poniedziałek, 9 czerwca 2014

45# Recenzja Nivea - Masełko do ust

Już od samego rana upał. Troszkę za gorąco :D. 
Niestety dzisiejszego dnia czekają mnie jeszcze zajęcia, a później naukę.Zanim jednak to nastąpi to mam dla Was nowy post.
Na dzisiaj przygotowałam recenzję pewnego produktu do ust, z którym od niedawna się nie rozstaję.
Zapraszam do czytania :).
*
Nivea, masełko do ust 
Od producenta:
Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca 
konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem.

Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.

Dostępne cztery wersje zapachowe (masła mają identyczny skład, różnią się tylko aromatem):
- malina,
- wanilia i makadamia,
- karmel,
- Original (wersja bezzapachowa).

Skład: Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Aroma, CI 77891, CI 77492
Masełko wygrałam w jednym z rozdań. Właśnie w tym samym czasie zgubiłam gdzieś mój Carmex (który odnalazł się w saszetce, którą noszę na spacery z psem :D) i potrzebowałam czegoś do ust co nie będzie błyszczykiem ani szminką. Samo nawilżenie, bez koloru.
I tym sposobem zabrałam się na używanie masełka Nivea.
Wersja oryginalna jest bezzapachowa. Dobrze rozprowadza się na ustach nadając im delikatny połysk. Warstwa kosmetyku utrzymuje się na ustach przez około trzy godziny.
Przyznam, że nie oszczędzam tego masełka. Sięgam po nie bardzo często i zużycie widać. Czytałam gdzieś, że jest bardzo wydajne. Myślę, że mi starczy na około trzy miesiące używania.
Wersja zapachowa nie ma smaku. Nie wiem czy te pachnące mają :).
Mimo wysokiego miejsca parafiny w składzie nie zauważyłam by przy ustach postały mi nowe zaskórniki, a tendencję do zapychania moja skóra posiada – również w okolicy ust.
Co do nawilżenia – nie jest ono spektakularne. Póki kosmetyk jest na ustach są one miękkie i według mnie nic im więcej do szczęścia nie potrzeba. Trochę gorzej jest po około 5h od nałożenia masełka. Wtedy usta domagają się o więcej.

Nie wiem czy to od tego masełka czy od innych czynników popękały mi kąciki ust. Zastanawiałyście się na co wykorzystam wazelinę, którą ostatnio kupiłam :D. Otóż nią i masełkiem ratowałam moje biedne popękane kąciki.

Dwa dni stosowania takiej mieszanki i usta powróciły do pierwotnego stanu.

Nie napiszę, że to masełko źle się spisuje. Myślę, że każdy powinien wypróbować je na swoich ustach. Mam jeszcze dwie wersje – malinę i karmel, więc na pewno pojawią się recenzje jak sprawiły się te dwa kosmetyki – tym razem zapachowe.

Uważam, że ten produkt idealnie sprawdzi się jako baza pod szminkę, kiedy mamy widoczne suche skórki.
Raz użyłam je także na suche łokcie :D. Tutaj efekt był od razu odczuwalny. Gładka i nawilżona skóra – efekt utrzymywał się przez długi czas.
W Biedronce znalazłam te masełka za 5 zł. 
Z tego co kojarzę w Rossmannie można je kupić za około 11 zł za 19 ml.
Czujecie się skuszone czy raczej nie chcecie wypróbować? Może miałyście wersje zapachowe i chcecie mi coś o nich napisać?
Jutro czeka mnie kolejny egzamin więc teraz lecę do nauki. Również, ponownie, proszę o Wasze kciuki! ;*
Czekam na Wasze komentarze :). Do napisania!

125 komentarzy:

  1. Nie lubię kosmetyków Nivea, ale produkty do ust mają wyśmienite. Chwilowo mam zapas pomadek, ale jak wykończę, to kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam to masełko w wersji karmelowej :) lubię je :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie przepadam za taką aplikacją ! ;) Wg mnie jest niefunkcjonalna i niehigieniczna ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam malinowe ale zapach był tak chemiczny, że się zraziłam do masełek Nivea. A na kąciki ust proponuję maść z witaminą A, a nie wazelinę ale jeśli Ci pomogła to super:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie też mega upał ,świetne masełko

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolę wazelinę niż masełka, ale to z Nivea nawet lubiłam, miałam karmelowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie lubię nakładać palcem ;x

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam same pozytywne opinie o tych masełkach, ja nie miałam z nimi do czynienia, ale miałam masełko Bielenda i też pękały mi po nim kąciki ust :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią wypróbowałabym może wersję wanilia- makadamia. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze nie miałam tego masełka z nivea, ostatnio używam tylko masła shea i maści z witaminą e i a .
    wazeliną też kiedyś smarowałam usta

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam wersję karmelową :) Raczej nie wrócę do tego produktu, ponieważ nie lubię nakładać palcami, wolę pomadki itp. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. tej wersji nie miałam, ale pewnie się skuszę :) fajnie, że z wazelinką pomogło na usta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś chciałam kupić ale na razie postanowiłam wykończyć moje wszystkie zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. z chęcią bym wypróbowała malinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam te masełka nie raz, ale jakoś zawsze miałam coś innego w użyciu i tak nie mogę się z nimi spotkać

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam wersję karmelową i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie w pracy klimatyzacja strasznie wysusza mi usta, sa potwornie suche i nie mogę ich niczym nawilżyć :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja już nie raz spoglądałam na te masełka ale mam inne na wykończeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam karmelowe i jestem z niego zadowolona choć 5 godzin nie utrzymuje się na moich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałabym spróbować tą wersję waniliową :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś sobie kupie to masełko ale na razie mam zapasy zbyt spore

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja to trochę na bakier z masełkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam karmelowe i jest super :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam masełko malinowe z Nivea ale nie dla mnie ono :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio całkowicie przestawiłam się na nierafinowane masło shea i jestem w raju!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię masełko z NIvea ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzymam kciuki za egzaminy, mi zostały jeszcze 3 :( A masełko bardzo lubie ale w wersji karmelowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam karmelową wersje i jestem średnio zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie testowałam jeszcze tego masełka. Chętnie go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tego akurat masełka nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam masełko waniliowe z Nivea i bardzo je lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jeszcze nie miałam ich masełek, obecnie używam balsamiku do ust od Tołpy i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam karmelowe masełko, byłam bardzo zadowolona;) niestety teraz gdzieś mi się zawieruszyło :P

    OdpowiedzUsuń
  34. masełko posiadam w wersji malinowej i jest genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja aktualnie używam masełka z Bielendy - malinowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja się szykuję,ale na wersję owocową :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Strasznie mnie kusi to masełko ale jakoś nigdy nie po drodze mi kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak dla mnie to jest zbyt gorąco ;p
    Świetne masełka, ja aktualnie używam truskawkowego z Bielendy i jest cudne ;)

    jackdanielsky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam wersję karmelową. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. nie miałam tych masełek z niveii

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jakoś się nie polubiłam z tym masełkiem ;) Pamiętam, że jak mnie tak pękały kąciki ust to po jakimś czasie okazało się, że to z powodu anemii :/

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo lubię te masełka miałam karmel,makadamia i malina i to ostatnie jest moje ulubione :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Używam go... Ja również zauważyłam pęknięcia w kącikach ust...

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam w planach jakieś masełko :) Może karmelowe albo malinowe.

    OdpowiedzUsuń
  45. ja uwielbiam wszystkie mazidełka do usteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  46. mam taką pomadkę,ale malinową-idealna na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ja też ostatnio mam problem z pękającymi kącikami ust :< jak nie z jednej strony to z drugiej - to jest straszne :< Te masełka muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Miałam wersję karmelową i waniliową i w działaniu chyba niczym się nie różnią od wersji klasycznej, oczywiście poza zapachami :) Lubiłam je, ale faktycznie nawilżenie mogłoby być lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mnie kusi karmelowe, chyba zaryzykuję i kupię, może u mnie się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Trzymam kciuki za egzamin :)) Nie miałam jeszcze tego masełka.

    OdpowiedzUsuń
  51. Wersje zapachowe bardzo mi odpowiadają, ciekawa jestem, jakby w praktyce to wyglądało. Przyznaję,ze wolę takie kosmetyki w sztyfcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ciekawe masełko,ja ostatnio dosyć sporo zuzywam takich balsamow na moje suche usta:-)

    OdpowiedzUsuń
  53. a ja mam mixa poniewaz, taaak mam masełko, ale od bielendy :P nie uzywam, bo ja jednak nie lubie wkładać tam paluszków... :(

    OdpowiedzUsuń
  54. W Krakowie też strasznie gorąco, zdecydowanie za gorąco :))

    OdpowiedzUsuń
  55. Muszę zużyć to co mam, potem napewno wypróbuję jakąś zapachową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Miałam karmelowe , ale oddałam mamie bo bardzo spodobał jej się zapach :) Na moich ustach fajnie się sprawdza, dobrze nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Mogłam się skusić na tą wersję zamiast karmelowej, bo karmelowej zapach mi się nie spodobał :/

    OdpowiedzUsuń
  58. wazelina jest spoko ale hmm nie mogę jej stosować wszędzie bo no wokół oczu mam uczulenie na nią ;D

    OdpowiedzUsuń
  59. Masełko jest moim ulubionym produktem do pielęgnacji ust i również stosuję je jako bazę pod szminkę :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Mam wersję malinową, ale nie lubię. Znudziła mi się, trochę ją męczę żeby dobiła dna i napewno więcej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Jakoś nie przepadam za marką Nivea

    OdpowiedzUsuń
  62. Masełka są dla mnie rewelacyjne :), i wydajne. Jednak tylko na ustach, bo na łokciach nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
  63. Jeszcze nie miałam żadnego masełka z Nivea, ale muszę przyznać, że są kuszące ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Osobiście to uwielbiam te masełka :)

    OdpowiedzUsuń
  65. jeszcze nie miałam żadnej wersji tych z Nivea, u mnie teraz Carmexy; w słoiczku i taki w pomadce, lekko różowy, niezłe :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. Wazelin niestety nie lubię, a to masełko używałam i jakoś specjalnie nie nawilżało...ale ładne opakowanie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Mam te masełko z Nivea:)Dla mnie najlepsze jest o smaku Vanilla&Macadamia oraz Malinowy:))

    OdpowiedzUsuń
  68. Zupełnie nie znam masełek Nivea. Ostatnio dostałam jednak malinowe Bielendy :-)

    OdpowiedzUsuń
  69. Mam karmelowe masełko Nivea i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja z Nivea zawsze miałam pomadki ochronne ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. masełko wygląda na bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja słyszałam, że te masełka są "tłuste" i źle wyglądają na ustach.. mam sprawdzony balsam do ust z NIVEI, jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. bardzo lubię nivea :) a moje znajome miały różne warianty tych masełek i bardzo sobie chwaliły. :)
    PS. u mnie w biedronce nie było ich w ogóle! :( czekam na recenzję zapachowych masełek ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. niestety nie miałam okazji wypróbować ;c

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja swoją wazeliną smaruję czasem skórki wokół paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  76. U nas też jest stanowczo za gorąco, a mnie i małego katar męczy;/
    Masełka do ust Nivea nie stosowałam, ale miałam pomadkę miodową

    OdpowiedzUsuń
  77. To masełko jest dobre nie tylko do ust, ale też na suche skórki wokół nosa po katarze.

    OdpowiedzUsuń
  78. Nie przepadam za taką formą aplikacji niestety :) Nie miałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Nie miałam tego masełka ale raczej się nie skuszę- wolę wazelinę kosmetyczną , której używałam całą zimę;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Moim ulubieńcem ostatnio jest Tisane :-)

    OdpowiedzUsuń
  81. Chętnie wypróbuję masełek Nivea, na pierwszy ogień pójdzie karmelowe :)

    OdpowiedzUsuń
  82. masełka nie stosowałam - chociaż nie raz miałam na nie chrapkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. nie miałam, ale muszę kupić, bo czytałam bardzo dużo pozytywnych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Ja się upodobałam w białej wazelinie, najzwyklejszej :D nie mam problemu z popękanymi ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Również ale wanilię i jakoś nie specjalnie mnie do siebie przekonała.
    W sumie to jeszcze gdzieś leży ,jak mówisz że działa na łokcie to chyba znajdę dla niej zastosowanie.:D

    OdpowiedzUsuń
  86. Zapraszam do mnie! Nominowałam Cię do 'Liebster Blog Award' - jeśli chcesz, weź udział w zabawie :)
    www.beyourclown.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  87. Wiele razy już prawie kupiłam, ale w ostatniej chwili zawsze zmieniałam zdanie

    OdpowiedzUsuń
  88. Moja skóra nie przepada za Nivea choć do zapachu czuję sentyment. :) Myślę że popękane kąciki są od niedoboru witamin z grupy B, niż od kosmetyku. ;) Upał dał mi też dzisiaj w kość. Ledwo żyję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  89. me gusta la última
    @AndreeaCarro www.MiPerchaPesa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  90. Ja do ust zazwyczaj używam Blistexa ; jest rewelacyjny , czasem Carmexa

    OdpowiedzUsuń
  91. Rok! Rok używania! Ale fakt faktem, że to było raczej dwa razy dziennie, a nie co kilka godzin ;P
    te inne wersje masełek nivea też są bezsmakowe :D

    OdpowiedzUsuń
  92. miałam to masełko tylko o innym smaku :) było świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Fajne te masełka i niedrogie

    OdpowiedzUsuń
  94. Fajne takie masełka na pewno dobre.Miłego dnia,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  95. tych masełek jeszcze nie używałam ale mam chęć na jakieś z owocowym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Ta wazelinka mnie zainteresowałą bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Kurde, były w biedronce za 5 zł! A ja dałam 2x więcej w Ros. Eh ;-) Mam wersję malinkową i jest super, jestem, ciekawa jak się sprawdza u Ciebie, czekam na recenzję :-*

    OdpowiedzUsuń
  98. Fajowe masełko :) Ja usta teraz z Sylveco, nawilżam pomadką i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Ja mam malinowe masełko z Nivea i bardzo sobie chwalę :) Piękny zapach, smak i delikatny kolor na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  100. ciekawa jestem wersji malinowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  101. muszę kupić te masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Jestem chyba jedną z niewielu osób, która nie miałam masełek do ust marki Nivea ;) Chyba wolę tradycyjne pomadki ochronne w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Ciekawa jestem porownania tych wszystkich maselek.... najbardziej ciekawi mi karmelek ;)

    OdpowiedzUsuń
  104. Nie miałam nigdy masełek z Nivea

    OdpowiedzUsuń
  105. Mam wersję karmelową i pachnie obłędnie ♥ !

    OdpowiedzUsuń
  106. Miałam kiedyś malinowe, zapach piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  107. Dawniej bardzo lubiłam te masełka :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Uwielbiam te maselka do ust <3

    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia :)
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  109. Podobają mi się te małe puszeczki i często się zatrzymuję przy nich w Rossmanie, ale jakieś balsamy do ust jeszcze mam, a używam ich niezwykle rzadko, więc rozsądek wziął górę.

    OdpowiedzUsuń
  110. Ja czytałam kiedyś złą opinie o tym masełku, ale to jest tak że jednemu pasuje drugiemu nie ;) ja chętnie wypróbuje wersje karmelowa :) , ale dopiero jak skończę wymienionego przez Ciebie Carmexa :)

    OdpowiedzUsuń
  111. a u mnie pod pomadką zdecydowanie najlepiej się sprawdza baza pod pomadki z Kobo:)

    OdpowiedzUsuń
  112. do ust używam błyszczyki, ale od wielkiego wyjścia, Innych specyfików moje usta nie potrzebują :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o kulturalność i wyrażanie własnej opinii :).
Odwiedzam stronę każdego komentującego.
Jeśli interesuje Cię to o czym piszę - zaobserwuj ♥. Daj mi o tym znać w komentarzu! Chętnie zajrzę na Twojego bloga :).