreczek, a do zamówienia dołączono próbki. Skorzystaliśmy z rabatu z magazynu Joy oraz przesyłki przez Pocztę Polską więc taka mała przyjemność wyniosła niecałe 30zł.
*
Kolejne nowości przyjechały do mnie prosto z Austrii, gdzie moja koleżanka miała okazję przebywać w te wakacje, konkretnie z Wiednia. Cztery żele z limitowanych edycji oraz balsam do ciała zasiliły szeregi moich kosmetycznych zbiorów. A te opakowania mnie zachwyciły!
Te kolorowe cudaki kosztowały mnie prawie 40zł. Chyba taniej wychodzi w Czechach :D. 
*
Ostatnia paczka przyjechała do mnie dzisiaj rano :). Zamówiłam ją bardzo spontanicznie i nie żałuję bo wszystko mi się przyda. Ciekawi? 
A oto co znalazło się w pudełku beGlossy: balsam do ciała Playboy, maseczka do twarzy Pearl - IT's Skin, przeciwzmarszczkowy płyn micelarny Yoskine oraz przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Olay i kosmetyczny peeling z kwasem glikolowym Isis Pharma. To pudełeczko kosztowało mnie niecałe 20zł :3.
Uffff, dobrnęliśmy do końca. Na razie! W niedzielę w nocy wybywam na całe 8 dni. Lecę do Grecji, na wyspę Kreta. W tym czasie powinny do mnie dotrzeć dwie fajne paczuchy, które także zamówiłam w sierpniu :D. Ktoś się domyśla o co może chodzić?
Po powrocie spodziewajcie się wyników Akcji "Poznaj i Oceń", a także rozdania. Uwaga! Bądźcie czujni i uważnie czytajcie posty bo padnie pytanie w konkursie, na które odpowiedź nie będzie taka łatwa ;). 
Jeśli jeszcze u mnie nie byliście to zapraszam! Instagram KLIK.