czwartek, 27 października 2016

262# Recenzja YONELLE - Infusion Eye Night Cream

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o kremie, który zrewolucjonizował moją pielęgnację okolic oczu.
Dlaczego jest taki wyjątkowy? Co mnie w nim urzekło? Przeczytajcie :).
*
YONELLE, Infusion Eye Night Cream

Od producenta + skład:
Warto powiększyć zdjęcie (klikając na nie) by przeczytać informacje.
*
*
Skład:
Krem marki YONELLE udało mi się wygrać w konkursie organizowanym przez portal internetowy SerwisUroda.pl. Bardzo się ucieszyłam, przede wszystkim dlatego, że firma ta była mi dotąd znana tylko z nazwy.
Krem pod oczy na noc otrzymujemy w kartoniku, na którym znajdują się wszystkie ważne dla konsumenta informacje. W środku znajduje się także ulotka z przeprowadzonym wywiadem z Jolanta Zwolińską, a także Małgorzatą Chełkowską - właścicielkami marki kosmetycznej YONELLE.
Dodatkowo krem zapakowany jest w materiałowy woreczek, przemiły w dotyku. Dzięki niemu stworzona jest otoczka ekskluzywności.
Docelowe opakowanie to plastikowa buteleczka w kolorach perły i ciemnego, przybrudzonego różu z pompką. Kosmetyk jest poręczny, pompka działa bez zarzutu od samego początku. Można dozować ilość wyciskanego kremu. 
Mimo, że odżywczy krem przeznaczony jest do pielęgnacji skóry dojrzałej 40+ wokół oczy, zdecydowałam się go zacząć używać. Uważam, że działania mające na celu walkę ze zmarszczkami są mniej efektywne niż pielęgnacja przeciwzmarszczkowa. A w wieku 40 lat zmarszczki są już wyraźnie widoczne. 
W kremie YONELLE została zastosowana technologia nanodysków z aktywnymi biolipidami. Nanodyski to nowoczesne nośniki przystosowane do wprowadzania w głąb skóry substancji aktywnych. NANODYSKI to nazwa własna marki YONELLE, zgłoszona do rejestracji w Urzędzie Patentowym RP.
Krem ma zbitą konsystencję, jest koloru białego. Przy rozsmarowywaniu na skórze czuć, że jest bardzo treściwy. Pozostawia delikatną, tłustą powłoczkę. Nie wchłania się całkowicie, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Jest to krem na noc, oczekuję od takiego produktu nawilżenia, odżywienia i regeneracji skóry. Czy to dostaję? Zdecydowanie tak! Po zastosowaniu tego kosmetyku, rano, okolica oczu jest nawilżona, wygładzona i odżywiona. 
Produkt stosuję 2-3 razy w tygodniu na zmianę z kremem o słabszym działaniu. Obecnie jest to dla mnie optymalna ilość. Krem jest w użyciu od połowy wakacji, a końca nie widać. Wydajność oceniam na bardzo dobrą.
Krem YONELLE można kupić w Douglasie za 159zł. Zakupy można również zrobić na stronie internetowej marki KLIK. Jego pojemność to 15ml. Według mnie jest to produkt godny polecenia. Jestem z niego bardzo zadowolona i mam nadzieję, że gdy mi się skończy, w niedługim czasie sięgnę po kolejną buteleczkę.
Znacie markę YONELLE?
Krem Infusion to mój pierwszy kosmetyk tej firmy. Chętnie w przyszłości poznam inne produkty, bardzo interesuje mnie Płynny Krem-Napinacz :).

środa, 26 października 2016

261# Jesienno-Zimowa Pielęgnacja! KONKURS

Kochani! 
Jesień w pełni, zaraz nadejdzie zima. Z tej okazji chciałabym poznać Wasz sposób na dbanie o skóry w przeciągu tych dwóch pór roku. Odpowiedzcie w komentarzu na pytanie:
Jak wygląda Twoja pielęgnacja jesienią i zimą?
Nie zapomnijcie o podaniu adresu e-mail :).
Liczę na Waszą kreatywność!

Do wygrania:
# piękny lakier BalneoKosmetyki For Nails, kolor granatowy
# matujący krem korygujący przeciw oznakom zmęczenia CC Delia Cosmetics
# Glov na palec do demakijażu
# żel pod prysznic Wild Argan Oil oraz HoneyMania The Body Shop
# przywieziony z Florydy krem do rąk EOS Berry Blossom
# cudny cień mineralny Neauty Minerals, kolor In The Mist


REGULAMIN
1.       Czas trwania rozdania: 26.10-2016-26.11.2016 (do godziny 23:59).
2.       Aby wziąć udział w rozdaniu trzeba być publicznym obserwatorem bloga oraz wykonać zadanie konkursowe, zostawić w komentarzu adres mail wraz ze zgłoszeniem.
3.       Autorem rozdania "Jesienno-Zimowa Pielęgnacja" jestem ja – Bizarre Case by Carol.
4.       Wyniki ogłoszone zostaną w przeciągu 7 dni od zakończenia rozdania.
5.       Zwycięzca jest zobowiązany do skontaktowania się ze mną (bizarre.case@onet.eu) w przeciągu 3 dni roboczych od daty publikacji wyników.
6.       Jeżeli zwycięzca nie odezwie się w wyznaczonym terminie traci prawo do nagrody; nowe wybranie osoby wygrywającej odbędzie się w przeciągu 3 dni roboczych od daty utracenia wygranej przez pierwszego zwycięzcę.
7.       Jeśli zostanie wybrany drugi zwycięzca posiada on 3 dni robocze na kontakt mailowy, patrz: art. 5.
8.       Koszty wysyłki pokrywam ja i nadaję paczkę jedynie na terenie Polski.
9.       Nie ponoszę odpowiedzialności za zniszczenie jakiegokolwiek produktu znajdującego się w przesyłce podczas transportu (nagrody zostaną przeze mnie odpowiednio zabezpieczone, ale nie jestem w stanie monitorować w jakich warunkach paczka będzie przewożona).
10.    Rozdanie "Jesienno-Zimowa Pielęgnacja" nie podlega przepisom z Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z 29 lipca 1992 (Dz.U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
11.     Osoba biorąca udział w rozdaniu "Jesienno-Zimowa Pielęgnacja" akceptuje Regulamin i wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz. U. Nr 133 pozycja 833).
12.    Osoba, która zaobserwuje blog jedynie na potrzeby rozdania, a po jego zakończeniu przestanie być obserwatorem zostanie dodana na czarną listę.
13.    W rozdaniu nie mogą brać udziału osoby, które mają blogi jedynie by wygrywać rozdania.
14.    Zastrzegam sobie prawo do zmian w Regulaminie, które publicznie ogłoszę.
15.    Zastrzegam sobie prawo do niewysłania nagród z przyczyn losowych, niezależnych ode mnie.
16. W zabawie mogą brać udział osoby pełnoletnie. Osoby niepełnoletnie muszą posiadać zgodę rodziców! 
Wzór zgłoszenia:

Obserwuję jako:
E-mail:
Odpowiedź na pytanie:

Będzie mi bardzo miło jeśli polubicie mój profil na FB: FANPAGE
oraz zaprosicie znajomych do zabawy!
Zapraszam także na Instagram: bizarre_case
Czekam na Wasze przepisy na jesienno-zimową pielęgnację :)!
Powakacyjny Konkurs KLIK wygrywa Kathy Leonia. Proszę o przeczytanie regulaminu i kontakt :).

poniedziałek, 24 października 2016

260# Recenzja Pilomax - Szampon i Odżywka do Włosów Farbowanych na Ciemne Kolory

Witajcie!
Troszkę cicho było u mnie ostatnimi dni. Ale wracam do świata żywych, naładowana mega pozytywną energią dzięki uczestnictwu w spotkaniu blogerek organizowanym przez niesamowitą LadyMami. Jeśli chcecie poczytać co nieco o mnie to zapraszam na ostatni post Pauliny: KLIK
Dzisiaj wieczorem zapraszam Was na niedługą recenzję :).
*
Pilomax, Szampon do włosów Nawilżenie, Zdrowy Połysk
Pilomax, Odżywka Pogrubienie Wygładzenie

Od producenta + skład:
*
Coraz lepiej poznaję kosmetyki marki Pilomax i muszę przyznać, że znalazłam swoich ulubieńców. Te kosmetyki o gramaturze 70ml pozwoliły mi na poznanie ich w przeciągu 1,5 tygodnia codziennego stosowania.
Szampon i odżywka znajdują się w poręcznych tubkach, idealnych do zabrania w podróż. Szata graficzna jest prosta, na opakowaniach znajdziemy potrzebne informacje od producenta. 
Szampon posiada lejącą konsystencję i jest koloru słabej czarnej herbaty. Od razu nasunęło mi się to skojarzenie :D. Odżywka ma gęstą konsystencję i biały kolor. Szampon słabo się pieni (nie posiada SLS) i plącze włosy. Podczas jego stosowania nie zauważyłam większej tendencji do przetłuszczania się włosów, nie było także poprawy. Odżywkę stosowałam po każdym użyciu szamponu. Miałam wrażenie, że moje włosy ją wypijają! Odżywka wchłaniała się błyskawicznie i delikatnie wygładzała włosy.
Produkty przeznaczone są do włosów farbowanych ciemnych. Ja w momencie ich stosowania miałam naturalnie ciemne włosy, do połowy rozjaśniane. Nie zauważyłam wpływu na rozjaśnioną część włosów. Szampon o gramaturze 200ml możecie kupić w sklepie formowym Pilomax za 22zł, odżywkę 200ml za 23zł.
Jeśli znacie produkty marki Pilomax pochwalcie się w komentarzach! 
Ta dwójka na pewno nie została moimi ulubieńcami. Które kosmetyki Pilomax pokochałam? Zajrzyjcie do Ulubieńców Czerwca KLIK
Dajcie znać co myślicie o tym duecie :).

poniedziałek, 17 października 2016

259# Haul, Nowości - Rossmann, Sephora

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jakie kosmetyki ostatnio kupiłam. Nie ma ich dużo ale uważam, że część z nich i tak nie była mi bardzo potrzebna :D. Stało się, kupiłam, muszę zużyć! Zapraszam na mały przegląd.
*
Będąc w łódzkiej Manufakturze od jakiegoś czasu zaglądam do Sephory. Głównie patrzę na kosmetyki pielęgnacyjne oraz promocje w kolorówce. Kupiłam już drugą swoją kredkę do ust Sephora za niecałe 4zł, a także przeceniony zestaw miniatur kosmetyków Pat&Rub: Scrub cukrowy rewitalizujący żurawina i cytryna, Kuracja do włosów zniszczonych i przesuszonych - Maska Regenerująca, Masło do ciała rewitalizujące żurawina i cytryna. Zestaw kosztował mnie 20zł bez bodajże grosza.
*
W pierwszym etapie rossmannowskich promocji skusiłam się na dwie kredki do ust: Lip Define Pencil z Wibo oraz Perfect Line z Lovely.
W drugim etapie, kiedy promocja obejmowała produkty do makijażu oczu wybrałam Nude Eye Pencil z Lovely, którą używam do optycznego powiększania oczu. Udało mi się także kupić nowość Tołpy: Krem do twarzy Odnowiona skóra z 1% kwasu fitowego. Jestem po kilku dniach stosowania i muszę przyznać, że jestem nim zachwycona. Mam nadzieję, że na dłuższą metę będę z niego tak samo zadowolona.
*
Zakupy bardzo skromne ze względu na obecność sporych zapasów :D. Jestem z nich jednak bardzo zadowolona. Niedługo zabiorę się za zestaw z Pat&Rub, dam znać czy miniatury przypadły mi do gustu! :)
Co kupiłyście na promocjach w Rossmannie? 

czwartek, 13 października 2016

258# Targi Natura Food & beEco w Łodzi - Relacja + Nowości

Witajcie!
W miniony weekend miałam przyjemność pojechać na targi Natura Food & beEco, które odbyły się w Hali Expo w Łodzi. Rok temu także uczestniczyłam w targach, bardzo mi się podobało więc i teraz nie ominęłam tego wydarzenia. Zapraszam na moją relację oraz pokaz kilku nowości, które przybyły ze mną do domu :)
*
Targi Natura Food & beEco to idealna okazja do poznania polskich oraz zagranicznych wystawców oferujących produkty wysokiej jakości, zarówno żywnościowe, kosmetyczne i nie tylko. Zapewne zdajecie sobie sprawę, że moja obecność na targach była spowodowana chęcią poznania marek produkujących naturalne kosmetyki, zobaczenia nowości :). Ale nabyłam także sporo zdrowych przekąsek, idealnych na uczelnię.
Pierwszym stoiskiem jakie odwiedziłam należało do firmy, której do tej pory osobiście nie poznałam. Bioline to kosmetyki wolne od środków syntetycznych, zawierające naturalne kosmetyki. Z bogatej oferty produktów zaciekawiły mnie najbardziej hydrolaty. W przyszłości chcę się zapoznać z większą ilością kosmetyków tej marki.
*
***
Odwiedziłam stoisko Vianek, Biovalen oraz Sylveco, które było połączone w jedną całość. Piękne zapachy kosmetyków sprawiały, że nie miałam ochoty stamtąd odchodzić. Można było sprawdzić testery różnych produktów oraz kupić wszystko co nam się spodobało. Oczywiście nie mogłam ominąć takiej okazji :)
*
Zaciekawiło mnie także stoisko marki Lavera. Nigdy nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami, nie byłabym sobą gdybym czegoś dla siebie nie kupiła :). Kosmetyki Lavera są naturalne, posiadają certyfikaty, a składniki roślinne pochodzą z certyfikowanych upraw. 
*
Tak jak w zeszłym roku i w tym nie mogło mnie zabraknąć u Nova Kosmetyki! Produkty Go Cranberry bardzo lubię. Wypróbowałam już peeling, płyn micelarny, obecnie używam także krem pod oczy :). Dzięki Nova Kosmetyki posiadałam zaproszenie na targi, dzięki któremu nie płaciłam za wstęp. 
Zapoznałam się także wizualnie z kosmetykami Mikkolo, jest to seria  przeznaczona do pielęgnacji całej rodziny, dzieci oraz dorosłych, którzy posiadają skórę przesuszoną, wrażliwą, a także podrażnioną :). 
*
Kosmetyki Tess nie były mi do niedzieli w ogóle znane. Polska, rodzinna firma zajmuje się tworzeniem produktów składających się z najdelikatniejszych składników. W ofercie posiadają kosmetyki wegetariańskie oraz wegańskie: żele do higieny intymnej, pianki do oczyszczania twarzy, a także mydła. 
*
***
Spa Domowe to sklep, w których znajdziemy produkty różnych marek. Znajdziemy tam naturalne kosmetyki do pielęgnacji, a także makijażu takich firm jak: Make Me Bio, Biotanic, Bio IQ.
Na targach podjęłam współpracę z marką Tess. Zaciekawiła mnie pianka do mycia twarzy i demakijażu z przywrotnikiem. Mam nadzieję, że się u mnie się sprawdzi :).
*
Hydrolat Bioline to był mój pierwszy łup. Obecnie już go używam i pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Niesamowicie podoba mi się wizualnie :).
*
Dzięki Spa Domowe mam okazję wypróbować organiczny olej z baobabu. Z Biotanic stosuję olej arganowy i jest bardzo zadowolona.
Lavera kusiła mnie nieznanymi dotąd kosmetykami. Zdecydowałam się na wygładzający żel peelingujący do mycia ciała. Do tego otrzymałam świetną torbę, długopis i masę próbek :).
*
Nova Kosmetyki i przemiły Pan sprawili, że zapragnęłam wypróbować aktywnie oczyszczający peeling do twarzy GoCranberry, który pięknie pachnie. Olejek do demakijażu był czystą zachcianką :D.
*
Zakupiłam (planowany od dawna!) peeling marki Vianek. Dostałam w gratisie ukochaną peelingującą pomadkę Sylveco,a także próbki innych wersji peelingów Vianek :).
*
Na stoisku Plants for Beauty zapoznałam się wstępnie z naturalnymi kosmetykami do makijażu marki Uoga Uoga. Dzięki uprzejmości Pań opowiadających mi o tych produktach mam możliwość wypróbowania dwóch odcieni podkładu mineralnego. Zapraszam do zajrzenia na stronę internetową - sklepu w 100% naturalnego. Kupon rabatowy na 5%: BEEKO <3.
Oczywiście to nie wszystkie skarby, które ze sobą przywiozłam. Pokazałam Wam część kosmetyczną. Wcześniej na FP Natura Food udało mi się wygrać torbę pełną liofilizowanych owoców oraz suplementów diety z shakerem. Na targach kupiłam dużo batonów, między innymi firm Zmiany Zmiany bądź Dr Light.
Znacie wyżej zaprezentowane kosmetyki? Z jakimi markami mieliście do czynienia? Co sądzicie o naturalnych kosmetykach? :)