niedziela, 29 marca 2015

144# Wyniki Rozdania

Witajcie kochani!
Na wstępie chcę Was bardzo przeprosić za moją nieobecność. Wszystko jest spowodowane pisaniem pracy licencjackiej, uczelnią i pracą. Mam nadzieję, że niedługo wszystko się zmieni i będę u Was, a także u siebie znacznie częściej ;).
*
Przychodzę do Was z wynikami mojego ostatniego rozdania. Do wygrania był zestaw kosmetyków Balea wraz z niespodzianką.
Kosmetyki zgarnia...


Moje gratulacje!
Proszę o ponowne przeczytanie treści regulaminu i kontakt.
Mam jeszcze jedną małą niespodziankę. Postanowiłam wysłać paczuszkę do najbardziej aktywnego komentatora od początku powstania bloga. Jeśli nie wiecie o kogo chodzi to już Wam piszę :D.
Czerwona Filiżanko, proszę o Twoje dane do wysyłki na maila.
Kochani, już niedługo wracam z nową dawką recenzji, denkiem i nie tylko :). Wiem, że nadużywam Waszą cierpliwość.

Mam nadzieję, że mi to wybaczycie! Trzymajcie się ciepło ;*.

wtorek, 24 marca 2015

143# Recenzja Dermedic - Maska nawadniająca

Witajcie!
Nazbierało mi się trochę zaległych recenzji więc będę Was nimi trochę zasypywać. Ale nie martwcie się, wszystkie kosmetyki są dostępne na rynku kosmetycznym więc aż tak bardzo zaległe nie będą :D.
Jesteście ciekawi o jakim produkcie dzisiaj Wam opowiem? Zapraszam do czytania.
*
Dermedic, Maska nawadniająca
Od producenta:

Intensywnie nawilża nawet wyjątkowo wysuszoną skórę

Wzmocniony, skoncentrowany system nawadniania skóry
Ratunek dla skóry odwodnionej
Skoncentrowana ilość składników aktywnych
Nie zatyka porów
Bez konieczności zmywania skóry po zabiegu 



Skład: Aqua, Betaine, Sodium Hyaluronate, Cyclomethicone, Urea, Glycerin, Isocetyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Polydecene, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyacrylamide, C13-14 isoparaffin, laureth-7, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Glyceryl Stearate Citrate, Allantoin, Triethanolamine, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Parfum, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.


Składniki aktywne: Woda termalna, Kwas Hialuronowy, Mocznik-UREA, Gliceryna, Alantoina, Natural Extract AP,Abil OSW5, Oxynex K 
Mimo, że nie jestem posiadaczką skóry suchej, której dedykowany jest ten produkt, skusiłam się na jego kupno. Oczywiście w promocji :D
Używam jej wtedy, gdy po demakijażu czuję mocne ściągnięcie skóry twarzy. Nie zdarza się to często, ale jeśli już występuje to sięgam po ten produkt.
Maska ma biały kolor, gęstą konsystencję i delikatny zapach. Dobrze rozprowadza się na skórze. Czasami wchłania się u mnie w całości, ale bywa, że muszę po godzinie umyć twarz bo jeszcze się nie wchłonęła i czuję lekki dyskomfort.
Zwykle używam jej wieczorami, czasem zamiast kremu.
Skóra po jej użyciu jest ukojona, bardzo dobrze nawilżona. Nie zauważyłam by działała komedogennie, nie powoduje powstania wyprysków.
Za 50ml produktu zapłacimy około 25zł, warto szukać promocji :).
Lubicie markę Dermedic? Ja na wakacje pewnie skuszę się na ich serum nawilżające bo bardzo miło je wspominam :).
Trzymajcie się!

piątek, 20 marca 2015

142# Recenzja Orientana - Tonik do włosów + Paczka Niespodzianka

Hej wszystkim!
Najpierw chciałabym podziękować! Komu? Wam. Jest już Was równo 700 osób :). To dla mnie niesamowite. Dziękuję za Waszą obecność mimo, że moja ostatnio troszkę nawala. Nowych obserwatorów proszę o podanie linków do swoich blogów :) Będzie mi prościej Was odwiedzić.
Dawno chyba nie było żadnej recenzji, prawda? 
Dzisiaj całkiem przyjemny o post o małym, ale dobrze działającym produkcie. Czy jest Wam potrzebny w codziennej pielęgnacji?
Poznajcie jego działanie i sami oceńcie :).
*
Orientana, Ajurwedyjski Tonik do włosów
Od producenta:
Naturalny tonik do wzmocnienia włosów stworzony według zasad ajurwedy. Zawiera ekstrakty z roślin indyjskich. Nie zawiera olejków. Wzmacnia włosy i hamuje wypadanie. 
Wcierać codziennie przez 2 - 3 minuty w skórę głowy. Stosować przez 3 tygodnie. Zrobić kilka dni przerwy i wznowić kurację. 



Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Emblica Officinalis Fruit Powder, Melia Azadirachta Extract, Glicerin, Simmondsia Chinensis Seed Extract, Centella Asiatica Extract, Eclipta Alba Extract, Acacia Concinna Fruit Powder, Trigonella Foenum-Graecum Seed Extract, Nymphaea Lotus Flower Extract, Polysorbate 20, Lawsonia Inermis Extract, Ocimum Sanctum Leaf Extract, Lavandula Angustifolia Extract, Arnica Montana Flower Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Thymus Serpyllum Extract, Camphor, Menthol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

Tonik wygrałam w rozdaniu i nie od razu przeszłam do jego używania. Wtedy pielęgnacja moich włosów była bardzo uboga. Praktycznie używałam tylko szamponu, odżywki ze spłukiwaniem sporadycznie, raz w tygodniu maska i odżywka bez spłukiwania trochę częściej. 
Oprócz toniku dostałam jeszcze dwa produkty olejowe, więc ten najbardziej przypadł mi do gustu ze względu na aplikację.
Toniku używałam zazwyczaj po umyciu włosów, gdy jeszcze były mokre. Wcierałam tonik w skórę głowy i zostawiałam. Włosy wysychały mi jeszcze tego samego wieczora lub w ciągu nocy. Rano nie miałam przetłuszczonych ani przylizanych u nasady włosów. 
Po wylaniu z buteleczki ma barwę żółtą i specyficzny, ale nie drażniący zapach. 
Tonik nie przyspiesza przetłuszczania. Przede wszystkim zauważyłam, że łagodzi podrażnienia skóry głowy oraz swędzenie. Nie spowodował łupieżu ani innych nieprzyjemności. Włosy nie wypadały w nadmiernej ilości, miałam wrażenie, że zostało to nawet trochę zredukowane. 
Moje marne włosięta rosną dość szybko, niestety nie są gęste. 
Myślę, że tonik przypadnie do gustu osobom, których skóra głowy ma tendencję do podrażnień. Warto go również wypróbować pod względem wzmocnienia. Mnie ten produkt przypadł do gustu :).
Kosztuje 25zł za 105ml ale za tą cenę warto się skusić bo jest naprawdę wydajny. Można również czekać na jakąś promocję :).
W zeszłym tygodniu odezwała się do mnie Pani Karina. Znacie Klub Miłośniczek Pięknych Paznokci? Jestem pewna, że tak! ;)
Otwarcie przyznała, że powodem kontaktu jest chęć wywołania uśmiechu na mojej twarzy. Klub był jednym ze sponsorów upominków na katowickim spotkaniu blogerek, w którym miałam niezwykłą przyjemność uczestniczyć. Pani Karina poprosiła mnie o dane do wysyłki, ponieważ chciała mi przesłać prezent niespodziankę - który umożliwi mi wykonanie niezwykłego manicure. Kto nie byłby zaintrygowany? Ja byłam bardzo :).
W dniu wczorajszym dotarła do mnie paczuszka. 
Znacie Fundację DKMS? Głównym jej celem jest znalezienie dla każdego potrzebującego dawcy szpiku lub komórek macierzystych. W Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że jest chory na białaczkę, czyli raka krwi.
Na stronie Fundacji jest zakładka "Mapa dni dawcy". Pokazuje ona miejsca, w których, w najbliższym czasie będzie można się zarejestrować jako Potencjalny Dawca.
28 maja obchodzony jest Światowy Dzień Raka Krwi. Tego dnia na pewno wszyscy zobaczą na moich paznokciach Wzór Do Naśladowania :)
*
Otrzymałam 6 lakierów marki Astor Quick Shine, mój pierwszy w życiu szklany pilnik oraz pędzelek. Już w tej chwili mogę napisać, że mleczny lakier mnie zachwycił i zyskał miano ulubieńca. Jedna warstwa cudnie się prezentuje, lakier nie bombelkuje i nie smuży. 

*
Jeśli ktoś nie może zostać dawcą to jest również możliwość przekazania Fundacji darowizny. Dziewczyny, zmalujecie 28 maja Wzór Do Naśladowania?
Znacie markę Orientana? Macie z niej swoje ulubione kosmetyki?
Oczywiście pozostałe produkty również opiszę ale muszę je lepiej poznać. Jak wiecie nie jestem wielką fanką olejowania włosów więc muszę powoli się przekonywać ;).
Mam nadzieję, że wszystkie lakieromaniaczki przyłączą się do Akcji!

sobota, 14 marca 2015

141# Denko

Hej wszystkim.
Dzisiaj mam post z pustakami. Będzie tego naprawdę sporo i mam nadzieję, że przeżyjecie. Opisy są krótkie i bez cen - trochę inaczej niż dotychczas ale dużo się tego nazbierało i mam ochotę jak najszybciej się z tym rozstać :).
Zapraszam do oglądania i czytania.
*
Hair Up, Szuchy Szampon do włosów - aplikacja straszna, dozownik bardzo ciężko chodzi. Efekt nie najgorszy ale nie powala.
Mariza, Szampon do włosów przetłuszczających się - fajny szampon, dobrze oczyszcza i jest wydajny.
Eva Nature, Szampon rumiankowy - nie zauważyłam rozjaśnienia, dobra wydajność i efekt oczyszczenia.
*
Yves Rocher, Szampon I<3MyPlanet - bardzo przypadł mi do gustu. Włosy dobrze oczyszczone, nie przyspiesza przetłuszczania. Dobra wydajność.
Aussie, Odżywka 3 Minute Miracle - po wypróbowaniu małego opakowania skusiłam się na większą pojemność. Ślicznie pachnie, wygładza włosy i nie przyspiesza przetłuszczania.
Yves Rocher, Malinowa Płukanka - delikatnie wygładza włosy, u mnie nie ułatwia rozczesywania, włosy po jej użyciu bardzo ładnie pachną. 
*
Isana, Żel pod prysznic - koszmar! Nigdy więcej. Gdy u mnie jeszcze stał w zapasach dobrze zauważyłyście - przy użyciu śmierdzi wymiotami. PRAWDA. Katastrofa.
Tołpa, Żel ujędrniający - ujędrnienia nie zauważyłam, mikrogranulki w żelu to fajny dodatek. Wydajność słaba, zapach za to cudny.
Yves Rocher, Żel pod prysznic - uwielbiam ten zapach i na pewno nie raz do niego wrócę! Żel pod każdym względem przypadł mi do gustu.
Organique, Pianka grecka - małe cudo. Myślałam, że starczy mi na dwa użycia a tutaj miłe zaskoczenie. Orzeźwiający zapach, dobre oczyszczenie skóry. Czego chcieć więcej? Dobrze, że jeszcze jedna sztuka jest w zapasie :X.
*
Mades Cosmetics, Mgiełka mango - bardzo przyjemny zapach, nie duszący. Niestety nie utrzymuje się zbyt długo. 
Yves Rocher, Żel malinowy z drobinkami peelingującymi - bardzo fajny umilacz codziennego mycia. Delikatne drobinki są wyczuwalne ale nie liczcie na efekt peelingowania. Zapach nieziemski!
Balea, Żel pod prysznic mandarynkowy - ach ten zapach. Bardzo fajny żel pod każdym względem.
*
Bodhi, Kawowy Peeling - RECENZJA. Polecam ale cena może być dla wielu osób zbyt wysoka. Zapach, wydajność oraz działanie na ogromny plus!
Tołpa, Peeling Czarna Róża - RECENZJA. Jak najbardziej warto wypróbować. Zapach jest cudowny, właściwości peelingujące bardzo dobre. Trzeba szukać na promocji :).
Ziaja, Pasta - bardzo fajny wynalazek, przypadł mi do gustu. W zapach czeka kolejna tubka.
*
Farmona, Peeling do ciała - słodki zapach, bardzo dobre właściwości ścierające. Nic dodać, nic ująć. Ostatnio często można go spotkać na promocji.
Ziaja, Masło kakaowe do ciała - ach ten zapach. Wydajność oraz działanie bardzo dobre. W zapachu można się zakochać. Nie polecam używać na diecie :).
Avon, Planet Spa masło do ciała - bardzo fajne masełko. Szybko się wchłania, wygładza i nawilża skórę. Ma delikatny, niedrażniący zapach.
*
Skarb Matki, Oliwka - dobry produkt. Świetnie nawilża i pozostawia skórę miękką i gładką w dotyku. Zapach - bez specjalności, w końcu to dla dzieci i lepiej by tak było :).
Joanna, Olejek Oleje Świata - tutaj już zapach był cudny, działanie bardzo dobre. Skóra miękka i gładka, dobrze natłuszczona.
Isana, Zmywacz do paznokci - niezmiennie ulubiony.
Nivea, Balsam pod prysznic - nieziemski zapach i dobre działanie dla normalnej skóry. Sucha będzie niewystarczająco nawilżona.
*
Mariza, Serum ujędrniające - lejąca się, lekko galaretowata konsystencja. Występuje uczucie chłodzenia. Skóra delikatnie wygładzona. Serum ma przyjemny zapach.
Mariza, Rozświetlające Mleczko Mango&Liczi - zdecydowanie polecam! Delikatne drobinki świetnie rozświetlają skórę, mleczko dobrze nawilża. No i zapach jest bardzo ładny.
Palmer's, krem do biustu - RECENZJA. Dobrze wspominam i na pewno jeszcze do niego wrócę.
*
Holika Holika, Krem BB - genialny! Jak tylko będę miała możliwość to kupię bez zastanowienia. Świetne krycie jak na krem BB, nie zapycha, matuje, po prostu cudo.

La Roche-Posay Anthelios - bardzo fajny kremik. Nie zapycha, matuje i dobrze nawilża.

Clarins, Gentle Foaming Cleanser - po jego użyciu moja twarz aż skrzypiała z czystości. Jak tylko będę miała możliwość to kupię bo się zakochałam.
Clarins, Serum Antycellulitowe - mini próbka, nie jestem w stanie określić działania. Lekko nawilża, ma ładny grejpfrutowy kolor.
Yasumi, Maska Czekoladowa - zrobiłam ją sobie i mamie. Byłyśmy zadowolone z zapachu. Skóra po jej użyciu była miękka i gładka w dotyku.
Rimmel, Mascara z olejem arganowym - na początku w ogóle nie było widać efektu, musiała troszkę podeschnąć. Szybko zaschła tak, że pozostawiała grudki i nieładny efekt posklejanych rzęs. W okresie "na chodzie" efekt był bardzo fajny - wydłużenie, rozdzielenie rzęs.
*
Mariza, Tonik Antybakteryjny i Nawilżający - nigdy więcej do nich nie wrócę. Uczucie klejącej się buzi, nawilżający się pienił. Żadna przyjemność używania. 
Avene, Woda termalna - delikatna, fajnie łagodzi podrażnienia.
Bioderma, Żel do twarzy - byłam z niego zadowolona. Nie pomógł pozbyć się niespodzianek ale na trochę matowił skórę oraz bardzo dobrze zmywał codzienny makijaż.
*
Ziaja, Żel pod oczy ze świetlikiem - RECENZJA. Delikatne nawilżenie i chłodzenie. Dobry żel na lato, np. do porannego stosowania.
Eveline, Krem do rąk SOS - RECENZJA. Świetny kremik. Moje dłonie były bardzo dobrze nawilżone, nie kleiły się. 
Fennel, Cytrynowy Mirt - masło do ciała - pachniał jak cytrynowy Ludwik :D. Zużyłam do smarowania łydek. Wydajne i dobrze nawilżające.
Bandi, Nawilżający krem - na początku bardzo fajnie nawilżał. Po dłuższym czasie zaczęły się pojawiać wypryski mimo nie zmieniania kosmetyków do pielęgnacji. Myślałam, że będzie ulubieńcem, niestety się przeliczyłam. Bardzo wydajny.
*
Soraya, Serum do ciała - lepsze niż serum wyszczuplające. Wygładza skórę i delikatnie chłodzi. 
Ados, Zmywacz do paznokci - bardzo fajny zmywacz, nie wysusza płytki, szybko radzi sobie z lakierami.
Johnson's Baby, Oliwka - używałam jej na ciało pod prysznicem. Fajnie natłuszczała i ładnie pachniała.
I na koniec jak zawsze saszetki :).
Zapraszam na rozdanie! KLIK.
Oczywiście będzie jeszcze kilka recenzji dotyczących produktów z tego denka. Po prostu musiałam opublikować ten post by na dobre pożegnać się z tą dawką pustaków :D.
Co uważacie? Mieliście coś z tego grona?

wtorek, 10 marca 2015

140# Nowości

Witajcie,
Wiem,  że ostatnio moja aktywność blogowa znacznie zmalała. Jest to spowodowane nową pracą a także uczelnią. Do tego moja komórka powariowała i nie mogę na niej komentować blogów :(. Wyświetla mi tylko 5 najnowszych postów i nie chce zjechać niżej.
Tak jak ostatnio Wam wspominałam - moja mama na urodziny bloga zrobiła mi miłą niespodziankę i powiedziała bym wybrała sobie coś na prezent. Do tego pokażę Wam jeszcze jeden Box, który ostatnio do mnie trafił. Ciekawi?
*
Odżywka przyspieszająca wzrost paznokci Sally Hansen Maximum Growth. Mają być twarte i się nie łamać. Jak jest? Na razie bardzo fajnie. Paznokcie rosną, nie rozdwajają się i o dziwo na razie wszystkie są równej długości :). Była na promocji i kosztowała 12,99zł
O kremiku do rąk Synergen czytałam na kilku blogach pozytywne opinie. Byłam bardzo ciekawa jak się spisze i czy zapach przypadnie mi do gustu. Kosztował 3,89zł
*
Ostatnio zużyłam jedno opakowanie tego peelingu z Farmony, więc przyszedł czas na zakupienie następnego. A, że był w promocji to znów wybrałam taki sam. Kosztował 9,99zł.
Nigdy nie miałam do czynienia z szamponami Tołpy więc, gdy zobaczyłam jeden na promocji od razu po niego sięgnęłam. Ma głęboko oczyszczać oraz normalizować. Mam nadzieję, że dobrze się spisze. Kosztował na promocji 17,99zł.
*
I ostatnie dwa produkty to serum z Kolastyny, które na szczęśnie nie ma w składzie parafinu, ale za to alkohol jest bardzo wysoko. Było na szafce z przecenionymi produktami i kosztawało 8,99zł.
Na koniec skarpetki. Mam już rękawiczki, brakowało mi tylko skarpetek, które będę mogła nakładać na posmarowane maskami stopy i zostawiać je na noc. Ich cena to 6,49zł.
Ostatnio ShinyBox zrobił promocję na styczniowe pudełko. 10zł rabatu w moim przypadku równało się darmowej wysyłce. Box już wcześniej mi się podobał ale z racji ogromnych zapasów kosmetyków nie zdecydowałam się na jego kupno. Ostatecznie zdecydowałam się na promocji a dodatkowo otrzymałam dwie kredki-cienie Etre Belle. To już w ogóle mi się opłaciło :)
Oto co znalazłam w środku:
Z Sylveco - balsam myjący do włosów z betuliną oraz oczyszczający peeling do twarzy. Z kosmetykami tej firmy nie miałam nigdy do czynienia, są dla mnie nowością :).
Perełki rozświetlające Glazel na pierwszy rzut oka i roztarcie bardzo mi się podobają. 
Balsam do ust marki Vedara jest mi w ogóle nieznany więc jak tylko wykończę to co obecnie używam to zabiorę się za to maleństwo :).
Jeśli chodzi o serum Beautyface to trafiła mi się wersja kolagenowa. Jestem bardzo zadowolona, że taka wpadła mi w łapki. Mam nadzieję, że się sprawdzi.
Zapraszam na moje rozdanie :) KLIK.
To wszystko co na dzisiaj przygotowałam. W zanadrzu mam sporo recenzji oraz denko giganta. I chyba nie dam go opisać tak jak wszystkie moje projekty z pustakami bo jest tego zdecydowanie za dużo :D. Zresztą zobaczycie sami ;)
Trzymajcie się! 

wtorek, 3 marca 2015

139# Zakupy i wygrane

Witajcie!
Dzisiejszy post to pierwsza dawka nowości, które ostatnio się u mnie pojawiły. Ostrzegam! Dużo zdjęć :).
Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do oglądania i czytania.
*
W lutym miałam przyjemność pierwszy raz w życiu odwiedzić drogerię DM w czeskim Cieszynie. Przyznam od razu - moje zainteresowanie spadło na markę Balea. Przed wyjazdem nie zrobiłam żadnego rekonesansu ani chciej listy. Poszłam na żywioł, a oto prezentacja co ze sobą przywiozłam:
Serum przeciwstarzeniowe Q10. Miałam na nie już wcześniej ochotę, więc ten produkt akurat obczaiłam wcześniej. 119 koron = 4,38 euro - około 18zł
Serum do skóry mieszanej i tłustej. Muszę przyznać, że wybrałam w ciemno i dopiero po powrocie poczytałam o nim w necie. Mam nadzieję, że się sprawdzi. 78,80 koron = 2.5 euro - około 12 zł
Krem-maska do rąk. Taki sam możecie wygrać w urodzinowym rozdaniu :) 37,90 koron = 1,4 euro - około 6zł
*
Dorwałam jeszcze jakiś zimowy zestaw - w nim żel pod prysznic oraz balsam do ciała. Wszystko tak razem opakowane. Mam nadzieję, że będzie przyjemnie pachniał. 72,90 koron = 2,69 euro - około 11 zł
Szampon nawilżający Mango&Aloes
Szampon nadający włosom objętość Wiśnia&Jaśmin.
Nie miałam do czynienia z tymi szamponami nigdy. Mam nadzieję, że się sprawdzą bo akurat objętość moim włosom by się przydała :). Każdy: 29,90 koron = 1,10 euro - niecałe 5zł
Żel/Mleczko pod prysznic Beautiful Feelings. 39,90 koron = 1,47 euro - 6 zł
Balsam do ciała White Passion. 34,90 koron = 1,29 euro - około 5,50zł
Żel pod prysznic Pomarańcza&Wanilia.
Żel pod prysznic Limonka&Aloes.
Żel pod prysznic White Passion.
Żele jak to żele :D. Trochę powąchałam je w sklepie ale nie chciałam by ktoś mi zwrócił uwagę więc zapachy są trochę bardziej przypadkowe. Większe nadzieje pokładam w mazidłach :D.
To tyle jeśli chodzi o nowości z DM. Ceny kosmetyków Alverde akurat były wyższe od produktów Balea więc głównie na tych drugich się skusiłam. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja i wtedy bardziej się przygotuję do zakupów. Każdy: 29,90 koron = 1.10 euro - około 4,5zł
Kolejne nowości pochodzą z wygranych. Ostatnio szczęście bardzo mi dopisało! A oto cudowności, które do mnie przywędrowały:
Te niesamowitości wygrałam u Agaraszki. Oprócz kosmetyków, o których wiedziałam: piance greckiej Organique, EOSie, balsamie w serduszku Bomb Cosmetics oraz kremie do rąk L'Occitane dostałam jeszcze matową szminkę Golden Rose (to moja pierwsza!) oraz kilka bardzo fajnych próbek:
Dziękuję bardzo! Wierzę, że wszystko się sprawdzi :).
*
Linka Karo wyróżniła mnie przy wynikach swojego rozdania. Jestem u niej jedną z Top Komentatorek. To niesamowicie miłe kiedy ktoś docenia Twoją obecność na swoim blogu :). Nie miałam pojęcia co dostanę więc tym bardziej byłam ciekawa co się znajdzie w kopercie. Ach, moje oczy ujrzały takie cuda:
Balea, Hyaluron Booster - ma pomagać w walce ze zmarszczkami mimicznymi. Pokładam w nim duże nadzieje! :D
Pędzel Zoeva - mój pierwszy. Pierwsze wrażenia są bardzo dobre :).
Oczywiście dostałam jeszcze masę próbek, ale nie tylko "saszetkowych". Autorka rozdania umożliwiła mi wypróbowanie, np. kremu BB Holika Holika, który jest genialny! Również mam próbkę peelingu Lash Dark Angels. Jest również słoiczek kremu ze śluzem ślimaka i wiele innych wspaniałości.
*
Ostatnia nowość przyjechała do mnie od Karoliny. Jest to paletka MakeUp Revolution. Z kosmetykami tej marki nie miałam nigdy do czynienia, paletki cieni bardzo mnie kusiły. W końcu mam swoją!
Kolory niesamowicie mi się podobają. Oczywiście będzie recenzja!
Dziewczyny, dziękuję Wam za te niesamowite kosmetyki. Wiecie jak mnie uszczęśliwić :D. Mam nadzieję, że wszystko spisze się bardzo dobrze, a recenzje będę pisać z wielką przyjemnością.
Tymczasem wszystkich zapraszam na moje rozdanie, gdzie możecie wygrać kosmetyki Balea i niespodziankę KLIK.
Co uważacie o moich zakupach w DM? Wiem, że nie są jakieś specjalne ale mnie cieszą :). Miałyście do czynienia z tymi produktami?
Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie o moich nowościach.
Czekam na komentarze! :)