poniedziałek, 26 grudnia 2016

275# Nowości: The Body Shop, Victoria VYNN, Lavera, Claresa, L'Biotica Biovax, Kerabione, Veera!

Święta, Święta!
Kochani, mam nadzieję, że spędzacie miło czas w gronie rodziny (na zdjęciu ja i mój brat ;*), że odpoczywacie i cieszycie się atmosferą i (jeśli byliście grzeczni ;)) również prezentami! Dzisiaj publikuję dla Was lekki post z nowościami z listopada, grudnia, a także niektórymi moimi prezentami, które znalazłam pod choinką. Muszę się przyznać, że chyba byłam bardzo grzeczna w tym roku! Zapraszam do oglądania i czytania :).
Na urodziny dostałam mnóstwo cudownych prezentów. Wśród nich znalazł się zestaw kosmetyków The Body Shop: cukrowy peeling Spiced Apple, balsam do ust Frosted Berries oraz krem do rąk z tej samej serii.Kosmetyki pachną bosko i mam zamiar zacząć je używać tuż po nowym roku. Coś czuję, że będzie miłość!
*
Podczas wielkich promocji w The Body Shop skusiłam się na żel Fuji Green Tea za 10zł oraz Aloe Soothing Gel w podobnej cenie. Cudaczki czekają na swoją kolej :D.
*
Marka Victoria VYNN przemiło zaskoczyła mnie prezentem na Mikołajki. Cudny Silver Scyscraper zagości w dniu dzisiejszym na moich paznokciach! Hybrydy tej marki bardzo lubię, może poczytać o nich Tutaj i Tutaj.
*
Znacie stronę KarmimyPsiaki? Już jakiś czas temu wypełniałam ankietę, a na początku grudnia dostałam niespodziewaną paczuszkę ze smaczkiem dla Leosia. Otworzył się Sklep Karmimy Psiaki, w którym można kupić karmę, smaczki oraz różne akcesoria dla naszych czworonogów! Ale to nie wszystko, Kochani. Pieniążki wydane w sklepie w 100% trafiają na pomoc bezdomnym psiakom! Ja już zrobiłam zamówienie i mój Leoś dostał znalazł je w postaci prezentu pod choinką. Zachęcam wszystkich do zrobienia tam zakupów! KLIK
*
Tyle wspaniałości, które nie zmieściły się na jednym zdjęciu otrzymałam w cudnej kosmetyczce od Atiny! Kliknijcie w zdjęcia by je powiększyć ;) Wygrałam u Niej rozdanie, a zawartość paczuszki zaskoczyła mnie niesamowicie. W środku pachnące woski, świeczki w kształcie serca, innowacyjne gumki do włosów Popband, masełko Soap Glory oraz peeling, tanning lotion St. Tropez, dwa lakiery Ciate i do tego cudne perełki, zapach Kenzo oraz kapsułkę Neom. Same nieznane mi cuda! Dziękuję <3
*
Aby pomóc fundacyjnym uszakom oraz sprawić moim osobistym prezent pod choinkę zamówiłam PaczUszkę z Fundacji Przygarnij Królika KLIK. Zawartość PaczUszki niesamowita, różnorodne smakołyki, nowe sianko do spróbowania, mały upominek dla mnie :). Dostaliśmy dyplom ale Mikołaj uznał Tofi za chłopaka i przechrzcił na Tofiego :D. Wybaczamy <3
*
Na Mikołajki otrzymałam także przemiłą niespodziankę od portalu Only You! Pamiętacie Box Only You Dookoła Włosów KLIK? Odżywczy Oleo-Krem pomoże mi jeszcze bardziej zadbać o włosy :). Dziękuję!
*
Pod choinką znalazłam prezent, który także ma za zadanie zadbać o moje włosy. Kerabione to suplement, który biorę od końca listopada i muszę przyznać, że efekty są widoczne! Mikołaj wie co dla mnie dobre ;)
*
Kosmetycznych prezentów ciąg dalszy! Cudna hybryda 104 Grey Crocodile marki Claresa oraz krem pielęgnacyjny z masłem shea i olejem ze słodkich migdałów Lavera. Do tego cudowna bransoletka. Ostatnio tylko takie noszę <3. 
*
Niesamowity case na telefon dostałam od młodego Mikołaja :D. Ucieszyłam się niesamowicie, pasuje i wygląda po prostu przesłodko. Do tego nowa szybka na ekran i telefon wygląda cudownie :).
*
W tym roku Mikołaj postawił na doping. Dostałam dużo akcesoriów do biegania. Miedzy innymi opaskę na ramię na telefon, która ma kilka trybów świecenia bym była widoczna podczas biegania po ciemku. Do tego saszetka z miejscem na bidon oraz bidon i... Nie mogę doczekać się wiosny i biegania w terenie! Ciepłe skarpety z reniferami to must have każdej zimy, są boskie :)
*
Marzyły mi się rękawiczki z palcami do pisania na telefonie. Nie napisałam tego w liście, a je dostałam. To się nazywa telepatia? ;) Oprócz tego słoik na napój, cały czerwony! Dodany do kolekcji będzie idealny na letnie spotkania z przyjaciółkami.
Przed Świętami nawiązałam także współpracę z marką Veera KLIK. Do testów wybrałam czarne podkolanówki oraz rajstopy. Już mogę Wam napisać, że testy rozpoczęłam i jestem naprawdę zaskoczona zarówno samymi produktami jak i wrażeniami podczas ich noszenia. Więcej niebawem! :)

Uf! Ale się rozpisałam. Wytrzymaliście do końca?
Co uważacie o moich nowościach? Co znacie, a o czym chcielibyście więcej poczytać? :)
Pochwalcie się co na Was czekało pod choinką! :*

poniedziałek, 19 grudnia 2016

274# Laserowe usuwanie owłosienia, Epilacja Laserem LightSheer - Klinika Sthetica

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o zabiegu laserowego usuwania owłosienia, któremu poddałam się w klinice Sthetica. Jaką okolicę wybrałam, czy bolało? Wszystkiego dowiecie się w dalszej części wpisu :).
*
Klinika Sthetica mieści się w Łodzi przy ulicy Wydawniczej 1/3, w lokalu nr 12, na pierwszym piętrze. Wystrój recepcji  jest delikatny i przyjemny dla oka. Gabinety mają jasne ściany, na ścianach wiszą dyplomy i certyfikaty upewniające nas, że osoby, które się nami zajmują posiadają odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia. Klientom w poczekalni czas umila pachnący wosk, można poczytać gazetę, przejrzeć ulotki.
Moją relację z pierwszej wizyty w Klinice mogliście przeczytać tutaj: KLIK. Poddałam się zabiegowi kriolipolizy oraz zabiegowi pielęgnacyjnemu na twarz. Podczas drugiej wizyty zdecydowałam się na powtórny zabieg kriolipolizy KLIK, a także laserowe usuwanie owłosienia pach. Niestety ze względu na moje wcześniejsze zażywanie antybiotyku zabieg epilacji musiał być przełożony na późniejszy termin. 
*
Laserowemu usuwaniu owłosienia może poddać się tak naprawdę każdy, o ile nie stwierdzono u niego któregoś z niżej wymienionych przeciwwskazań. Depilować można każdą partię ciała, z wyjątkiem okolic oczodołów, gdyż grozi to ryzykiem uszkodzenia wzroku. Liczba koniecznych zabiegów dla uzyskania trwałego i znaczącego efektu jest ustalana indywidualnie w zależności od pacjenta i miejsca zabiegu. Większość pacjentów wymaga 4-6 zabiegów, by uzyskać trwałą, praktycznie całkowitą epilację.

PRZECIWWSKAZANIa
- depilacja woskiem, pęsetą do 4 tygodni przed zabiegiem
- peeling 1 tydzien przed zabiegiem
- kosmetyki z witaminą A lub E
- bielactwo, łuszczyca, rybia łuska
- ciąża, karmienie piersią
- aktywne choroby nowotworowe (przebyte – po konsultacji lekarskiej)
- infekcje wirusowe, bakteryjne, grzybicze w miejscu wykonania zabiegu
- przyjmowanie leków fotouczulających (antybiotyki, antydepresanty), ziół: dziurawiec, nagietek – wykonanie zabiegu jest możliwe po około 2-3 tygodniach od momentu odstawienia leków, (retinoidy po 6 miesiącach)
- opalenizna w miejscu wykonywania zabiegu
- stosowanie samoopalaczy, bronzerów, betakarotenu doustnie
- włosy rude, siwe, blond w miejscu zabiegu stanowią przeciwwskazanie z uwagi na brak lub małą skuteczność zabiegu
- w przypadku uzyskania opalenizny w wyniku stosowania samoopalaczy itp. depilacja jest możliwa po jej ustąpieniu
PRZED ZABIEGIEMPowyżej tygodnia przed zabiegiem laserowym należy
  • 6 miesięcy przed zabiegiem należy zakończyć kurację doustną retinoidami (np. Izotek, Roaccutane)
  • 1 miesiąc przed zabiegiem nie należy wyrywać włosów
  • na około 3 tygodnie przed każdym zabiegiem nie stosujemy kremów, maści z zawartością retinoidów, wit. C. oraz kwasów owocowych, w miejscu zabiegu
  • 2-3 tygodnie przed zabiegiem należy odstawić leki światło uwrażliwiające (fototoksyczne, fotoalergiczne) i zioła o takim działaniu np. dziurawiec, nagietek, herbatka typu figura
  • 4 tygodnie – tyle wynosi minimalna przerwa po opalaniu się na słońcu bądź w solarium
Tydzień przed zabiegiem epilacji powinno się:
  • nie stosować peelingów i innych preparatów złuszczających naskórek oraz kremów depilujących
  • w przypadku skóry suchej, podrażnionej, zalecane jest stosowanie preparatów nawilżających do dnia poprzedzającego zabieg
Dzień przed zabiegiem powinno się:
  • dokładnie ogolić maszynką jednorazową miejsce zabiegu (uważając na podrażnienie skóry). Przed pierwszym zabiegiem zalecamy pozostawienie małej powierzchni (maks. 1cm2) z nieogolonym włosem w celu określenia barwy włosa
  • bezpośrednio przed zabiegiem skóra musi być czysta, niczym nieposmarowana. Na zabieg należy przyjść bez wcześniejszego użycia balsamów nawilżających, antyperspirantów itp.
PO ZABIEGUNaturalnym objawem po zabiegu jest czasowy obrzęk i/lub zaczerwienienie depilowanego obszaru skóry oraz/lub strupki. Wszystkie objawy powinny ustąpić maksymalnie po kilku dniach. W tym czasie należy skórę traktować delikatnie:
  • myć delikatnym żelem
  • nie stosować dezodorantów i antyperspirantów bezpośrednio po zabiegu (jeśli depilacja dotyczyła pach)
  • stosować zasypkę, krem lub maść Alantan Plus albo Bepanthen czy Dermopanthen
  • delikatnie skórę osuszać, nie trzeć, nie drażnić w innym sposób
  • preparaty o działaniu złuszczającym wprowadzać po 2 tygodniach od zabiegu
  • opalanie jest bezwzględnie przeciwwskazane do 4 tygodni po zabiegu. W tym okresie należy stosować kremy z filtrami anty-UVA i B z filtrem 50
  • kolejne zabiegi należy wykonywać w odstępach od 4 do 12 tygodni
Źródło: http://sthetica.pl/
Dokładne informacje pozyskacie na stronie Kliniki Sthetica: Depilacja Laserowa LIGHTSHEER.
Do tej pory moje ciało nie miało styczności z laserami, jedynie z urządzeniem IPL. Uczucie towarzyszące impulsom przy zastosowaniu IPL nie było przyjemne. W danym miejscu rozchodził się ból, który mijał po kilku minutach. Laser LightSheer, na którym pracują specjaliści w Klinice Sthetica to laser, który za pomocą wiązki światła o dużej energii trwale niszczy cebulki włosa, tym samym powodując, że włos w danym miejscu już nigdy nie odrośnie. Podczas jednego zabiegu laser jest w stanie usunąć około 30% włosów z danej okolicy, które znajdują się właśnie w fazie anagenu, czyli wzrostu. Aby usuwać pozostałe włosy trzeba poczekać około 4-6 tygodni by weszły w fazę anagenu. 
Po przybyciu do Kliniki zostałam miło przywitana, zaproponowano mi napój i poproszono o przejście do pokoju zabiegowego. Pani Kosmetolog Anna, która zajmowała się także mną podczas pierwszej wizyty w Klinice Sthetica, porozmawiała ze mną na temat zabiegu. Wcześniej wypełniłam ankietę, która pozwala specjaliście ocenić czy dana osoba może zostać zakwalifikowana do zabiegu, czy nie ma przeciwwskazań. 
Przed zabiegiem okolica pach została zdezynfekowana. Należy pamiętać aby przed zabiegiem depilacji laserem ogolić daną okolicę. Klinika umożliwia to także zrobienie na miejscu ale osobiście wolałam o to zadbać w domu. Gdyby dana okolica nie była ogolona doszłoby do spalenia włosków i powstania nieprzyjemnego zapachu, a także większego bólu.
Kilka chwil przed zabiegiem Pani Kosmetolog zaznaczyła kredką obszary na skórze, w obrębie których miał zadziałać laser. Ja w tym czasie psychicznie przygotowywałam się do epilacji ;).
Zarówno ja jak i Pani Kosmetolog założyłyśmy okulary, które chronią oczy. Otrzymałam także piłeczki do ściskania, które pomagają wytrzymać nieprzyjemne odczucia związane ze strzałami wiązki światła. Według mnie jest to bardzo pomysłowe rozwiązanie, mnie osobiście pomogło.
Sam zabieg nie należy do przyjemnych, jednak przyznam się szczerze, że spodziewałam się gorszego bólu. W okolicy gdzie rosło najwięcej włosków ból był bardzo odczuwalny, jednak w pozostałych miejscach czułam tylko lekkie ukłucia. Dodatkowo nakładka chłodząca zmiejszała nieprzyjemne doznania. Wraz z małymi przerwami na oddech zabieg epilacji jednej pachy trwał około 10-15 minut. 
Na sam koniec obejrzałam okolicę zabiegową w lusterku. Jak wcześniej się dowiedziałam, włoski po prostu wybuchają pod wpływem działania lasera. Zdjęcie poniżej zostało wykonane chwilę po przeprowadzeniu epilacji laserem LightSheer. 
Zaczerwienienie oraz ból okolic pachowych minęły po niecałych dwóch godzinach. W danym dniu powstrzymałam się od aktywności fizycznej, a na tydzień zrezygnowałam z chodzenia na basen. Okolicę zabiegową myłam delikatnymi środkami. Po zabiegu należy depilować skórę jedynie maszynkami.
*
EFEKTY
Miesiąc po zabiegu nie mogę wyjść z podziwu jak prezentuje się skóra pod pachami. Od ponad tygodnia nie muszę używać maszynki do golenia, pachy są gładkie. To był dopiero pierwszy zabieg, a efekt jest dla mnie niesamowity. 
Czarne kropki - włoski, które wybuchły - zniknęły w przeciągu pierwszych trzech dni po zabiegu. Rosnące później włoski same z siebie wypadały. Przede mną jeszcze 3-4 zabiegi, jestem bardzo optymistycznie nastawiona jeśli chodzi o efekt końcowy! 
Oczywiście w Klinice Sthetica zostałam uprzedzona, że podczas różnych okresów życia w moim ciele mogą zajść zmiany i włoski częściowo mogą odrosnąć - podczas ciąży, wahań hormonalnych. Jednak wszystko zależy od danego człowieka i jego indywidualnych predyspozycji. Na ten moment jestem zachwycona efektem po pierwszym zabiegu.
W Klinice Sthetica prowadzona jest sprzedaż Czekoladek Esthechoc. Wspominałam Wam o nich na moim Instagramie @bizarre_case. Są to czekoladki zawierające przeciwutleniacze, które pomagają przeciwdziałać starzeniu. W chwili obecnej można je nabyć w edycji świątecznej. Jeśli ktoś z Was szuka niebanalnego prezentu, chce zachwycić mamę, żonę bądź siebie ;) zapraszam do Kliniki Sthetica w Łodzi. Czekoladki Esthechoc można nabyć w cenie 195zł. 
Po więcej informacji zapraszam tutaj:
tel. +48 606 525 545
Łódź
Wydawnicza 1/3 lok. 12
(Budynek BIKEMIA)
92-333 Łódź
Codziennie, od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00 – 20:00 oraz w soboty 9:00 – 16:00
Muszę przyznać, że kolejny zabieg w Klinice Sthetica w Łodzi bardzo zadowolił mnie swoim działaniem. Mam nadzieję, że będę bardzo usatysfakcjonowana po serii zabiegów i to na dłuższy czas :). 

poniedziałek, 12 grudnia 2016

273# Recenzja Tołpa - Krem do Twarzy 1% Kwas Fitowy

Witajcie Kochani! 
Ostatnio troszkę mniej mnie na blogu oraz w blogowym świecie. Sporo się u mnie dzieje, zbliżają się Święta i niestety nie narzekam na nadmiar wolnego czasu. 
Dzisiaj mam dla Was recenzję bardzo ciekawego kremiku! Zapraszam do czytania :).
*
Tołpa, Krem do twarzy z 1% kwasu fitowego
Od producenta:
Skład:
Produkt marki Tołpa otrzymujemy w kartoniku, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje. Docelowe opakowanie to wygodna, plastikowa tubka. Wyciskanie kremu nie sprawia żadnych problemów. Niestety naklejki na tubce nie są zbyt trwałe i po bokach się odklejają, co nie wygląda estetycznie. 
Kremik ma dosyć gęstą konsystencję ale bez problemu rozprowadza się go na skórze. Nie pozostawia tłustej warstwy, wchłania się szybko i pozostawia uczucie gładkiej, nawilżonej skóry. A czy uczucie nawilżenia odpowiada takiemu działaniu? Według mnie tak! Odkąd zaczęłam używać tego kremu to skończył się u mnie problem suchych skórek. Obecnie używam na noc krem z kwasami, a produkt od Tołpy idealnie pielęgnuje moją twarz w ciągu dnia. 
Krem pachnie delikatnie, lekko pudrowo. Nie spowodował powstania niedoskonałości, nie przyczynia się do zwiększonej produkcji sebum. Nie roluje się, bardzo dobrze sprawdza pod makijaż. Do tego jest bardzo wydajny! 
Szczerze Wam piszę, że jestem zachwycona tym kremem! Wybaczam producentowi te naklejki! Niesamowicie się cieszę, że na niego natrafiłam. Polecam wypróbować wszystkim, właścicielom cery mieszanej, normalnej, a także suchej. Według mnie hit! 
40ml kremu kupimy w cenie około 25zł. Warto szukać promocji :). 
Znacie ten krem? Lubicie produkty marki Tołpa? Produkt bardzo przypadł mi do gustu i chętnie do niego wrócę!

wtorek, 6 grudnia 2016

272# Spotkanie Blogerów BeautyFlash

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam nieco zrelacjonować wydarzenie, w którym brałam udział na początku listopada. Co to za wydarzenie? Co się na nim działo? Jakie były moje wrażenia? Przeczytajcie :).
5 listopada razem z Kathy z bloga Włosomaniaczka i Kosmetyczne Pokusy wybrałam się do Krakowa na Spotkanie Blogerów Urodowych BeautyFlash organizowane przez portal serwisuroda.pl. Podróż pociągiem minęła nam dosyć szybko i przyjemnie (trochę pospałam :D). Dotarłyśmy na dworzec skąd musiałyśmy się dostać do specjalnego busa, który bezpłatnie i bezpośrednio zawoził osoby do hali EXPO w Krakowie, w której odbywało się Spotkanie, a także targi LNE. Idealnie załapałyśmy się na kurs i po 20 minutach dotarłyśmy na miejsce. Po odebraniu karty upoważniającej do wejścia, a także znalezieniu szatni i łazienki, spotkałyśmy się z innymi blogerkami i czekałyśmy na organizatora eventu. 
*
Spotkanie oficjalnie rozpoczął Pan Sebastian Tatarek kierownik do sp. projektów i komunikacji z portalu serwisuroda.pl, który chwilę później przekazał głos Pani Małgorzacie Waszczyk-Cocińskiej, manager ds. marketingu z LNE.
Państwo przekazali nam ciekawe informacje dotyczące targów kosmetycznych LNE, a także magazynie LNE oraz portalu Serwis Uroda. Pan Sebastian Tatarek poprowadził także pierwszą prezentację, w której poruszył ważne aspekty blogosfery, a także porozmawialiśmy o kosmetykach.
*
Następna prezentacja należała do Candymony! Prelegentka poruszyła wiele tematów ważnych dla blogera, między innymi jak przyciągnąć czytelnika na blog, jak działać w mediach społecznościowych oraz czego unikać prowadząc bloga. Prezentacja bardzo mi się podobała choć nie wszystko miałam szansę usłyszeć ze względu na przybierające na sile odgłosy pochodzące z Targów i Kongresu LNE ;).
*
Pokaz manicure przygotowany przez markę NC Nails był ciekawy merytorycznie. Pani prowadząca prelekcję opowiedziała o plusach manicure przeprowadzonego w salonie oraz minusach manicure robionego w domu. W tym samym czasie druga Pani z firmy malowała paznokcie ochotniczce i pokazywała nowości marki. Niestety brak nagłośnienia utrudniał nieco słuchanie prezentacji. Większość dziewczyn z dalszych rzędów przeniosła krzesełka i usiadła bliżej by słuchać prezentacji.
*
Ostatnią prelekcję przygotowały Panie z marki Ikor. Firma ta jest dystrybutorem różnych naturalnych oraz mineralnych kosmetyków do makijażu, które zachwycały nas po pokazie swoją pigmentacją. Organizatorzy wydarzenie zorganizowali kamerę, a także mikrofon. Cały pokaz makijażu mogłyśmy podziwiać na ekranie, a Pani opowiadająca o produktach marki podczas malowania, przybliżyła nam temat naturalnych pigmentów Pure Colors. 
Podczas spotkania piłyśmy herbatę bądź kawę, zajadałyśmy się pysznymi krówkami oraz słodkim poczęstunkiem. Kilka razy miałyśmy czas wolny dla siebie więc pogaduchom i żartom nie było końca. Poznałam kilka osób, które wcześniej kojarzyłam tylko z blogowego świata, a także spotkałam już znajome.
Po prezentacjach wybrałam się z Kasią na stoiska wystawców by rozejrzeć w nowościach kosmetycznych, obejrzeć najnowszą aparaturę oraz zajrzeć na stoisko marki Ikor, by upolować pomadkę utleniającą się na ustach do odpowiedniego koloru. Udało mi się pokonać chęć kupienia wszystkiego co tylko zobaczyłam :D i skusiłam się tylko na wspomnianą pomadkę. Jestem z siebie bardzo dumna!
*
Ostatnim punktem Spotkania Blogerów BeautyFlash była praca w grupach! Moja była oczywiście najlepsza :D. Zadanie polegało na wybraniu 4 surowców, z których możemy zrobić kosmetyk. Następnie musieliśmy go wykonać oraz zaprezentować jego działanie oraz zalety przed jury. Niestety nie udało nam się wygrać ale uważam, że nasz naturalny maseczko-peeling wymiatał ;).
Na targach oraz spotkaniu otrzymałyśmy upominki. Były to między innymi próbki, olejek do skórek, pilniczek oraz zapach do auta od marki NC Nails Company, Pigment Pure Colors od marki Ikor, próbki z Bielendy. Przy wejściu na targi każdy uczestnik brał torbę, w której były różne ulotki, a także upominek od marki Bielenda w formie kremu do rąk, peelingu bądź maseczki do twarzy. Mnie się udało zgarnąć maseczkę :D. 




Mimo małych problemów z nagłośnieniem uważam, że spotkanie było bardzo udane! Ciekawe prelekcje, super atmosfera oraz przemiłe towarzystwo sprawiło, że sobotę 5 listopada spędziłam bardzo pozytywnie! Kierując się na pociąg razem z Kasią kupiłyśmy jeszcze po drodze krakowskie rogale i wykończone wsiadłyśmy do pociągu, który zawiózł nas do domu :). 
Kto był, a się nie pochwalił? Z kim się widziałam chociaż na chwilkę? Lubicie spotkania blogerów czy pierwsze takie wydarzenie jest może dopiero przed Wami? :)