czwartek, 8 października 2015

176# Relacja z Grecji

Witajcie! 
W końcu się zebrałam i napisałam relację :). Powrót na uczelnię sprawił, że mam problem z organizacją swojego czasu i muszę się ogarnąć. Mam nadzieję, że szybko to nastąpi bo materiałów na posty mam niesamowicie dużo :).
Zapraszam na dalszą część wpisu, uprzedzam, sporo zdjęć!
*
Wylot z Warszawy o 3 w nocy. Niestety nie zrobiłam żadnych zakupów bo gdy otworzyli sklepy musieliśmy wsiadać na pokład. Skończyło się tylko na wizycie w McDonald's :D. 
*
Lot, widok za oknem. Obudziłam się w dobrym momencie.
*
Przylot koło 6 rano. W Grecji przedstawiamy godzinę do przodu. Na Krecie powitała nas dosyć pochmurna pogoda i taka utrzymywała się przez kilka dni. Ale było ciepło :). 
*

Pierwszy raz widziałam pomarańcze na drzewach. Hotel Dessole Malia Beach w miejscowości Malia, w którym miałam okazję wypoczywać znajdował się nad morzem, składał z kilku budynków i posiadał piękny, zadbany ogród. Było na co popatrzeć :)
*
W dzień naszego przyjazdu zrobiłam wiele zdjęć przepięknym kwiatom. To jedno z nich.
*
Widok z balkonu na morze. Bezcenne było usiąść pierwszego dnia, po męczącej podróży i posłuchać szumu morza.
*
W hotelu znajdowały się trzy baseny. Dwa ze słoną wodą - jeden z nich to ten na zdjęciu wraz z jacuzzi - oraz jeden ze słodką. Osobiście najbardziej polubiłam słony z jacuzzi. W nim odbywały się zajęcia prowadzone przez animatorkę - aqua aerobic ;). Animatorów była piątka, w tym dziewczyna z Polski. Co wieczór, prócz soboty, można było przyjść do amfiteatru zobaczyć przygotowane przez nich przedstawienie. Najbardziej spodobały mi się ich skecze.

*
Basen ze słodką wodą. W nim rozgrywały się mecze w water polo, w którą grał mój brat :D.
*
Chwila relaksu nad morzem. Nurkowałam w morskiej wodzie, niestety podwodny świat nie był zbytnio bogaty. Mimo to znalazłam kilka pięknych muszelek, a także popatrzyłam na ryby.
*
Nie przestraszcie się, pokażę Wam teraz sporo jedzenia. Razem z rodziną mieliśmy wykupiony pakiet all inclusive także mogliśmy jeść ile chcieliśmy - nie była to dobra opcja :D. Poniżej widzicie moje pierwsze śniadanie. Musiałam oczywiście dorwać zielone oliwki ;). Miały pestkę w środku, były pyszne, zupełnie inne od tych kupnych w Polsce. 
*
Pyszne ziemniaczane kuleczki pojawiały się na stołówce mniej więcej co trzy dni :D. Do tego standardowo ketchup ;). Arbuza najadłam się po wszystkie czasy. Podczas posiłków można było usiąść w budynku lub na dużym tarasie. Jeśli tylko było miejsce siadaliśmy na zewnątrz.

*
Między innymi takie drinki dostawał mój tata. Ja raczej wolałam piwo i wino. W holetu działały dwa bary. Jeden przy dużym basenie ze słoną wodą i jacuzzi - od godziny 10:00 do 1:00 w nocy. Drugi był przy basenie ze słodką wodą. Dodatkowo od 11:00 do 16:00 przez cały czas były serwowane dwa rodzaje pizzy :D. Mój brat był stałym gościem, ja także tam zaglądałam.
*
Chyba moim ulubionym daniem były lody z owocami. Na zdjęciu jedna z moich energetycznych kolacji - lody z baklawą, winogronem i sosem czekoladowym. Pychota.
*
Nie mam pojęcia co to było ale te czarne kulki były pyszne :D. Oczywiście nie mogło zabraknąć lodów.
*
W ramach pobytu mogliśmy przyjść na dwa wieczory tematyczne do taverny, w której w ciągu dnia serwowano regionalną kuchnię. Był chiński, a także rybny. Chiński bardziej przypadł mi do gustu ale mimo to i tak poszliśmy jeszcze z bratem na stołówkę, gdzie były dania międzynarodowe.
*
Posiłek rybny byl trochę ubogi :D. Właściwie powinien być nazwany posiłkiem "owoce morza". Moi rodzice zajadali się kalmarami, ośmiornicami i małżami. Ja zjadłam trochę ryby, sałatkę, ser i kawałek baklawy. Starczy tego morskiego jedzenia ;).
*
Któregoś dnia wracając do pokoju zastałam moją piżamę ułożoną na łóżku. To nie dzieło sztuki jakie pamiętam z Tunezji ale miło, że ktoś się tak starał. 
*
Wykupiliśmy dwie wycieczki. Pierwsza z nich obejmowała zwiedzanie wyspy Santorini, na której mieszkały osoby chore na trąd.
*
Z wyspy wróciliśmy do miasta Agios Nicolaos, gdzie mieliśmy godzinę na zakupy. 
*
Druga wycieczka objęła rejs statkiem na półwysep Gramvousa oraz do laguny Balos. Na półwyspie brat z tatą poszli zwiedzać fortyfikacje, my z mamą zostałyśmy na plaży. 
*
Laguna Balos mnie zachwyciła. Że statku zeszliśmy na ląd, następnie po kostki w wodzie poszliśmy na plażę. Woda była niesamowicie ciepła! 
*
Były takie piękne widoki. Chętnie kiedyś tam wrócę. 
*
Sztuka w naturze ;). 
*
Wyjazd mieliśmy o pierwszej w nocy, wylot prawie o czwartej. Ciężko było wracać do domu po tygodniu laby, wypoczynku i oglądaniu cudnych widoków. 
*
Z Grecji wróciłam z dwoma kosmetykami marki Open. Żel i mleczko pachną po prostu nieziemsko. Mam nadzieję, że uda mi się napisać dla Was ich recenzję :)
*
Kupiłam także sól morską, którą mam zamiar wykorzystać do kąpieli. Jeszcze nie wiem jakiej :D. Dodatkowo skusiłam się na naturalne gąbki do demakijażu oczu. Czekają na pierwsze użycie :).
Było świetnie! Bardzo mi się spodobał cały wyjazd, a nawet loty bo oba przespałam, tak byłam zmęczona :). Nie jest to standardowa relacja, ale nie chciałam Was zanudzać długimi opisami. Mam nadzieję, że przypadła Wam do gustu.
Byliście kiedyś w Grecji? Kto miał okazję zawitać na Krecie?
Przypominam o konkursie! KLIK

65 komentarzy:

  1. Piękne widoki i mnóstwo pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To się nazywa wypoczynek! Pięknie tam jest jak widzę , brat był też w tym roku z dziewczyną z tym że oni zwiedzali na skuterze na własną rękę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam kilka lat temu na Krecie, nie pamiętam dokładnie miejscowości:) Bardzo miło wspominam ten wyjazd:) Bardzo lubię grecką kuchnię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam na Krecie i byłam też na Gramvousa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna relacja i wakacje też widzę udane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale tam pięknie i ...smakowicie :) Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne zdjecia i widoki! Masa też pysznego jedzonka.... :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ cudowne zdjęcia i widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale miałaś cudowny wypad!
    zdjęcia super!

    OdpowiedzUsuń
  10. To się objadłaś na tych wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia! Szczególnie te potraw no i przepiękne widoki. Jeżeli chodzi o Grecję to 4 lata temu byłem na Rodos - polecam. Przyszły rok może właśnie Kreta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne widoczki :o) miło oglądać pełnie lata w szary jesienny poranek :o)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia :) Chciałabym tam kiedyś się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne widoki, ten lazur wody i smakołyki na talerzu. Ja w tym roku byłam na Cyprze równie piękne miejsce

    OdpowiedzUsuń
  15. fajna relacja, piękne widoki. jedzonko wygląda smacznie, pakiet all inclusive to super rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę.... zdjęcia poprawiają nastrój , piękne widoki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale mega fajnie :-D nie bój się, ja po powrocie teraz na uczelnie tez nie mogę się ogarnąć :-D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w tym roku byłam blisko Grecji bo w Albanii :) Wspaniałe miejsca na odpoczynek i pływanie w morzu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia. W Grecji nie byłam ale bardzo chcę się tam wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  20. mniam, lodyyy zjadłabym :) piękne widoki !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. My wróciliśmy wczoraj z Turcji. Polecam, polecam! A co do Twojego jedzenia... serio dużo? U nas nie mieściło się wszystko na jeden :D Zawsze były dwa na osobę. Pychotka!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. super wspomnienia, a na talerzykach jakie pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyspy Greckie to raj na ziemi ;-) Co prawda ja byłam tam w czerwcu, ale oglądając takie zdjęcia znów pragnę tam być! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mimo, że jadłam przed chwilą znowu poczułam głód :)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo lubię takie fotorelacje z wycieczek ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Widoki cudne, a na widok zdjęć jedzonka aż ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  27. zabije Cię za te zdjęcia! ach jak pięknie :DD

    OdpowiedzUsuń
  28. Dla mnie jedzenie w Grecji to coś obłędnie pysznego i w dodatku w większości bardzo zdrowego! Przypomniałaś mi moje wakacje na greckiej wysepce Korfu... Coś pięknego! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bajeczne wakacje, zazdro razy milion ♥♥♥ :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowne widoki! Zdjęcia - extra! :) Obserwuję ! :) Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale piękne widoki i smakołyki :) Zazdroszczę wypadu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja w tym roku byłam na Malcie (też dodałam kilka fotek i swoich spostrzeżeń) i też ciężko jest mi się przestawić na tryb uczelniany. Teraz już jestem w drodze na zajęcia i padam na twarz. ;P piękne widoki. Jestem ciekawa tego żelu i mleczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo bardzo marzy mi się Grecja :)

    OdpowiedzUsuń
  34. mmm to jedzenie :D:D:D: ≧❀‿❀≦

    OdpowiedzUsuń
  35. 3 lata temu byłam na Krecie i wspaniale wspominam tą wyspę i te wakacje:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Widoki przepiękne. Zawsze chciałam spróbować baklawy, ale jeszcze nigdy mi się nie udało :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Widoki przepiękne! I te pyszności na talerzach ;) mniaaam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Byłam w Grecji w tamtym roku- było pięknie! :):):)

    OdpowiedzUsuń
  39. widoki bajeczne... baklavę uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  40. ooo jak fajnie ;) Piękne widoczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pomarańcze na drzewach.... Raaaaj!

    OdpowiedzUsuń
  42. świetne zdjęcia, ja juz tęsknię za latem ...

    OdpowiedzUsuń
  43. też mam problem z organizacją czasu od powrotu na uczelnię ;/
    piękne widoki ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ojej, tu mi wiatr za oknem hula, a Ty takie piękne widoki prezentujesz! aż się rozmarzyłam! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Niestety nigdy tam nie byłam, ale zazdroszczę Ci wyjazdu . Widoki są cudowne ❤

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Ależ pięknie i ..smacznie! Jeszcze nigdy nie byłam w Grecji :( Będziesz mieć piękne wspomnienia!

    OdpowiedzUsuń
  47. Super zdjęcia!!!
    Zazdroszczę wypadu!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Też byłam w tym roku na Krecie, moje pierwsze zagraniczne wakacje :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o kulturalność i wyrażanie własnej opinii :).
Odwiedzam stronę każdego komentującego.
Jeśli interesuje Cię to o czym piszę - zaobserwuj ♥. Daj mi o tym znać w komentarzu! Chętnie zajrzę na Twojego bloga :).