poniedziałek, 31 sierpnia 2015

164# Sierpień w zdjęciach

Witajcie :)
Dzisiaj wypada ostatni dzień sierpnia więc nie może zabraknąć wpisu że zdjęciami. W tym miesiącu przeczytałam sporo książek ale podsumowanie ich "długości", w związku z Akcją Przeczytaj Tyle Ile Masz Wzrostu, nastąpi dopiero we wrześniu. 
Zapraszam do oglądania. 
*
Taką mam smycz i takie szelki. Tofi na spacerze :3.
*
Zachód słońca nad morzem.
*
Próbowałam zrobić selfie z psem. Prawie się udało :D.
*
Takie stylowe buciki można znaleźć w Karwii. Ten akurat ktoś zgubił. Genialny.
*
Maluch nad ranem jeszcze by pospał, akurat jak pora wstawać.
*
Powrót z kina, na miejscu czekała mgła jak z horroru.
*
Pierwszy grzyb znaleziony w sezonie!
*
Wielosmakowa granita. Pychota.
*
Płonący holenderski domek. Nie było go po 10 minutach...
*
MediaExpert. Brawo!
*
Chwila w domu to trzeba zaliczyć stałą miejscówkę :).
To wszystko na dzisiaj. Nie jestem uzależniona od robienia zdjęć, nie mam insta (na razie :D) więc nie ma tego dużo. Ale zawsze coś ;).
Jak Wam minął ten miesiąc? Jestem bardzo ciekawa więc dajcie znać w komentarzach.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

163# Poznaj kosmetyki Mariza! Akcja 'Poznaj i oceń' Edycja 2!

Witajcie!
Nie wiem czy pamiętacie, ale jakiś czas temu można było zostać Testerką kosmetyków marki Mariza. Organizatorem zabawy byłam oczywiście ja, a na blogach Rudy włos oraz Beauty B mogłyście czytać o produktach powyższej firmy. Nadszedł czas bym zorganizowała drugą akcję abyście poznały kolejne kosmetyki.
*

Akcja trwa od 24 sierpnia do 24 września
Zasady:
1. Zgłoszenia przyjmowane są pod tym postem.
2. Do Akcji mogą się zgłosić osoby regularnie prowadzące bloga, który ma minimum 3 miesiące.
3. Zgłaszająca się osoba jest obserwatorem bloga Bizarre-Case i wybiera jeden (z dwóch dostępnych) zestawów.
4. Wybrana Testerka ma obowiązek skontaktować się ze mną w ciągu 3 dni roboczych od opublikowania wylosowanych osób.
5. Ogólne zasady akcji:
Wylosowanie Testerek > Kontakt > Przesłanie Paczek > Miesiąc na testy > Recenzje kosmetyków.
6. Osoby wylosowane przez miesiąc czasu testują kosmetyki firmy Mariza. Po tym okresie wymagane są publikacje recenzji/opinii na temat otrzymanych produktów > w jednym tygodniu minimum jedna recenzja. 
7. Jeśli wybrana osoba/osoby nie zgłoszą się w podanym terminie - losowanie odbędzie się drugi raz.
8. W recenzji wymagana jest informacja o Akcji. Miło mi będzie jeśli zamieścicie grafikę - złotą wstążkę z napisem :).
9. Akcja nie podlega przepisom z Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z 29 lipca 1992 (Dz.U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
10. Osoba biorąca udział w Akcji akceptuje Zasady oraz zobowiązuje się do ich przestrzegania.

A oto zestawy, które można dostać do testów:
Zestaw 1:
- Matujący krem do twarzy 25+, cera mieszana i tłusta
- Lakier do paznokci 
- Pomarańczowy peeling do ust
- Cytrynowy krem do rąk, Wygładzający
- Dwie gąbeczki do podkładu
*
Zestaw 2:
- Antybakteryjny Tonik
- Lakier do paznokci 
- Pomarańczowy peeling do ust
- Krem do rąk, Proteiny soi, Odmładzający
- Dwie gąbeczki do podkładu

Wszystkie produkty są nowe.
Uwaga! Aby wziąć udział w akcji należy odpowiedzieć na pytanie: Co jest Twoim kosmetycznym must have?
Wzór zgłoszenia
Obserwuję jako:
Zgadzam się na zasady Akcji "Poznaj i oceń"
Wybieram zestaw: 1/2
Odpowiedź na pytanie:
Nie wiem czy kojarzycie ale to właśnie ten pomarańczowy peeling znalazł się w jednej z edycji ShinyBox :). Jeśli jesteście go ciekawe to zapraszam do wzięcia udziału!
Kosmetyki są sponsorowane przeze mnie, nie przez firmę. Nie jest to reklama! 
Ewentualne pytania proszę kierować na adres e-mail: bizarre.case@onet.eu 

środa, 19 sierpnia 2015

162# Nowości

Witajcie!
Wiem, że ostatnio znów mnie trochę mało na blogu. Wszystko przez wyjazdy, przyjazdy, sprzątanie, załatwianie spraw związanych z uczelnią oraz różne spotkania :). Na pewno z początkiem października wróci moja systematyczność.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać nowości kosmetyczne, które pojawiły się u mnie w tym tygodniu oraz się pochwalić :). Zapraszam do dalszej części wpisu.
*
Żel oraz tonik marki Dermika kupiłam w Naturze za 14,99zł każdy. Tonik zawiera kwasy AHA więc planuję zacząć stosować te produkty w okolicach listopada. 
*
Kremowe peelingi myjące także znalazłam w Naturze w promocyjnej cenie 7,99zł każdy. Zapach Mojito i Pinacolada mnie zachwyciły.
*
Będąc w Rossmannie z chłopakiem dorwałam żel Isany z limitowanej edycji za 2,99zł
*
Skuszona promocyjną ceną kupiłam pojedynczy box Charlize Mystery. Inspired by kusiło mnie od początku ale ceny mnie stopowały. Dodatkowo subskrypcja mnie nie interesowała więc bardzo się ucieszyłam, gdy w sprzedaży pojawiły się pudełka w promocyjnej cenie. Ten box najbardziej mi się spodobał uwzględniając zawartość i towarzyszące koszta. Zamówiłam :D.
Wraz z opłaceniem przesyłki zapłaciłam 69zł. Może dużo, może nie, wartość pudełka wynosi około 300zł.
A tak prezentuje się zawartość. Krem BB SKIN79 o wartości 130zł, słodkość od Wedla za 14,50zł, książka Charlize "Nie Mam się w co ubrać" o wartości 44,50zł, Serum do rąk Cztery Pory Roku 10zł, Cztery Pory Roku odżywka do paznokci i skórek 10zł, Bioderma płyn micelarny o wartości 45zł, Balneokosmetyki żel do mycia twarzy za 28zł oraz żel pod prysznic Anatomicals, który trafił do mnie z urwaną pompką... Bardzo mnie ten fakt wkurzył. Uważam, że lepiej dołożyć folię bombelkową by produkty trafiły do konsumenta całe niż potem zamiast się cieszyć jesteśmy wkurzeni, że coś jest nie tak :/.
Ale co zrobić. Nie będę narzekać bo pudełko bardzo mi się podoba. Gdyby nie żel to byłabym zachwycona. Mam nadzieję, że wszystko się u mnie sprawdzi.
Dodatkowo muszę się Wam czymś pochwalić :). Pamiętacie moją ostatnią paczkę z lakierami od Klubu Miłośniczek Pięknych Paznokci oraz Coty, która ma na celu szerzenie wiadomości o Fundacji DKMS oraz zachęcanie ludzi do podjęcia decyzji o zostaniu dawcą szpiku?
Zadaniem osób, które dostały przesyłki było napisanie filmowego scenariusza. Wygrany scenariusz jest realizowany :). Nie uwierzyłam gdy dostałam telefon... I ciężko było mi uwierzyć po przeczytaniu maila z wiadomością. Ale udało się!
Strona internetowa Akcji Wzór do Naśladowania KLIK.
Z niecierpliwością oczekuję efektów końcowych i mam nadzieję, że Wam także się spodobają :).
Jestem ciekawa czy Wy także wysłałyście swoje scenariusze! Dajcie koniecznie znać.
Czekam także na Wasze opinie co sądzicie o moich nowościach. Znacie te kosmetyki? Skusiłyście się na jakiś zestaw Inspired by?

środa, 12 sierpnia 2015

161# Recenzja Revitalash - Odżywka do rzęs

Witajcie!
Dzisiejszy post skierowany jest głównie do kobiet marzących o pięknych rzęsach. Czy są tutaj takowe? Jeśli tak to mam nadzieję, że dzisiejszy wpis Wam pomoże. 
Sama jestem posiadaczką czarnych, dość długich, niekoniecznie gęstych ale strasznie prostych rzęs, z którymi nawet zalotka ma problem. Produkt, o którym dzisiaj Wam opowiem po prostu mnie zachwycił. 
Zapraszam do czytania :)
*
Revitalash, Odżywka do rzęs

Od producenta:
Odżywka sprawia, że rzęsy stają się spektakularnie dłuższe, grubsze i piękniejsze w rekordowym czasie. W niezależnych badaniach klinicznych 90% osób stwierdziło, że ich rzęsy wyglądają lepiej, a 97% badanych osób stwierdziło poprawę wyglądu swoich rzęs już w ciągu 3 tygodni zastosowania RevitaLash® Advanced.
Sprawia, że naturalne rzęsy stają się dłuższe, grubsze, mocniejsze i piękniejsze. RevitaLash® Eyelash pozwala odbudować uszkodzone rzęsy i brwi oraz osiągnąć pełen potencjał ich wzrostu.


Skład:

Water/Aqua/EAU, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Panax Ginseng Root Extract, Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Biotin, Camelia Oleifera Leaf Extract, Swerita Japonica Extract, Biotinyl Tripeptide-1, Octapeptide-2, Calendula Officinalis Flower Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Protein, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Glycerin, Cellulose Gum, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, Phosphoric Acid, Disodium Phosphate.
Miniaturkę pełnowymiarowego produktu otrzymałam na spotkaniu blogerek. Długo odkładałam przetestowanie tej odżywki. W końcu stwierdziłam, że nadszedł odpowiedni moment. 
Największy problem polega na tym, że nie zrobiłam dobrych zdjęć przed rozpoczęciem kuracji. Ale coś się znajdzie :D. 
Odżywka znajduje się w plastikowym opakowaniu podobnym do tuszu do rzęs. Aplikator koloru pomarańczowego jest cienki i bez problemu można nim nałożyć produkt na górną linię skóry powieki przy rzęsach. 
1ml odżywki starczył mi na 1.5 miesiąca codziennego stosowania. Oczywiście zdarzyło się kilka razy, że zapomniałam o aplikacji. 
Efekt jaki uzyskałam niesamowicie mnie zaskoczył. Rzęsy przede wszystkim urosły i UWAGA, zaczęły się lekko wywijać do góry. Tak! Moje proste rzęsy, z którymi czasem zalotka nie dawała sobie rady. 
Wytuszowane rzęsy zaczęły wyglądać imponująco. Znajomi się nimi zachwycali, pytali co z nimi robiłam, że są takie długie. 
Przed kuracją:
Po kuracji:
Oczywiście zdjęcia zrobione są w innych warunkach. Na obu rzęsy nie są wytuszowane. 
Jestem bardzo zadowolona, że mogłam ją wypróbować. 
Producent zapewnia, że 3,5ml starczy na 6 miesięcy stosowania. Oczywiście w pewnym czasie (po 3/4 miesiącach) nie używamy jej już codziennie a jedynie dwa lub trzy razy w tygodniu by podtrzymać efekt. Koszt takiej kuracji to 330zł
Nie jest to niska cena. Jednak jeśli mamy pieniądze by zainwestować w spojrzenie spod długich, gęstych rzęs to mogę z czystym sumieniem polecić :).
Znacie tą odżywkę? Może używałyście innych? Obecnie używam Long4Lashes. Oczywiście zaczęłam ją stosować po Revitalash więc nie mam porównania jej działania. 
Jestem ciekawa z jakimi odżywkami miałyście do czynienia. Ktoś posiada MagicLash, która znalazła się niedawno w ShinyBoxie? :)

środa, 5 sierpnia 2015

160# Recenzja Zap-it

Witajcie. 
Mam dla Was recenzję niepozornego produktu, który otrzymałam na spotkaniu blogerek. Nie jest to kosmetyk lecz rzecz, która pomaga w okresie wiosenno-letnio-jesiennym utrzymać skórę bez strupów i blizn :). Wiecie o co chodzi? 
*
Zap it 

Od producenta:
Co na ugryzienie komara? ZAP-IT!
ZAP-IT jest rewolucyjnym, kieszonkowym urządzeniem, które niezwykle skutecznie uwalnia od uczucia swędzenia i obrzęku po ukąszeniu komarów, innych insektów, pokrzyw czy meduz!
Nie unikniemy ryzyka ukąszenia przez owady, jednak możemy znacząco zmniejszyć dolegliwości związane z ugryzieniem. Zatem co na ukąszenia komarów i innych insektów?ZAP-IT!
ZAP-IT niemal od razu redukuje zaognienia i uczucie swędzenia. Szczególnie przydatny dla wszystkich, którzy reagują alergicznie na ukąszenia insektów, jak i tych, którzy nie tolerują stosowania środków odstraszających owady!
Niewielki ładunek elektryczny generowany przez urządzenie, całkowicie bezpieczny dla ciała człowieka, zamyka komórki wokół podrażnionego miejsca. Klikając ZAP-IT kilka razy wokół ukąszenia uzyskuje się efekt hamowania wydzielania się histaminy, która powoduje uczucie świądu. Toksyny zostają zneutralizowane bez negatywnego efektu dla skóry, co zatrzymuje rozwój ogniska zaognienia i uczucie swędzenia. Najbardziej skuteczne jest kliknięcie kilka razy wokół miejsca ukąszenia i 2x w samo jego centrum.
Błyskawicznie niweluje uczucie swędzenia i chęć podrapania się. Likwiduje zaognienia i przebarwienia skóry. Łatwy w użyciu nadaje się do zastosowania na ukąszenia większości insektów.
Na początku czerwca zaczęły się już u mnie pojawiać komary. Moja skóra na każde ugryzienie reaguje bardzo dużym, swędzącym odczynem, który nie znika przez kilka dni.
Wtedy przypomniałam sobie o tym urządzeniu. Odpakowałam urządzenie i użyłam jak zaleca producent. 
Tą stroną dotykamy miejsca ugryzienia i naciskamy żółtą część (występują różne wersje kolorystyczne). 
Muszę przyznać, że po kilku aplikacjach przekonałam się, że Zap it naprawdę działa. Uczucie swędzenia zostało zniwelowane, nie czułam potrzeby ciągłego drapania ugryzionego miejsca. Zdarzało się, że aplikacja była kilkakrotnie potrzebna w ciągu dnia, ale to nic w porównaniu z uporczywym swędzeniem.
Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że urządzenie sprawdza się w przypadku komarów oraz końskich much :). To one w ostatnim czasie najbardziej dały mi odczuć swoją obecność. 
Za takie małe cudeńko trzeba zapłacić 29,90zł plus 6zł za przesyłkę. 
Znacie ten produkt? Macie problem z owadami? Jak znosicie ugryzienia? 

niedziela, 2 sierpnia 2015

159# Recenzja Mariza - Cienie

Hej wszystkim! 
Stali bywalcy mojego bloga wiedzą, że większość moich recenzji dotyczy pielęgnacji twarzy, ciała, włosów. Dzisiaj jednak przyszła pora na kolorówkę 
Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii o dwóch cieniach, to zapraszam do czytania. 
*
Mariza, Cienie do powiek, Mięta  Brzoskwinia
Od producenta:
Matowe cienie do powiek o miękkiej, jedwabistej formule podkreślają Twoje oczy niezwykle intensywnym i głębokim kolorem. Wyselekcjonowane kolory stosowane samodzielnie lub łączone dowolnie według Twoich potrzeb pozwolą Ci stworzyć olśniewający, a zarazem prosty w wykonaniu makijaż. Formuła cieni jest bardzo bezpieczna dla oczu, ponieważ została oparta tylko na naturalnych pigmentach, bez parabenów, z hipoalergiczną kompozycją zapachową. 

Perłowe cienie pojedyncze do powiek o delikatnej konsystencji i w soczystych kolorach zapewniają trwały i efektowny makijaż. Niezwykle proste w aplikacji. Idealne do stosowania na sucho jak i na mokro.  Nie zawierają parabenów. 
Oba cienie znajdują się w plastikowych pojemniczkach z zakręcanym wieczkiem. Nie trzeba się obawiać, że się ono oderwie lub cień się potłucze i wysypie.
Cień miętowy jest cieniem matowym. Nie posiada żadnych iskrzących się drobinek. Kolor jest wyrazisty, na ręku został zaaplikowany bez żadnej bazy pod cienie. Na oku wygląda wyraziście, nie roluje się, nie ściera. Na koniec dnia kolor jest mniej widoczny, lekko zanika i traci na mocy. Oczywiście można temu zaradzić wykonując drobne poprawki w ciągu dnia. 
*
Cień o kolorze brzoskwiniowym zawiera w sobie błyszczące drabinki. Idealnie nadaje się do wykonania codziennego, delikatnego, kobiecego makijażu. Rozświetla okolice oczu, nadaje powiece delikatny kolor. Jego trwałość również jest zadowalająca.
*
Cień miętowy ma tendencję do osypywania się, brzoskwiniowy nie. Trzeba być uważnym podczas aplikacji pędzlem. 
Cienie są proste w użyciu, każdy z nich wystarcza do stworzenia makijażu oczu, oczywiście z pomocą tuszu ;). 
Z obu jestem bardzo zadowolona. 
Brzoskwionowy że względu na bardziej neutralny kolor używam częściej, ale gdy mam ochotę na zmianę (i wiem, że danego dnia będzie mi pasować :D) sięgam po miętowy :).
Oba o pojemności 3g można zakupić w cenie 13.90zł każdy, ale Mariza bardzo często oferuje promocje.
Miałyście do czynienia z cieniami marki Mariza? 
Jakie macie doświadczenie z ich kosmetykami? 
Chcę także ogłosić, że osoba, która pierwsza wysłała mi print screen z liczbą 100 000 wyświetleń mojego bloga to...
Ania była najszybsza.
Gratuluję! Proszę o kontakt mailowy :).